21.01.2015

Australian Open: Janowicz vs. Monfils

Jerzy-Janowicz-5

Kolejne spotkanie Jerzego Janowicza na kortach w Melbourne. Tym razem przeciwnik znacznie lepszy od Japończyka, z którym po trzech godzinach awansował do II rundy Australian Open. Mianowicie JJ zagra z Gaelem Monfilsem (Francja). Spotkanie zaplanowane jest na 7:30 czasu polskiego, jednak można się spodziewać meczu trochę później.

Przeszkoda nie do przejścia?

Rywal w drugiej fazie AO już nie jest „anonimowy”. Francuz kilka lat temu zaliczał się do światowej czołówki i tylko przez kontuzje spadł tak nisko w rankingu. To oczywiście nie oznacza, że Monfils nie jest groźny, wręcz przeciwnie – swoich umiejętności defensywnych nie zatracił co pokazał w meczu z Pouille. Reprezentant Trójkolorowych w tym pojedynku będzie zdecydowanym faworytem i to nie tylko ze względu na doświadczenie, czy wyższe umiejętności, ale przede wszystkim formę jaką prezentuje.

Niby w rywalizacji ze swoim rodakiem strasznie się męczył, wygrał dopiero po pięciu setach, ale pokazał w dwóch ostatnich partiach bardzo dobry tenis. O Janowiczu i jego pojedynku możecie przeczytać we wcześniejszym wpisie, ale w skrócie można to określić jako bardzo przeciętna gra łodzianina. Jeżeli Polak zagra podobnie w jutrzejszym meczu to nie ma czego szukać w starciu z Gaelem.

Z kim zagra Jerzyk?

Warto przedstawić choć w skrócie sylwetkę Monfilsa. Bardzo dobra defensywa, szybkie przejście z obrony do ataku i przede wszystkim jego forma fizyczna jest na najwyższym poziomie. Dużo biega, zawsze wytrzymuje do końca, jednak z tym wiążą się właśnie jego kłopoty. Często przeciąża swój organizm i później długo pauzuje z powodu wszelakich kontuzji. Lubi grać szybko, ryzykować, ale najlepiej czuje się zza linii końcowej. Posiada także bardzo przyzwoity serwis, więc ma czym postraszyć Janowicza.

Wystarczy przytoczyć choćby statystyki z meczu z Pouille. Zdobył 23. asy przy tylko 7. podwójnych błędach serwisowych, do tego 67% celności pierwszego podania przez pięć odsłon robi wrażenie. Na pewno warto zwrócić uwagę na to, że dał sporo szans swojemu rodakowi na przełamanie (2/11 zostały wykorzystane). Przyjrzyjmy się jeszcze ostatniej i chyba moim zdaniem najwięcej mówiącej statystyce w porównaniu do Jerzyka. Myślę tutaj o stosunku winnerów do niewymuszonych błędów. Francuz pod tym względem wypadł o wiele lepiej od tenisisty z Łodzi. 58/32 może nie robi ogromnego wrażenia, jednak jest to zdecydowanie lepiej od naszego reprezentanta w meczu z przeciętnym Japończykiem.

Konkluzja

Podsumowując nie sądzę, że JJ z taką grą jest w stanie wygrać spotkanie, jednak oczywiście jego szans nie ma co przekreślać. Polak mobilizuje się na trudnych rywali i gra znacznie pewniej. Wspomnę tylko o meczach z Nadalem, czy Murray’em gdzie Janowicz miał piłki setowe. Być może również w starciu z Monfilsem przyjdzie pełna koncentracja i zobaczymy zupełnie inne oblicze Jurka. Obym się mylił i Jerzyk awansował do kolejnej rundy Australian Open!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz