02.09.2015

Doświadczenie wzięło górę. Radwańska w III rundzie!

Agnieszka-Radwanska

Agnieszka Radwańska nie pozostawiła złudzeń Magdzie Linette w II rundzie US Open. Bardziej doświadczona tenisistka wygrała 2:0 (6:3 6:2) i teraz zmierzy się z Madison Keys (USA). Jeżeli 15. zawodniczka rankingu chce zwyciężyć z Amerykanką musi wystrzegać się przestojów w grze, które także miały miejsce w meczu z trzecią rakietą naszego kraju.

Rywalizacja Polek rozpoczęła się od podania Isi, która pewnie weszła w spotkanie wygrywając gema „na sucho”. Od początku meczu było widać różnicę między tenisistkami. Aga grała bardzo spokojnie, uderzała pod końcową linię, a poznanianka grając agresywnie popełniała dużo błędów. To przełożyło się na przełamanie dla naszej najlepszej singlistki (2:0). 26-latka powiększyła prowadzenie zdecydowanie zwyciężając przy swoim serwisie. Magda nie potrafiła się odnaleźć w tej sytuacji i ponownie oddała własne podanie (4:0). Serwis niżej notowanej Polki pozostawiał wiele do życzenia, a Radwańska skutecznie to wykorzystywała. Również krakowiance zdarzył się przestój i Linette zdołała odłamać (4:1). Wydawało się, że turniejowa „piętnastka” szybko zażegnała kryzysowi i po raz kolejny wygra gema przeciwniczki, lecz tym razem ta sztuka się nie udała (4:2). Agnieszka miała małe problemy także przy swoim gemie, jednak zawodniczka z Poznania ułatwiła jej sprawę wyrzucając prostą piłkę. Premierowa partia zakończyła się po 39. minutach gry na korzyść półfinalistki tegorocznego Wimbledonu (6:3).

Drugą odsłonę Magda zaczęła pewniej i obroniła swój serwis (0:1). Co prawda miała kłopoty, jednak ofensywna gra zapewniła jej prowadzenie w tym secie. Radwańska szybko wyrównała świetnie rozrzucając rywalkę po korcie. 91-tenisista rankingu mniej się myliła, lecz nie uchroniło to jej od straty podania. Aga zaczęła dobrze returnować i była coraz bliżej awansu (2:1). Kilka minut później Isia broniła break pointa. Ostatecznie krakowianka utrzymała gema i powiększyła przewagę. Gra się wyrównała, obie zawodniczki grały większość wymian przez środek, a to zemściło się na 23-latce, która popełniła dodatkowo podwójny błąd serwisowy praktycznie zamykając sobie drogę do kolejnej rundy (4:1). Nasza najlepsza singlistka miała szansę na następnego breaka i zakończenie meczu, jednak dobra gra Linette przedłużyła to spotkanie (5:2). Agnieszka nie zaprzepaściła dodatkowych szans i zameldowała się w III rundzie US Open (6:2).

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz