14.08.2015

Halep niszczy marzenia o obronie tytułu

Radwanska-Toronto2

Agnieszka Radwańska przegrała 1:2 (6:0 3:6 1:6) z Simoną Halep (Rumunia) w ćwierćfinale Rogers Cup. Po świetnym starcie w otwierającej odsłonie Isia się zagubiła i zasłużenie przegrała. Zupełnie odwrotnie zachowała się przeciwniczka, która odrodziła się jak feniks z popiołu. 23-latka w półfinale będzie miała teoretycznie łatwiejsze zadanie, bowiem zagra ze zwyciężczynią rywalizacji: Sara Errani (Włochy) vs. Lesia Tsurenko (Ukraina).

Spotkanie w Toronto rozpoczęło się od podania naszej tenisistki, które błyskawicznie zostało zapisane na koncie Polki. Mecz zaczął się obiecująco dla Radwańskiej, która popisywała się ciekawymi zagraniami i zaledwie po 5. minutach rywalizacji krakowianka prowadziła 2:0. Już w kolejnym gemie Rumunka próbowała odrobić straty, po wyrównanym gemie kluczem okazał się serwis, który zmusił rywalkę do błędu. Do tej pory spokojna i opanowana reprezentantka Rumunii sprawiała wrażenie w ogóle nie przejętej sytuacją na korcie. Kilka własnych błędów i słaby serwis sprawił, że Polka po raz kolejny przełamała Halep w tej partii. Wygranie kolejnego gema było tylko formalnością dla naszej tenisistki. Sporadyczne, ale efektowne wygrywane wymiany przez turniejową „dwójkę” nie były wystarczającym argumentem by przeciwstawić się dobrze grającej Radwańskiej. Wydawało się, że Halep będzie w stanie wygrać honorowego gema, jednak spora ilość prostych błędów pogrążyła Simonę, która po 24. minutach przegrała premierową partię do zera (6:0)!

W kolejnej części tego meczu krakowianka nie zwalniała tempa, konsekwentna i precyzyjna do bólu, wygrała siódmego gema z rzędu! Niesamowita passa Agnieszki przekłada się na dekoncentrację jej rywalki, jednak ostatecznie 3. rakieta świata zdołała wyrównać stan w drugiej odsłonie (1:1). Przy następnym gemie nastąpił zwrot akcji i niespodziewanie Rumunka łatwo przełamała naszą tenisistkę. Oglądaliśmy coraz więcej walki, dłuższych i ciekawszych wymian, ale w tej części nastąpił nieco słabszy okres gry Polki, co potwierdziła dwu-gemowa przewaga Halep. Piąty gem był bardzo wyrównany, solidny tenis z obu stron, ale po prostym błędzie rywalki nasza reprezentantka utrzymała własny serwis. Chwilę później Radwańska zmarnowała cztery break point’y, ale ostatecznie udało się odrobić straty! Niestety mimo zaciętej gry Isia ponownie straciła własne podanie i znów musiała „gonić” wynik. Rumunka łatwo wygrała kolejnego gema, coraz pewniej zmierzając do wygrania drugiego seta (3:5). Kolejne błędy ze strony Polki uniemożliwiły jej powrót do partii. Mimo walki w końcówce i obrony dwóch piłek setowych druga część pojedynku została zapisana na koncie wyżej notowanej zawodniczki (6:3).

Już od pierwszych piłek rozstrzygającej odsłony Rumunka postawiła trudne warunki. Szybko wygrała swoje podanie i po raz pierwszy objęła prowadzenie w meczu. Po chwili dzięki pomocy naszej tenisistki podwyższyła prowadzenie na 2:0. Tenisistki zagrały kolejny zacięty gem, ale mimo dwóch break pointów krakowianka nie potrafiła skutecznie zakończyć tego na swoją korzyść, a coraz swobodniej grająca Simona wykorzystała niemoc naszej reprezentantki odskakując na 3:0. Mnożące się błędy Agnieszki skomplikowały jej sytuacje na korcie. Isia z piłki na piłkę grała gorzej. Przewaga jaką wypracowała Rumunka w trzecim secie była zbyt wysoka by wyjść z niej obronną ręką. Końcówka rywalizacji przyćmiła obraz całego spotkania, co również potwierdził ostateczny wynik (6:1).

Podsumowując to spotkanie można śmiało powiedzieć, że było bliźniaczo podobne do wczorajszego. Różnica polegała na tym, że po drugiej stronie siatki stała zdecydowanie lepsza tenisistka, która potrafiła się odbudować, zdominować Polkę na korcie i wygrać cały mecz. Nie udało się zakończyć pojedynku w dwóch partiach co się zemściło. Ogólnie występ naszej reprezentantki nie był zły, ale w jej tenisie brakuje konsekwencji i pojawiają się przestoje. Kolejnym przystankiem polskiej tenisistki podczas US Open Series będzie turniej w Cincinnati.

Zobacz także

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Halep niszczy marzenia o obronie tytułu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy
Gość

Co to był za mecz! Wczoraj pograłem sobie handicap -1,5 gema na Halep dla podbicia kursu, zamiast czystego win po niższym kursie i powiem szczerze, że drżałem o wynik. Okazał się typ trafiony, ale to był horror! Pierwszy set do seta, w drugim niezwykłe męczarnie, ale w trzecim secie już wszystko było pod kontrola Halep, to jednak nerwy jakie mi ta Pani zaproponowala byly niewyobrazalne. W ogole wczoraj fajne mecze byly – Djokovic obronil 2 pilki meczowe, Jeremy Chardy kolejny raz 7 pilek meczowych z Isnerem, dwie rundy wczesniej 2 z Mayerem.

Jeszcze odnosnie Halep to mysle ze pogoni spokojnie Errani, miala niezwyle trudna drabinke Rumunka.

wpDiscuz