20.04.2015

Puchar Federacji: W Zielonej Górze bez happy endu!

Radwanska-Wiktorowski

Polskie tenisistki przegrały 2:3 z reprezentantkami Szwajcarii, które zapewniły sobie prawo w występu w elicie w przyszłym sezonie. Weekendowe emocje związane z Pucharem Federacji ostatecznie rozstrzygnęła gra podwójna, w której wystąpiły Agnieszka Radwańska z Alicją Rosolską. Czy był to dobry wybór kapitana polskiej reprezentacji? Czy Polki miały szansę na zwycięstwo w tej rywalizacji?

Po pierwszym dniu zmagań w Zielonej Górze był remis. W niedziele na kort jako pierwsza wyszła Agnieszka Radwańska, która uległa w pojedynku singlowym Timei Bacsinszky 1:6, 1:6. W spotkaniu trwającym 69 minut Polka popełniała masę błędów, co znakomicie obrazują statystyki. Radwańska zdobyła tylko 21 z 56 punktów w swoich gemach serwisowych. Bacsinszky obroniła trzy z czterech break pointów, a sama wykorzystała sześć z 10 szans na przełamanie. Szwajcarce naliczono 26 kończących uderzeń i 23 niewymuszone błędy. Isia pojedynek zakończyła z dorobkiem ośmiu piłek wygranych bezpośrednio i 21 błędów własnych.

Po wysokiej przegranej liderki naszej reprezentacji szanse na pozostanie w Grupie Światowej znacznie zmalały i sytuację musiała ratować Urszula Radwańska. Zanotowała niewiarygodny powrót w pojedynku z Martiną Hingis. Młodsza z  sióstr wyrównała na 2-2. Krakowianka odwróciła losy meczu, gdy w czwartym singlu Martina Hingis prowadziła przy stanie 6:4, 5:2 i była już tylko o jednego gema od zwycięstwa. Urszula udowodniła, że jest w stanie wygrywać i nie jest bezwartościową zawodniczką w naszej kadrze.

Decydujący okazał się debel. Po wyeliminowaniu Martiny Hingis w składzie Szwajcarek to Polska była faworytem. W duecie Biało-Czerwonych zagrały Agnieszka Radwańska i Alicja Rosolska, które po dramatycznym boju uległy Timei Bacsinszky i Viktoriji Golubic 6:2, 4:6, 7:9. Wystawienie Isi po kiepskim występie w meczu singlowym było samobójem. W zasadzie największą rolę w końcówce odegrały nerwy niż umiejętności, ale to Agnieszka jako singlistka, z mniejszym doświadczeniem w grze podwójnej nie potrafiła odciążyć na korcie swojej deblowej partnerki. Szkoda tak wyrównanego spotkania, jednak po bolesnej porażce z Rosją i zaprzepaszczoną szansą ze Szwajcarią nie ma miejsca w Grupie Światowej dla Polek. W naszej reprezentacji brakuje zawodniczki, która pomogłaby Agnieszce w walce z rywalkami.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz