26.06.2015

Agnieszka zagra o tytuł w Eastbourne!

Radwanska-8

Agnieszka Radwańska wygrała 2:1 (6:1 6:7 6:2) z Sloane Stephens (USA) w półfinale turnieju w Eastbourne! Polka po raz pierwszy od imprezy w Montrealu (2014) zagra o tytuł na kortach WTA Tour. Krakowianka mogła zakończyć pojedynek w dwóch partiach, jednak zabrakło spokoju w końcówce. W finale jej rywalką będzie Caroline Wozniacki (Dania) lub Belinda Bencic (Szwajcaria).

Pierwszy set rozpoczął się dla Agnieszki od trudnego utrzymania podania. Zaczęła od 0:30, a następnie rywalka miała dwa break pointy. Na szczęście po grze na przewagi Radwańska obroniła swojego gema. Stephens zagrała pewnie, dobre forehandy i mieliśmy równowagę w partii (1:1). Niestety Isia dalej miała kłopoty przy serwisie, jednak ponownie wyszła z opresji broniąc sześć piłek na przełamanie w tym gemie! Niespodziewanie już chwilę później to krakowianka zdobyła przewagę (3:1). Kolejne podanie nasza reprezentantka wygrała „na sucho”. Sloane pogubiła się całkowicie, nawet wizyta trenera w przerwie nie pomogła jej pozbierać się i łatwo oddała drugie podanie (5:1). Agnieszka nie zaprzepaściła szansy i szybko zakończyła premierową odsłonę (6:1)!

Następny set zaczął się zupełnie inaczej niż otwierająca część spotkania, szybkie gemy i mieliśmy 1:1. Przy kolejnym gemie Amerykanki dobre returny Isi, lecz na nic się to zdało. Stephens wreszcie wróciła na właściwe tory i grała bardzo dokładnie dzięki czemu utrzymała serwis. Tym razem to Radwańska przestała grać, straciła podanie, wrzucała piłki w siatkę, kompletnie nic jej nie wychodziło (3:1). Przestój w grze miał na szczęście miejsce tylko w jednym gemie. Szybki rebreak, ale nie ma co ukrywać, że wiele zasługi przy tym miała rywalka, która popełniła trzy podwójne błędy serwisowe (3:2). Gra się wyrównała, obie tenisistki wygrywały swoje podania i dalej nie wiedzieliśmy kto zwycięży w tej partii (5:5). Kłopoty 22-latki zaczęły się tuż przed tie-breakiem. Wielkie nerwy zawodniczki ze Stanów Zjednoczonych dały się we znaki, proste błędy i break wpadł na konto Polki. Agnieszka wypuściła jednak okazję z rąk i dała się odłamać. W tie-breaku więcej zimnej krwi zachowała Stephens, która zwyciężyła 7-3.

Decydujący set zaczął się lepiej dla Isi, która utrzymała swoje podanie. Co więcej chwilę później wyszła już na pewne prowadzenie przełamując i broniąc kolejnego gema (3:0). Amerykanka całkowicie straciła ochotę do gry. Ponownie poprosiła trenera w przerwie, który próbował ją zmotywować. Sloane znów wróciła do pewnej gry! Wygrała gema Radwańskiej i zniwelowała stratę breaka (3:2). Stephens nie cieszyła się jednak długo z takiego rezultatu. Mnóstwo błędów przy swoim serwisie, duże out’y z forehandu i scenariusz mógł być tylko jeden – przełamanie dla Isi (4:2)! Na szczęście Polka nie oddała już przewagi i zwyciężyła po ponad dwóch godzinach gry (6:2)! Czyżby tytuł przed Wimbledonem? Tego właśnie życzymy Radwańskiej!

Zobacz także

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Agnieszka zagra o tytuł w Eastbourne!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Shakal
Gość

Ogladałem ten mecz i jestem pod wrażeniem gry Agnieszki! Dla mnie WTA to jaka totalna abstrakcja jesli chodzi o przebieg meczu.
Komentatorzy Eurosportu słusznie podkreslili, że ten jeden set dla Amerykanki był w pełni zasłużony. Ale pierwszy set? Agnieszka wygrała 6:1 ktos sobie pomysli ze latwizna, ale to nasza Polaka musiala bronic najpierw bodajze az 10 BP!
Ogólnie to szacun dla niej, wierze, że wygra ten turniej i Wimbledon miejmy nadzieje. Wtedy zamknęłaby usta dosłownie wszystkim krytykantom jej obecnej formy w 2015 roku.

wpDiscuz