02.01.2017

Horror na start! Radwańska bliska porażki w Shenzhen

Radwanska-Shenzhen-Open-2017

Agnieszka Radwańska rozpoczęła nowy sezon od pokonania reprezentantki gospodarzy Ying-Ying Duan w trzech setach (6:2, 6:7 6:(6:4), 7:5) dzięki czemu awansowała do II rundy turnieju w Shenzhen. Polka w kolejnym spotkaniu zmierzy się z Rumunką Soraną Cirsteą. Będzie to ósme bezpośrednie starcie zawodniczek. Mecz we wtorek nie przed 7.00 czasu polskiego.

W pierwszym secie nic nie wskazywało na tak trudny pojedynek. Isia szybko objęła wysokie prowadzenie (4:0) i kontrolowała wydarzenia na korcie. Rywalka pomagała niewymuszonymi błędami i nieco po ponad pół godzinie gry Radwańska zakończyła seta (6:2).

Przed spotkaniem wszystkie argumenty przemawiały za wygraną Agnieszki, jednak 27-letnia Chinka nie miała nic do stracenia i często ryzykowała. Szukanie linii i rozwiązania siłowe dawały 103. rakiecie świata łatwe punkty. Isia była zbyt pasywna i dosyć schematyczna. Zdecydowanie brakowało wejścia w kort i własnych ataków. Krakowianka szukała błędów rywalki, ale Duan podniosła poziom gry i raz za razem zaskakiwała trzecią rakietę świata skutecznymi atakami.

Przestój w grze i brak koncentracji spowodował, że przeciwniczka miała okazję na 5:1! Na szczęście Radwańska nie dała tak odskoczyć rywalce i wyrównała na 4:4. Mimo to o losach drugiej partii zadecydował tie-break. W dodatkowej rozgrywce Isia z 1:4 zbliżyła się na 3:4. Duan nie spanikowała i wykazała się w końcówce skutecznością. Dwa kończące forhendy pozwoliły zakończyć jej seta.

Decydująca odsłona również była bardzo nerwowa. Rozpoczęło się od przełamania na niekorzyść Agnieszki. Reprezentantka gospodarzy nie zwalniała ręki, ale nie była już tak regularna jak wcześniej. Isia wyszła na prowadzenie (4:2), jednak spotkanie dalej trzymało w napięciu. Gdy 27-latka z Tiencinu wyrównała na 4:4, Radwańska poprosiła o interwencję medyczną z powodu odcisku na dłoni. Być może problemy, które pojawiły się podczas meczu były związane ze zmianą rakiety – Polka po raz pierwszy pojawiła się podczas meczu z rakietą firmy Srixon.

Duan wywalczyła piłkę meczową, ale Radwańska odparła ją, wymuszając na rywalce błąd forehandem w ostatnie centymetry kortu. Drugą szansę na zakończenie spotkania Chinka zmarnowała niewymuszonym błędem, a trzecią Biało-Czerwona obroniła popisową kombinacją cross’a i volley’a. Od tego momentu krakowianka przejęła inicjatywę na korcie. W końcówce nie zabrakło także tenisa na wysokim poziomie (film powyżej)! Na szczęście Isia zmobilizowała się i zwyciężyła całe spotkanie w trzech setach.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz