27.09.2017

Ćwierćfinał poza zasięgiem Radwańskiej!

Agnieszka Radwańska zakończyła przygodę z turniejem w Wuhan na III rundzie. Krakowianka w starciu o ćwierćfinał nie sprostała Ashleigh Barty, przegrywając z Australijką 6:4, 0:6, 4:6. Kolejnym przystankiem naszej tenisistki będzie turniej w Pekinie, w którym przed rokiem triumfowała.

Niepewny początek

Spotkanie rozpoczęło się od podania Radwańskiej. Tenisistki grały ze sobą po raz pierwszy, co było widoczne od samego początku. Niepewne uderzenia i zachowawcza gra Isi, dały Australijce szybko szansę na przełamanie. Barty co prawda odskoczyła na 3:1 i to ona lepiej prezentowała się na korcie, ale sytuacja błyskawicznie się odwróciła! Agnieszka zaczęła radzić sobie lepiej z odczytywaniem zagrań rywalki, jak również aktywniej prowadziła grę. 28-latka z Krakowa z 1:3 wyszła na 4:3, a przy 5:4 uzyskała dwie piłki setowe. Wykorzystała już pierwszą świetną kombinacją lob-smecz. Chociaż przez większość partii to Barty była bliżej wygranej, w kluczowych momentach popełniała proste błędy oddając cenne punkty, które zadecydowały o zwycięstwie w tej odsłonie.

Upss… coś się zacięło!

W przerwie między setami Radwańska skorzystała z przerwy toaletowej, a przeciwniczka konsultowała błędy z trenerem. Jak się okazało cenne uwagi 21-latka wzięła sobie do serca. Po przegranej partii reprezentantka Australii postawiła wszystko na jedną kartę – grała agresywnie, mocno i pewnie. Niemal wszystkie piłki lądowały w korcie, a Biało-Czerwona stała jak wryta i bezsilnie zmieniała stronę kortu… W tej części rywalizacji Ashleigh zanotowała jedenaście wygrywających uderzeń (Radwańska ani jednego)! Po zaledwie 27. minutach gry tenisistka z Ipswich zakończyła seta bez straty gema!

Do ostatniej piłki…

W decydującej partii było kilka zwrotów akcji, rozpoczęło się od dwóch przełamań. Agnieszka uzyskała przewagę (2:1), ale po chwili była zmuszona gonić wynik. Kluczowy dla losów seta i całego spotkania był piąty gem. W nim Barty ponownie odebrała podanie Radwańskiej i tego prowadzenia już nie roztrwoniła. Chociaż Isia broniła się do końca, a każda piłka kosztowała ją wiele sił, ostatecznie musiała uznać wyższość młodszej przeciwniczki.

To, że krakowianka chciała wygrać nie ulega wątpliwości – pokazały to chociażby cztery piłki meczowe, niemniej jednak Australijka była dzisiaj za mocna i zasłużenie awansowała dalej. Na dzisiejszą porażkę złożyło się wiele czynników, ale mając na uwadze dni bez treningów i chorobę Polki, Agnieszka nie była w stanie wyciągnąć z tego pojedynku nic więcej.

Zobacz także

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Ćwierćfinał poza zasięgiem Radwańskiej!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Witthoeft, 22 lata, 72 miejsce WTA, powinno byc dobrze. Panie ze soba jeszcze nie graly.

Party
Gość

Barty rzeczywiscie zaskakuje, wlasnie ograla Ostapenko 6:3, 6:0. Ostapenko po meczu z Muguruza, ale .. Barty caly czas grala jeszcze w deblu. Dopiero oddala polfinal debla walkowerem, pewnie kiedy poczula szanse na final w Wuhan. Niewatpliwie ten turniej to sukces Barty.

Party
Gość

China Open:
(1) Qualifier (byle nie Linette, bylo by szkoda)
(2) Zhang/Putinceva
(3) Kuzniecowa
1/4 final: Szarapowa :)

Party
Gość

Ta Barty sie rozochocila, pokonala nawet Pliskowa. A Linette ladnie przygotowala Muguruize, tak ze Ostapenko miala latwe zadanie. Linette troche sie wystraszyla ze moze wygrac i … zaczela grac bojazliwie. NA China Open znow od jutra eliminacje, najpierw Koreanka a potem Cepede, Linette powinna wejsc do do turnieju glownego.

wpDiscuz