26.05.2015

Janowicz w II rundzie French Open

Jerzy-Janowicz-5

Jerzy Janowicz awansował do II rundy French Open wygrywając 3:1 (6:7 6:3 6:4 6:4) z Maxime Hamou (Francja). Francuz dostał dziką kartę od organizatorów i już po losowaniu łodzianin był bardzo szczęśliwy, że trafił na mało doświadczonego rywala. Co prawda Polak stracił jednego seta, ale zaprezentował się przyzwoicie. W kolejnej fazie zmierzy się z Leonardo Mayerem (Argentyna, 23).

Mecz niestety nie był transmitowany, jednak po statystykach można sądzić, że JJ poprawił choć trochę swoją grę. Pierwszy serwis funkcjonował w miarę dobrze, lecz przy drugim miał już drobne kłopoty. Z 19-latkiem akurat w tym aspekcie powinien zagrać lepiej. Powinien również mniej ryzykować podaniem, bo popełnił aż 5. podwójnych błędów serwisowych. Z drugiej jednak strony Janowicz trzeba pochwalić za liczbę asów (15). Dawno nie było tak dobrego wyniku, więc może to być dobry prognostyk przed następnym spotkaniem na Roland Garros.

Jurek w pierwszym secie zagrał niepewnie i była to zdecydowanie najsłabsza jego partia w tym pojedynku. Aż dwa razy stracił swoje podanie, ale również tym samym odwdzięczył się zawodnikowi gospodarzy. O losach premierowej odsłony zadecydował tie-break, w którym minimalnie lepszy okazał się Hamou. W drugiej części rywalizacji Janowicz zagrał pewniej i było zdecydowanie widać, że powoli nabiera tempa. Przejął kontrolę nad meczem i później było już z górki. Wygrał tego seta, a następnie trzecia i czwarta partia padła jego łupem.

W II fazie będzie miał o wiele lepszego rywala i już tak prosto nie będzie. Chwila rozkojarzenia może zakończyć się dla niego szybką stratą partii, a później przegraną. Miejmy nadzieję, że Janowicz zaprezentuje się jeszcze lepiej na Roland Garros i pozytywnie zaskoczy swoich kibiców. Warto przypomnieć, że była to pierwsza wygrana Jerzyka na clay’u w tym sezonie.

Tutaj macie także opinię na temat meczu i szansach Janowicza od administratora Czytamy Obstawiamy Wygrywamy:

Jurek gra dalej! – „Pierwsze koty za płoty”

Polski tenisista Jerzy Janowicz wygrał swój pierwszy mecz podczas pierwszej rundy Roland-Garrosa z 19-letnim reprezentantem gospodarzy Maxime Hamou. Wynik 6:7 (4) 6:3 6:4: 6:4, czyli można powiedzieć, że Janowicz zaczął typowo w swoim stylu – od „nerwówki”. W pierwszym secie oglądaliśmy aż 4 przełamania, lecz później im dłużej trwał mecz tym coraz bardziej wychodziło doświadczenie półfinalisty Wimbledonu 2013. Serwis został ustabilizowany, w 3-4 secie Polak nie oddał ani jednego break-pointa, choć pierwszych dwóch setach było ich aż 10.

Na co stać Jurka podczas tego turnieju?

W mojej opinii maksymalnie na IV rundę, bo patrząc na ułożenie drabinki znajdzie się tam jeden z najlepszych zawodników w tourze grających na nawierzchni ziemnej, czyli David Ferrer. Patrząc obiektywnie to już w następnej rundzie może pożegnać się z turniejem. Jiri Vesley rozgrywa w tym sezonie kapitalny sezon, wygrał swój pierwszy tytuł ATP na początku sezonu w Auckland, lecz później porażka goniła porażkę, przełamanie nastąpiło w Casablance gdzie zaliczył półfinał turnieju, a dwa tygodnie później powalczył w Bukareszcie ścisłym finale z GGL. Leonardo Mayer za to doszedł do finału w Nicei tuż przed turniejem wielkoszlemowym, ale polegał po morderczym meczu z młodym Austriakiem Dominikiem Thiemem. Teoretycznie obaj zawodnicy są w zasięgu ręki Jurka, ale…

U Janowicz można zauważyć pewną tendencję już od kilku dobrych sezonów. Lubi grać wtedy kiedy nie jest stawiany w roli faworyta, to właśnie jest jego czas i najczęściej wtedy zaskakuje polskich kibiców tenisa świetną grą. Przecież Jurek potrafił zagrać genialne mecz z Rogerem Federerem mając piłki setowe, czy z Rafaelem Nadalem, dlatego uważam, że zarówno Jiri Vesley jak i Argentyńczyk Leonardo Mayer są w jego zasięgu. Problem jedynie leży w jego dość chimerycznej głowie. Jeżeli skupi się na grze, a nie dyskusji i pretensji do całego świata możemy mieć nadzieję na kolejną rundę, a tam prawdopodobnie będzie czekał zwycięzca US Open 2014 – Marin Cilic.

Chorwat prawdopodobnie przejdzie kolejną rundę, ale warto zaznaczyć, że w 2015 roku wrócił do gry po dość długiej przerwie od tenisa, a jego wyniki z tego roku kompletnie nie zachwycają. Tylko 4 zwycięstwa i aż 6 porażek, dlatego po cichu można liczyć na IV rundę French Open dla Jerzego Janowicza. To będzie na pewno wielki sukces, ale na razie skupmy się na II rundzie turnieju… Administrator C.O.W.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz