03.10.2017

Awans do III rundy mimo nierównej gry

Radwanska-China-Open-II-round

Agnieszka Radwańska wygrała 2:0 (7:5 7:5) z Shuai Zhang w II rundzie China Open. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, Isia musiała walczyć o każdą piłkę, a Chinka wcale nie grała źle. W ważnych momentach lepsza była Radwańska i to zadecydowało o ostatecznym wyniku. W kolejnej fazie turniejowa „jedenastka” zmierzy się z Darią Kasatkiną. Mecz już w środę nie przed 15:00 czasu polskiego!

Rywalka przyszła z pomocą

Początek spotkania był bardzo wymagający dla Agnieszki, która biegała od jednej strony kortu do drugiej. Zhang bardzo dobrze rozrzucała Biało-Czerwoną, ale wreszcie zaczęła się mylić. O ile przez pierwsze gemy obie zawodniczki utrzymywały własne podania, tak później mieliśmy mały rollercoaster.

Rozpoczęło się w siódmym gemie od przełamania na korzyść Radwańskiej, lecz już po chwili krakowianka roztrwoniła przewagę. Dokładnie tak to można określić, ponieważ błędów było za dużo, zdarzył się nawet double fault, więc nasza zawodniczka nie ma nic na swoje usprawiedliwienie w tej sytuacji.

Przez całego seta mogliśmy oglądać świetne zagrania z obu stron, ale również fatalne pomyłki, które w końcówce rozstrzygnęły losy partii. Reprezentantka Polski ponownie przełamała serwis Shuai i tym razem prowadzenia już nie oddała! Po 48. minutach gry Isia zwyciężyła w premierowej odsłonie meczu (7:5).

Comeback Agnieszki

W tym sezonie kibice Radwańskiej zdążyli już przywyknąć, że drugi set jest katorgą dla samej zawodniczki. Początek jak to ostatnio bywało słaby i na efekt nie musieliśmy zbyt długo czekać. Chinka bezproblemowo wyszła na prowadzenie 3:0 i wydawało się, że będziemy musieli jeszcze trochę zaczekać na ostateczne rozstrzygnięcie spotkania.

Na szczęście dla Polki przeciwniczka zaczęła pomagać kolejnymi błędami i bardzo szybko zrobiło się 3:3! Nie można także zapomnieć o znakomitej grze w defensywie, którą prezentowała turniejowa „jedenastka”. Od czasu do czasu potrafiła zagrać fenomenalne skróty, ale również atakowała do siatki, co tym bardziej zdezorientowało rywalkę.

Była nawet szansa na cztery gemy z rzędu dla Agnieszki, lecz tym razem Isia nie była już tak skuteczna. Przy pierwszej piłce miała dogodną sytuację, jednak zły wybór i zagranie piłki wprost na rakietę reprezentantki gospodarzy zaprzepaściło szansę na objęcie prowadzenia.

Po kilku minutach mogliśmy się cieszyć breakiem i wszyscy liczyliśmy, że Polka zakończy mecz. Tak łatwo nie mogło być! Radwańska serwując na awans znów się pogubiła i ponownie mógł zadecydować tie-break. Mógł, ale podobnie jak w otwierającym secie zakończyło się na 7:5! Zhang nie wytrzymała presji, popełniała więcej błędów i po przełamaniu tym razem Biało-Czerwona utrzymała gema, który zapewnił jej grę w III rundzie China Open.

Zobacz także

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "Awans do III rundy mimo nierównej gry"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Tym bardziej ze Honkong lezy obok Zhuhai. Chyba nie bedzie latac do Polski z powrotem?

Party
Gość

Chociaz, po China Open bedzie na miejscu 17-19 w rankingu WTA. Na Zhuhai (12 zawodniczek) powinno wystarczyc. Dla pewnosci ugrac kilka punktow w Hongkongu.

Party
Gość

Tenisowo ciezki rok dla Radwanskiej. Choroby, choroby, wirusy, bakterie. Powinein byc radosny bo miala fajną impreze slubną, ale na korcie idzie jak po grudzie. Nie wiadomo czy w ogole sie zalapie do Zhuhai WTA Elite Trophy – raczej nie – ale tam mozna tez zarobic. Ostatnio Kvitowa dorobila sobie tam w 2016 roku 665 tys. USD.
Jedyna nadzieja to wild card, ale Chinczycy moga ją dac jakiejs Chince.

Party
Gość

Radwanska odpada. 6:2 w trzecim secie. Nie starczylo sil na skoncentrowana gre, a to przeciez Kasatkina miała byc nieskoncentrowana. Przy 5:4 w drugim secie i 30:30 tylko dwie piłki dzieliły od wygrania meczu. Gdyby wtedy Radwanska wygrała, to bysmy cmokali z zachwytu. A tak pozostał mały niedosyt, ze jednak sił nie starczyło.
Kasatkina wygrała swoim przebijaniem, dobra obrona, brakiem przestojow, i potrafiła zbic piłke Radwanskiej jak nadarzyła sie okazja. AR zeby wygrac to musiałaby miej siły na trzeci set, albo Kasatkina musiałaby zaczac regularnie pomagac. Nic takiego sie nie zdarzyło. Okazało sie ze dla AR lepsze duze strzelby (Kwitowa, Pliskowa) ktore sie myla, ni troche mniejsze strzelby, ale za to regularne.

Party
Gość

Byl cien szansy ale juz 5:2 i podanie Kasatkiny. 4 punkty do konca. Szkoda.

Party
Gość

Juz 4:1 dla Kasatkiny, trudno liczyc na cud bo Kasatkina nie wyglada na zmeczona. Po prostu przebija a Radwanaka nie moze skonczyc. A jak tylko wysoka pilka to Kasatkina sama ja na spokojnie zbija. Blisko konca.

Party
Gość

Zle to wyglada. Kasatkina ma sily a Radwanska coraz mniej , co powoduje bledy i pilka czesciej ladyje na siatce.

Party
Gość

Na razie przelamanie i przewaga Kasatkiny 2:1. Kasatkina wyjatkowo spokojna, i co najgorze rzadko sie myli. Taktyke ma na przebijanie i niech Radwnska kombinuje jak zakonczyc punkt.

Party
Gość

Bylo dobrze, dwie pilki od wygrania meczu. Ale Kasatkina jakos sie wykarasakala. 5-7 i bedzie trzeci ser. Kasatkina bardzo spokojna. Wyglada ze wypunktuje nasza isie, choc ta gra bardzo solidnie. Kasatkina za malo sie myli, jak nie zacznie sie mylic to bedzie krucho.

Party
Gość

Solidna gra, obydwoch zawodniczek. Kasatkina bardzo uwazna, gdy przelamala Radwanska na 4:3 myslalem ze po secie. 6-4 w piewszym secie dla Radwanskiej, jedna z pilek Radwanskiej po lobie Kastakiny – nie-sa-mo-wi-ta.

Party
Gość

Chinki czuja wielka presje na swoim boisku, i to pomaga wygrywac decydujace gemy.
Na razie jest dobrze oby Kasatkina tez sie zaczela mylic (a nie zagrac mecz zycia). Kasatkina -Radwanska 0:0 wiec bedzie cos nowego.

wpDiscuz