22.08.2014

Janowicz poznał rywali na US Open!

Jerzy-Janowicz-2

Jak pewnie większość z Was wie w poniedziałek (25.08.2014) zaczyna się ostatni Szlem w tym roku – US Open. W dniu wczorajszym (21.08.2014) została rozlosowana drabinka do turnieju głównego, a nasi reprezentanci poznali rywali. Wcześniej mogliście zapoznać się z szansami Agnieszki Radwańskiej, a teraz postaram się Wam przedstawić ewentualną drogę naszego najlepszego, męskiego singlisty – Jerzego Janowicza.

Czy będzie to miało przełożenie na Szlema?

Krótki wstępem warto przypomnieć, że Jerzyk aktualnie rozgrywa turniej w Winston Salem, gdzie spisuje się znakomicie. W noc z piątku na sobotę zmierzy się w półfinale imprezy z Samem Querrey’m (USA). Polak po raz kolejny przypomniał o sobie szerszej publiczności i pokazuje znakomity tenis. Szczególnie bardzo dobry mecz rozegrał w ćwierćfinale przeciwko Davidowi Goffinowi (Belgia). Ale w tym wpisie nie o tym, jakie szanse ma Janowicz na US Open?

Pierwszy rywal zagadkowy

W pierwszej fazie turnieju łodzianin trafi na Dusana Lajovica (Serbia). Jurek na pewno nie wspomina dobrze pojedynków przeciwko Serbowi, ponieważ w dwóch dotychczas rozegranych meczach doznał porażek (Bastad 2014, CH Turkey F3 2010). Mimo to sądzę, że reprezentant Polski ma jak najbardziej szanse na zwycięstwo, nawet więcej – będzie w tej rywalizacji faworytem. Dlaczego I faza imprezy w Nowym Jorku jest taka ważna? Szczególnie ze względu na to, że Janowicz nigdy nie przebrnął pierwszej rundy na US Open. Wydaje się to dziwne, jednak Jerzykowi nigdy nie grało się dobrze w Stanach Zjednoczonych. Myślę, że przyszedł czas, aby się przełamać.

Dalsza droga o wiele bardziej wymagająca!

W kolejnym meczu po ewentualnym zwycięstwie Polaka, na które liczę zmierzy się ze zwycięzcą spotkania: Pablo Cuevas (Urugwaj) vs. Kevin Anderson (RPA, 18). Prawdopodobnie będzie to reprezentant Afryki, jednak nigdy nie można wykluczyć niespodzianki. Tutaj zaczynają się już powoli schody. Anderson zawsze dobrze spisywał się na nawierzchni twardej i sądzę, że tenisista z Łodzi będzie musiał się bardzo natrudzić by wygrać z tak doświadczonym zawodnikiem. Trzecia faza i kolejna trudna „przeszkoda” – Marin Cilic (Chorwacja, 14). Oczywiście wszystko jest gdybaniem i bardzo optymistyczną wersją patrząc na poprzednie występy Jurka na US Open.

Co by było gdyby?

Myślę, że do IV rundy JJ raczej nie dotrze, ale kolejnych, prawdopodobnych przeciwników można przedstawić. Czwarte spotkanie Janowicz moim zdaniem rozegrałby z Davidem Ferrerem (Hiszpania, 4). Reprezentant z Półwyspu Iberyjskiego ma bardzo łatwą drabinkę i mimo słabszej gry na hardzie IV faza jest jak najbardziej w jego zasięgu. Ćwierćfinał? Tutaj trudno mi wytypować ewentualnego przeciwnika, ktoś z pary: Tomas Berdych (Czechy, 6) – Feliciano Lopez (Hiszpania, 19). Nie zdziwiłbym się nawet, jeśli byłby to inny zawodnik. Czech w ostatnim czasie gra bardzo słabo, a w swojej ćwiartce ma jeszcze między innymi: Ernestsa Gulbisa (Łotwa, 11), Ivo Karlovica (Chorwacja), czy Steve’a Johnsona (USA). Co do „Felka” trudno coś prognozować. Potrafi zagrać świetnie, jak i też przegrać z przeciętnym grajkiem z drugiej pięćdziesiątki rankingu.

Czy Janowicz będzie samotnie rywalizował w grze pojedynczej mężczyzn w Nowym Jorku?

Chyba bardziej optymistycznej wersji US Open nie można przedstawić, ćwierćfinał to będzie spełnienie marzeń Jerzyka. Myślę, że Polak będzie zadowolony nawet z III rundy turnieju, bo drabinka niezwykle trudna. Pierwszy krok to pokonać Lajovica, a to jest na pewno w jego zasięgu. Dodam jeszcze, że o wejście do turnieju głównego w Nowym Jorku walczy Michał Przysiężny. W ostatnim meczu eliminacji zmierzy się z Tatsumą Ito (Japonia).

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz