08.06.2015

Czas na najlepszy okres dla naszych reprezentantów?!

przez

Wimbledon

Od początku tego sezonu wszyscy kibice oczekiwali dobrych wyników Agnieszki Radwańskiej i Jerzego Janowicza, lecz łagodnie mówiąc się zawiedli. Nasi reprezentanci zawiedli w większości turniejów, a na clay’u przegrywali mecz za meczem. O French Open trzeba jak najszybciej zapomnieć, ale teraz nadchodzi okres, w którym wreszcie Isia i Jerzyk powinni brylować – trawa i Wimbledon! Czy rzeczywiście tak będzie?

W poprzednim roku wiele więcej spodziewaliśmy się po Radwańskiej i Janowiczu, jednak wyszło jak zawsze. Balonik został nadmuchany, a skończyło się „tylko” przyzwoitymi wynikami. Krakowianka odpadła w IV rundzie Wimbledonu, a łodzianin z Wielkim Szlemie na trawie pożegnał się rundę wcześniej. Rywali mieli mocnych, ale nie z światowej czołówki (Makarova i Robredo).

Przed turniejem w Londynie Agnieszka startowała w Eastbourne, gdzie odpadła już po pierwszym meczu z Pavlyuchenkovą, natomiast Jurek w podobnym stylu przegrał w Halle z Herbertem. Jak widać nasi reprezentanci nie mają zbyt dużo punktów do obrony na trawie i moim zdaniem, jeśli tylko przygotowywali się pod ten okres to powinni zanotować skok w rankingu. Dużo mówiło się w mediach o tym, że Radwańska szykuje formę pod Wimbledon. Janowicz także na kortach w stolicy Anglii osiągnął swój życiowy sukces, więc oczekiwania względem niego są również wysokie.

Czy balonik znów zostanie napompowany? Czy może po słabych startach na Australian Open oraz French Open Isia i Jerzyk wystartują bez presji? W mojej opinii wszystko okaże się po pierwszych startach 26-latki (Nottingham) i 24-latka (Stuttgart). Liczę, że właśnie na Wimbledonie odnajdą najlepszą formę i odbudują swoją reputację, bo Radwańska ostatnio straciła wiele w oczach ekspertów. Janowicz zawsze był uważany za nieobliczalnego, więc albo wypali jak dwa lata temu, albo szybko pożegna się z turniejem.

Oby nasi tenisiści spisali się wreszcie na miarę oczekiwań Polaków. Już od dawna spadają na nich krytyczne opinie i wcale nie ma się co dziwić rozgoryczonym fanom. Część oskarża o brak zaangażowania, część o stawianie życia prywatnego nad sportowe, a jeszcze inni krytykują bo „muszą” bez podania przyczyny. Już za trochę ponad miesiąc okaże się jak poszło Radwańskiej i Janowiczowi. Wimbledon coraz bliżej!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz