26.08.2015

Janowicz nie powtórzy sukcesu sprzed roku

Jerzy-Janowicz

Jerzy Janowicz przegrał 0:2 (6:7 4:6) z Kevinem Andersonem (RPA) w III rundzie Winston Salem Open. Nasz najlepszy singlista zagrał bardzo dobrze w otwierającej partii, jednak później z każdą wymianą było gorzej. W drugiej części pojedynku nie wytrzymał napięcia i wyładował swoje emocje, co na pewno nie pomogło mu w grze. Turniejowa „dwójka” w ćwierćfinale zmierzy się z Borną Coricem (Chorwacja) lub Diego Sebastianem Schwartzmanem (Argentyna).

Spotkanie od podania rozpoczął zawodnik z RPA, który początkowo miał problemy z wyczuciem piłki. Jerzyk rozrzucał rywala, ofensywnie wchodził w kort, ale ostatecznie Anderson dzięki świetnemu serwisowi utrzymał gema. Zupełnie inaczej w mecz wszedł łodzianin. Od pierwszych wymian kontrolował kort, karał przeciwnika przy każdym krótszym odegraniu, ale nie miało to przełożenia na breaki (1:2). Janowicz już chwilę później musiał bronić się przed przełamaniem. Na szczęście wtedy zaczął funkcjonować serwis i Polak to wykorzystał. Obaj tenisiści nie dali się zaskakiwać przez dłuższy czas. Gra gem za gem i wciąż nie mieliśmy jednoznacznej odpowiedzi, który z nich zwycięży na otwarcie (4:4). Trzeba śmiało stwierdzić, że Jurek świetnie radził sobie w grze kombinacyjnej. To przyniosło mu szansę na breaka, jednak Anderson ponownie zaczął bombardować z serwisu. Niestety w najmniej oczekiwanym momencie 24-latek zaliczył przestój. Przeciwnik miał dwie okazje do skończenia seta, lecz Janowicz w ostatniej chwili się otrząsnął i utrzymał podanie (5:5)! Do końca już niewiele się zmieniło i decydował tie-break. Lepiej decydującego gema rozpoczął Kevin, który bardzo dobrze zagrał forehandem po przekątnej. Wynik na chwilę wrócił do stanu równowagi, jednak po kolejnych błędach naszego reprezentanta Afrykaner wyszedł na wyraźną przewagę i dokończył partię na swoją korzyść (2-7).

W przerwie pomiędzy odsłonami Anderson wziął medicala. Rywal przystąpił do dalszej części meczu i tym razem to Janowicz wprowadzał pierwsze piłki do gry w tym secie. Gem padł łupem Polaka, który nie miał żadnych problemów z jego utrzymaniem (1:0). Po raz kolejny 15. rakieta świata miała kłopoty z wejściem w partię. Dwa podwójne błędy serwisowe na start na pewno mu nie pomogły. Jurek znów nie wykorzystał okazji na breaka, ale warto zaznaczyć, że Kevin posłał trudne serwisy do odbioru (1:1). Widocznie uraz doskwierał graczowi z RPA, który ponownie poprosił o pomoc medyczną. 29-latek obronił swoje podanie, a następnie zdołał przełamać Janowicza (2:3)! Łodzianin był wyraźnie zdenerwowany całą sytuacją posyłając piłeczkę daleko w stadion za co dostał ostrzeżenie od głównego arbitra. Jerzyk nie pohamował emocji, zaczął grać słabiej, lecz bronił następnych swoich podań (4:5). Anderson nie zmarnował okazji do zakończenia rywalizacji i pewnie wygrywając gema awansował do ćwierćfinału w Winston Salem (4:6).

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz