09.01.2016

18-nastka Radwańskiej w inaugurującym turnieju!

A-Radwanska

Agnieszka Radwańska zdobyła swój 18-tytuł w karierze zwyciężając w chińskim Shenzhen. Krakowianka w finale pokonała 2:0 (6:3 6:2) z Alison Riske, która grała bardzo dobrze. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, obie tenisistki nie zwalniały tempa, jednak po czasie minimalną przewagę na korcie osiągnęła piąta rakieta świata. Agnieszka w otwierającym turnieju sezonu dzięki doskonalej grze zdobyła także wyższe rozstawienie na Australian Open kosztem Marii Sharapovej.

Set 1

Spotkanie zaczęło się od podania krakowianki, która na spokojnie je obroniła. Już od początku oglądaliśmy długie wymiany, co mogło zwiastować emocjonujący mecz. Radwańska grała regularnie, nie popełniała niewymuszonych błędów, ale również rywalka zaczęła od utrzymania gema (1:1). Riske uderzała płasko i za każdym razem próbowała przejąć inicjatywę, co dało jej szybko break pointa. Na szczęście Isia trzy razy pod rząd bardzo dobrze zaserwowała i zażegnała sytuacji (2:1). Zdecydowanie było widać od pierwszych minut, że Amerykanka jest najgroźniejszą przeciwniczką z jaką Agnieszka grała w Shenzhen. Alison nie zwalniała tempa i po raz kolejny wyrównała stan seta.

Turniejowa „jedynka” świetnie serwowała w trudnych momentach, naprawiała błędy z wcześniejszych wymian i obroniła kolejne podanie. Tenisistka z Pensylwanii coraz częściej witała przy siatce, wykorzystywała każde krótsze zagranie i próbowała jeszcze bardziej zdominować naszą reprezentantkę. Radwańska także nie chciała cofnąć się do defensywy, uderzała pod końcową linię, co wychodziło jej równie dobrze jak rywalce (4:3). W ósmym gemie krakowianka wreszcie dostała szanse na przełamanie. Nowe piłki rozregulowały celownik 25-latki, która straciła podanie wyrzucając ostatnią piłkę z forehandu (5:3). Po 38. minutach biało-czerwona wykorzystała trzecią piłkę setową i zamknęła partię na swoją korzyść (6:3)!

Set 2

Drugą część spotkania Riske mogła rozpocząć bardzo źle, ale udało się jej obronić break pointy i utrzymać serwis (0:1). Było widać, że reprezentantka Stanów Zjednoczonych powoli nie wytrzymuje tempa rywalizacji. Zupełnie inaczej prezentowała się Radwańska, która wygrała gema „na sucho”. Isia wpadła w mały dołek i także dała szansę na przełamanie, ale zagrała bardzo dobrego dropshota, a następnie loba, który ustawił wymianę. Cały mecz Agnieszka świetnie serwowała, co udowodniła także na koniec tego podania zdobywając siódmego asa w spotkaniu (2:2)! Niewykorzystane szanse się mszczą i tym razem było podobnie. Polka dwa razy znakomicie zreturnowała i przełamała przeciwniczkę (2:3)! Ubiegłoroczna triumfatorka WTA Finals grała coraz lepiej i ponownie znalazła sposób na Riske! Po utrzymaniu własnego gema konsekwentnie grała w defensywie i kontrowała zagrania Amerykanki co dało jej kolejnego breaka. Nasza najlepsza singlistka wykorzystując dopiero trzecią piłkę meczową zdobyła 18-tytuł w karierze (6:2)!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz