27.10.2014

Bazylea: Szósty triumf w domu!

Roger-Federer-4

Roger Federer (Szwajcaria) wygrał 2:0 (6:2 6:2) z Davidem Goffinem (Belgia) w finale Swiss Indoors Basel. Sam finał na pewno nie przejdzie do historii jako ekscytujący i trzymający w napięciu do samego końca, jednak w trakcie turnieju oglądaliśmy naprawdę ciekawe pojedynki. Wystarczy wspomnieć zwycięstwo Borny Corica (Chorwacja) z Rafaelem Nadalem (Hiszpania) bądź bardzo dobre spotkanie Grigora Dimitrova (Bułgaria) przeciwko Vaskowi Pospisilowi (Kanada).

Szybki powrót do domu

W Bazylei zagrał także Jerzy Janowicz, lecz Polak na pewno nie będzie miło wspominał występu podczas tej imprezy. Odpadł już w pierwszym spotkaniu z Denisem Istominem (Uzbekistan) po bardzo słabej grze. Kompletnie nic nie wychodziło łodzianinowi, popełniał proste błędy, serwis nie stał na najwyższym poziomie i zabrakło po prostu woli walki. Tylko dwa ugrane gemy i szybkie pożegnanie się z Swiss Indoors Basel. Od dłuższego czasu JJ zmaga się z kontuzją, która także podczas tego meczu przeszkadzała mu zagrać na 100%.

Już w pierwszej rundzie mieliśmy niespodzianki za sprawą Mikhaila Kukushkina (Kazachstan) i wspomnianego Corica. Kazach wyeliminował turniejową „trójkę”, Stana Wawrinkę (Szwajcaria) po trzech setach. Nie był to najlepszy dzień Szwajcara i miało to odzwierciedlenie na korcie. Szybka porażka Stana dziwi, tym bardziej z Kukuskinem, który przez pół sezonu był całkowicie niewidoczny. Borna także zaskoczył wygrywając z Ernestsem Gulbisem (Łotwa). Chorwat we wspaniałym stylu poradził sobie z bardziej doświadczonym rywalem i bez problemów awansował do kolejnej fazy.

Chorwat zachwycił publiczność

W II rundzie wygrywali faworyci, jednak ćwierćfinały zrekompensowały ten „niedobór”. Goffin eliminujący Milosa Raonica (Kanada) oraz Coric sensacyjnie wygrywający z Nadalem. O tym pojedynku trochę więcej możecie poczytać we wcześniejszym wpisie. Również byliśmy świadkami bardzo ciekawie zapowiadającego się spotkania Federera z Dimitrovem. Dima nazywany „Baby Rogerem” nie sprostał jednak mistrzowi i przegrał po dwóch partiach.

Kolejne mecze w turnieju raczej bez większej historii. O ile w półfinałach Karlovic i Coric powalczyli z przeciwnikami, tak w meczu o tytuł Goffin nie sprostał presji i musiał uznać wyższość Fedexa. Roger w Bazylei wygrał po raz szósty! Można powiedzieć, że jest to jego domowy turniej i zawsze gra tutaj na 250%. Udowodnił, że nie ma zamiaru schodzić ze sceny i powalczy jeszcze w kolejnych sezonach.

Bohaterowie imprezy w Bazylei

Najlepszym zawodnikiem tego turnieju niewątpliwie Goffin. Belg oprócz tego, że dotarł do finału pokonał po drodze Raonica, Corica (który także zaliczył świetny rezultat). Również pierwsza i druga runda nie należały do najłatwiejszych, odpowiednio wygrana z Thiemem i Dodigiem. Na wyróżnienie zasługuje także Borna. Niecodziennie pokonuje się byłego lidera rankingu i to w wieku 17. lat!

Najgorszy? Wspomniany Wawrinka i dorzuciłbym do niego jeszcze JJ, który naprawdę zawiódł na całej linii w tym turnieju. Myślałem, że z Istominem pokaże swój najlepszy tenis, jednak bardzo się pomyliłem. Janowicz jest cieniem samego siebie sprzed kilku miesięcy. Wawrinka wiadomo także nie pokazał niczego czym można się zachwycać. Przed nami ostatni, zasadniczy turniej w roku – impreza w Paryżu, którą Polak wspomina pewnie najlepiej w całej swojej karierze tuż po Wimbledonie.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz