13.03.2016

Cierpliwość kluczem do zwycięstwa z Niculescu

Radwanska-Indian-Wells

W dwóch setach (6:2, 6:1) Agnieszka Radwańska pokonała Monicę Niculescu w III rundzie Indian Wells. Mimo pozornie łatwego wyniku było to bardzo trudne i wyczerpujące spotkanie dla trzeciej rakiety świata. Krakowianka musiała przez całe spotkanie być bardzo czujna i sporo się nabiegać, by awansować do kolejnej fazy turnieju. Styl gry jaki prezentuje rumuńska tenisistka jest bardzo niewygodny, co potwierdza 47. minut walki w pierwszym secie po ośmiu rozegranych gemach. W kolejnej fazie biało-czerwona zmierzy się ze zwyciężczynią pary – Jelena Jankovic vs. Coco Vandeweghe.

Set 1

Niedzielny pojedynek Agnieszki Radwańskiej z Monicą Niculescu rozpoczął się od podania naszej tenisistki. Gem otwarcia należał do Polki, chociaż specyficzny forehand rywalki niejednokrotnie zmuszał Radwańską do błędów. Kolejnego gema przeciwniczka rozpoczęła od punktu, ale po trzech następnych akcjach było 40:15 dla krakowianki. Rumunka obroniła pierwszy break point piękną wymianą, ale drugiego nie dała rady wyrzucając piłkę poza kort (2:0). Trochę więcej wymian i ciekawszej gry tenisistki zaprezentowały w trzecim gemie, dwa razy walczyły na przewagi, ale ostatecznie to Isia zdołała obronić własne podanie (3:0). W dalszej części spotkania Polka mimo dobrego otwarcia gema musiała uznać wyższość rywalki, która skutecznie kończyła wymiany pod siatką. Radwańska wyrównała na 30:30 szybkim returnem, ale po kolejnym serwisie Rumunki wyrzuciła piłkę na aut. Czwarty gem zakończył się błędem Polki pod siatką (3:1).

W piątym gemie mimo, że 27-latka była blisko zakończenia zabrakło jej kilka centymetrów, by sięgnąć piłkę po returnie rywalki. Końcówka zdecydowanie źle rozegrana przez Isię, najpierw piłka wylądowała na siatce, a potem Radwańska źle zaatakowała co wykorzystała rywalka i zagrała loba (3:2). Polka szybko odrobiła „stratę podania” przełamując rywalkę do 30! Rumunka, która zazwyczaj prezentuje defensywny styl gry, próbowała przejąć inicjatywę w wymianach i zmuszać Agnieszkę do własnych błędów. Ta sztuka mimo czterech break pointów Rumunce się nie udała, a przy ostatnim turniejowa „trójka” zagrała ładnym crossem i rywalka nie sięgnęła piłki. Wreszcie dwie kolejne akcje wygrała Polka i zapisała piątego gema na własne konto! Fantastyczny gem na zakończenie seta w wykonaniu Radwańskiej, który zakończył partię po 47. minutach gry (6:2)!

Set 2

Isia na otwarcie drugiej partii wygrała gema do zera! Na 40:0 Polka popisała się fantastyczną akcją przy siatce, a gema zakończyła asem serwisowym (1:0). Piękne wymiany i coraz lepsza gra krakowianki dały jej kolejne przełamanie (2:0). Rytm gry, który biało-czerwona złapała w siódmym gemie pierwszego seta okazał się kluczowy dla przebiegu całego spotkania. Radwańska oddała rywalce tylko jeden punkt przy własnym serwisie i zapisała trzeciego gema na własne konto. Wydawało się, że rozstrzygnięcie pierwszego seta na korzyść Agnieszki podłamało 34. rakietę świata, jednak mimo własnych błędów Niculescu nie składała broni. Zawodniczki rozegrały najdłuższego gema w meczu! Po sześciu break pointach Isia podwyższyła prowadzenia na 4:0! Po morderczym gemie przyszedł czas na chwilę oddechu, Radwańska wygrała drugi raz w tym secie „na sucho”! Rumunka mimo trudnej sytuacji nie poddała się i była w stanie wygrać honorowego gema (5:1). Cierpliwość i niesamowita precyzja jaką popisała się Polka w końcówce przypieczętowała zwycięstwo w tym pojedynku. Po godzinie i 28. minutach gry Agnieszka Radwańska awansuje do IV rundy turnieju na kortach w Indian Wells!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz