20.05.2015

Jak analizować tenisowe spotkania? – część 2

Logo-GSiM

Była pierwsza część, więc czas na obiecaną drugą. Mamy krótko scharakteryzowanych zawodników, dlatego teraz czas na ocenę dyspozycji. Od analizy poprzednich turniejów, spotkań aż po losowe zdarzenia (kontuzje, wypowiedzi zawodników). Moim zdaniem jest to najbardziej wpływający czynnik na analizę. Zapraszam do przeczytania.

Kontynuujemy serię „poradnika”, więc przyjmijmy, że pojedynek toczą Roger Federer i Rafael Nadal (French Open). Sezon na mączce powoli dobiega już końca, więc mamy kilka turniejów do analizy i będzie nam z tym szło łatwiej.

Zacznijmy od Szwajcara, który jak już wcześniej pisałem na clay’u gra solidnie, jednak do Rafy mu dużo brakuje. „Król Roger” swoją przygodę z wolniejszymi kortami w tym roku zaczął od turnieju w Monte Carlo. Niespodziewanie odpadł już w III rundzie z Monfilsem! Później wystartował w słabo obsadzonym TEB BNP Paribas Istanbul Open, gdzie zwyciężył ale nikogo o większym nazwisku nie pokonał. W kolejnym Mastersie 1000 znów zawiódł swoich kibiców i niespodziewanie przegrał z Kyrgiosem (II runda). Został ostatni prestiżowy turniej w Rzymie i tam Roger wreszcie pokazał na co go stać. Przegrał dopiero w finale z Djokovicem, lecz po drodze pokonał naprawdę dobrych graczy na mączce.

Jak ocenić jego występy? Porażka z Francuzem to moim zdaniem przyczyna po prostu słabszego dnia. Dawno nie widziałem tak słabej gry u Szwajcara. Popełniał dużo niewymuszonych błędów, dał aż 8 szans na przełamanie co w jego wypadku jest ogromną liczbą. Pójdźmy dalej i przyjrzymy się przegranej z Kyrgiosem. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, trzy tie-breaki, znakomita gra z obu stron, jednak tylko jeden z nich mógł awansować dalej. W ważnych momentach Federer popełnił błędy i to zadecydowało o porażce. W tej rywalizacji akurat wielu minusów bym się nie dopatrywał, bo Australijczyk zagrał mecz życia na mączce. Z Djokerem natomiast Szwajcar słabo spisywał się przy drugim podaniu, z którego wygrał zaledwie 36% (8 z 22 piłek). Również na returnie zagrał słabo i to były główne przyczyny jego porażki.

Jak poszło Nadalowi? Reprezentant Hiszpanii tego sezonu na pewno nie może uznać do udanego. Przypadkowe porażki i ogólnie pojęta słaba forma. Rafa na clay’u zagrał już w Rio de Janeiro, gdzie odpadł w półfinale. Wynik dobry? Nie dla Nadala, który przegrał tam z Fogninim. Kolejny turniej to triumf w Buenos Aires, ale obsada łagodnie mówiąc przeciętna. Pierwszy Masters 1000 na mączce i półfinał w Monte Carlo. Tutaj akurat zastrzeżeń nie można mieć co do rezultatu, bo odpadł z Nole. W Barcelonie ponownie wyeliminował go Fog, jednak tym razem już w III rundzie! W Madrycie wszyscy myśleli, że Hiszpan wrócił do formy, ale pojedynek w finale z Murray’em do najlepszych zaliczyć nie może. W Rzymie poniósł porażkę z Wawrinką w ćwierćfinale.

Wyniki lepsze od Federera, ale wszyscy znawcy tenisa wiedzą, że Rafaela stać na wiele więcej. Pod lupę wezmę na początek dwie porażki z Fogninim. Włoch w tych meczach zagrał solidnie, a to często mu się nie zdarza. Jakby miał sposób na Nadala, który nie był sobą. Grał źle, wyrzucał sporo piłek, a przy podaniu rywala nie korzystał z break pointów. Choćby w Barcelonie miał aż 14 szans na przełamanie, a wykorzystał zaledwie trzy z nich! Przyczyny porażki szukałbym właśnie w tych break pointach. Zawiódł w kluczowych momentach i Fog to wykorzystał. Z Djokovicem i Murray’em po prostu był słabszym graczem. Nie ma co oszukiwać, że zarówno Serb jak i Szkot są teraz w lepszej dyspozycji od Hiszpana. Regularniejsza gra, dobre podanie i utrzymanie skupienia przez całą rywalizację dało im zwycięstwo nad „królem mączki”. Inaczej ma się natomiast sprawa z Rzymem, gdzie przegrał z Wawrinką. Stan także w optymalnej formie nie jest i sam się zdziwiłem, że zdołał wyjść z tej rywalizacji zwycięsko. Ale jak już spojrzałem w statystyki to od razu rzuca się w oczy drugi serwis i zatrważające jak na Nadala 36% (8 z 22)! Podobnie jak z Fogiem także tutaj nie wykorzystał swoich okazji do przełamania (2 z 9).

To wszystko można wyciągnąć z samych statystyk, bo wiadomo że nie można oglądać wszystkich meczów danego zawodnika. Mimo słabszej dyspozycji Rafy to i tak myślę, że plusa zapisałbym na jego stronę głównie ze względu na to, że jak przegrywał to z zawodnikami typowymi pod clay, albo po prostu z światowego TOPu. Federerowi przydarzyła się wpadka z Kyrgiosem i Monfilsem (chociaż Francuz zawsze dobrze gra na mączce). Po dwóch wpisach to Rafa „prowadzi” 2:0. Czy ostatnia część także będzie na jego korzyść? Wpis wyszedł dość długi za co przepraszam, ale mam nadzieję, że przyda się niektórym i na tym skorzystają. Spodziewajcie się już niedługo ostatniej odsłony „Jak analizować tenisowe spotkania?”!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz