17.07.2015

Janowicz przegrywa na otwarcie w Szczecinie!

Jerzy-Janowicz-Polska-Ukraina

Jerzy Janowicz przegrał 0:3 (3:6 4:6 6:7) z Alexandrem Dolgopolovem (Ukraina) w pierwszym spotkaniu rywalizacji Polska – Ukraina rozgrywanej w Szczecinie. 24-latkowi zabrakło przede wszystkim zimnej krwi i stabilności przez cały mecz. W kluczowych momentach nasz tenisista popełniał proste błędy i to przesądziło o niekorzystnym wyniku. Porażka Jerzyka na pewno mocno oddala Polskę od awansu do następnej fazy Pucharu Davisa.

Spotkanie rozpoczęło się solidnie dla Janowicza. Polak już przy drugim gemie serwisowym rywala miał szanse na przełamania. Niestety dla nas po długiej grze Dolgopolov utrzymał swoje podanie (1:2). JJ głęboko returnował, praktycznie się nie mylił, ale zawodnik z Ukrainy wyserwował sobie przewagę. Po chwili to Alexandr miał okazję do przełamania i ją wykorzystał. Jerzyk rzadko trafiał pierwszym podaniem i to głównie go zgubiło (1:3). Już „tradycyjnie” Janowicz wdał się w rozmowę z sędzią i to na pewno mu nie pomogło. Wynik do końca się nie zmienił i pierwszego seta Dolgopolov wygrał 6:3.

Łodzianin na szczęście wrócił na właściwe tory i gładko wygrał otwierające podanie w kolejnej partii (1:0). Ponownie swoje szanse na przełamanie miał Jurek. Tym razem nawet trzy break pointy pod rząd nie przyniosły sukcesu (1:1). Gra się wyrównała, chociaż to przeciwnik miał większe kłopoty przy własnym gemie, ale skutecznie się obronił. Reprezentant Polski znów w ważnym momencie stracił koncentrację, a to dało prowadzenie Ukraińcowi (2:3). Janowicz po raz kolejny miał pretensje do sędziów liniowych, a brak technologii hawk-eye utrudniało sprawdzenie ich decyzji. JJ mógł odrobić straty, jednak Dolgopolov znakomicie serwował kiedy sytuacja tego wymagała (3:5). Alexandr nie zwalniał tempa i prowadził już z przewagą dwóch setów.

Nawet przerwa pomiędzy odsłonami nie pomogła naszemu najlepszemu singliście w zebraniu myśli. Już od początku trzeciej partii Jurek miał problemy przy podaniu. Na szczęście udało mu się obronić serwis i wyjść na prowadzenie (1:0). Zdecydowanie łatwiej poszło rywalowi, który szybko wyrównał stan seta. Polak miał ponownie swoje okazje, jednak znów Dolgo świetnie serwował i utrzymywał gemy (3:3). Gra się bardzo wyrównała, ale szans do przełamania było wiele, szczególnie jeśli chodzi o break pointy dla JJ’a. Później oglądaliśmy kilka szybkich gemów ale żaden z nich nie mógł uzyskać przewagi (5:5). O zwycięstwie w tej partii ostatecznie zadecydował tie-break, który ostatecznie przekreślił szanse Janowicza na zwycięstwo (2-7).

24-latek zdecydowanie najlepiej zagrał w trzeciej odsłonie, gdzie toczył walkę gem za gema i nie miał wielu przestojów w grze. Dwa pierwsze sety zostały przegrane w głowie, proste błędy, rozmowy z sędzią i ponownie emocje wzięły górę nad Janowiczem. Jeżeli Polak nie popracuje nad aspektem psychicznym może już nigdy nie osiągnąć tak wielkich sukcesów jak półfinał Wimbledonu, czy finały w turniejach ATP Tour.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz