14.06.2015

Finał poza zasięgiem Agnieszki Radwańskiej!

Rozstawiona z jedynką Agnieszka Radwańska przegrała z Monicą Niculescu 1:2 (7:5 4:6 0:6) i pożegnała się z turniejem w Nottingham. Był to pierwszy turniej jaki Polka rozegrała na kortach trawiastych. Nie ma co ukrywać, że  krakowianka była faworytką tego turnieju, a po raz kolejny zawiodła. Słaby występ Radwańskiej potwierdza, że kryzys się pogłębia, a porażka  z niżej notowaną zawodniczką nie wróży nic dobrego przed zbliżającym się wielkoszlemowym Wimbledonem.

Pierwszy set spotkania mimo dość wyrównanej gry rozpoczął się obiecująco dla reprezentantki Polski (3:0). Obecna 61. rakieta świata Monica Niculescu jednak nie poddawała się, walczyła o każdą piłkę. Dobra defensywna gra ze strony rumuńskiej tenisistki przyniosła coraz więcej punktów. Tenisistki raz po raz przełamywały swoje serwisy, lecz z każdym gemem Niculescu grała pewniej. Agnieszka Radwańska miała dwie piłki setowe przy stanie 40:15, ale nie potrafiła wykorzystać żadnej z nich. Skoro Polka nie chciała wygrać seta to gema wygrała Niculescu. Końcówka zdecydowanie należała dla Isi i to właśnie ona wygrała pierwsza partię 7:5.

W drugiej partii polsko-rumuńskiego pojedynku obraz gry nie uległ wielkiej zmianie, jednak tenisistką dyktującą warunki była reprezentantka Rumunii. Już w trzecim gemie przełamała krakowiankę i kontynuowała passę w kolejnym gemie, co dało jej prowadzenie 3:2. Wydawało się, że szybko dojdzie do kolejnego przełamania, jednak po pięciu wygranych piłkach z rzędu Agnieszka utrzymała własne podanie i nie pozwoliła odskoczyć swojej rywalce. Walka gem za gem i punkt za punkt trwała do stanu 3:4, wtedy to właśnie tenisistka z Krakowa wykorzystała jedną z dwóch piłek na przełamanie. Nie cieszyła się zbyt długo, bo szybko straciła własne podanie i tym razem to Niculescu mogła się cieszyć z wygrania seta i wyrówania stanu rywalizacji.

Decydująca partia była tragicznym zakończeniem dla przebiegu całego meczu. Po dość wyrównanych setach Radwańska nie miała ochoty na grę, snuła się po korcie przez co nawet nie zdołała wygrać gema. Mnożące się błędy Radwańskiej dawały łatwe punkty przeciętnie grającej Rumunce. W trwającym 89 minut spotkaniu Radwańskiej naliczono 20 kończących uderzeń i 35 niewymuszonych błędów. Niculescu miała siedem piłek wygranych bezpośrednio i zrobiła 19 błędów własnych. Obie tenisistki popełniły po jednym podwójnym błędzie i nie zaserwowały żadnego asa. Rumunka dwa razy oddała własne podanie, a sama wykorzystała pięć z 13 break pointów. Polka przy swoim drugim serwisie zdobyła tylko sześć z 18 punktów. Isia z Niculescu zmierzyła się po raz drugi. Sześć lat temu w Linzu krakowianka zwyciężyła 6:4 6:2. Monica powalczy o swój trzeci singlowy tytuł. Jej rywalką będzie Alison Riske lub Ana Konjuh.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz