27.05.2016

Emocji nie zabrakło, Polka z kłopotami, ale zagra o ćwierćfinał w Paryżu!

Agnieszka-Radwanska-2016-FO-Day-6

Po sześciu dniach wielkoszlemowego Roland Garros byliśmy świadkami kilku sensacji. Jednak najważniejszą informacją jest to, że Agnieszka Radwańska gra dalej! Polka w piątkowe popołudnie pokonała w trzech setach (6:2, 6:7 (8), 6:2) Barborę Strycovą. W meczu było kilka zwrotów akcji, obie tenisistki popisywały się ciekawymi wymianami, ale ostatecznie to krakowianka awansowała do IV rundy!

Set 1

Spotkanie III rundy rozpoczęło się lepiej dla Czeszki. Radwańska wiedziała, że nie może pozwolić rywalce poczuć się swobodnie i już w kolejnym gemie odrobiła straty. Mimo, że pojawiały się błędy w grze naszej reprezentantki jej gra w porównaniu do początku meczu uległa poprawie. Znacznie lepiej poruszała się po korcie, co dało jej dwukrotne przełamanie i prowadzenie w meczu. Strycova wyrzucała proste piłki, nie potrafiła się skoncentrować i musiała gonić wynik.

Set 2

Radwańska w drugiej partii kontynuowała passę z poprzedniego seta. 27– latka prezentowała tenis gody podziwu. Od stanu 3:0 wszystko jednak uległo zmianie. Jedna akcja, mnóstwo poświęcenia i niemal natychmiastowy zwrot akcji! Ten punkt pozwolił Czeszce uwierzyć we własne umiejętności i dość niespodziewanie odwrócić losy seta. Notowana na 33. miejscu w rankingu WTA Strycova wykorzystała chwilę słabości swojej rywalki i wygrała pięć gemów z rzędu.

Emocji nie brakowało także w końcówce – by rozstrzygnąć losy tej partii potrzebny był tie-break. Wiceliderka rankingu WTA szybko objęła prowadzenie (4–2). Strycova popełniała błędy – zbyt pochopnie atakowała do siatki, co skrzętnie wykorzystywała Isia. Waleczna tenisistka z Pilzna ponownie wróciła do gry. Cierpliwie prowadziła wymiany z głębi kortu, a Polka myliła się przegrywając tie-breaka (6–8).

Set 3

Decydująca partia była wielką niewiadomą. Jak się okazało Radwańska szybko przejęła inicjatywę i podobnie jak we wcześniejszej odsłonie objęła prowadzenie (3:0). Wydawało się, że sytuacja na korcie jest w pełni opanowana przez turniejową „dwójkę”, jednak po przegraniu gema na 1:3, przełamanie wisiało już w powietrzu (0–30 w kolejnym gemie przy serwisie rywalki). Mimo problemów Polka nie dała wydrzeć sobie zwycięstwa. Na korcie Suzanne Lenglen najważniejsze okazało się utrzymanie serwisu. Dwukrotnie w decydującej partii dokonała tego krakowianka i ona też awansowała do IV rundy wielkoszlemowego French Open!

Faworytką spotkania była rozstawiona z „dwójką” Polka. Spotkanie trwało ponad dwie i pół godziny, kosztowało naszą reprezentantkę sporo sił. O ćwierćfinał Agnieszka Radwańska zmierzy się z Tsvetaną Pironkovą, która gładko pokonała Sloane Stephens.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz