03.10.2015

Janowicz zagra o tytuł!

Jerzy-Janowicz-3

Jerzy Janowicz wygrał 2:1 (6:1 2:6 6:4) z Illyą Marchenko w półfinale Challengera w Orleanie. Polak po świetnym pierwszym secie stracił koncentrację i miał kłopoty z pokonaniem 125. rakiety świata. Na szczęście w kluczowych momentach to JJ prowadził grę i konsekwentnie wykorzystywał słabsze serwisy przeciwnika. W finale Open d’Orléans zmierzy się z Janem-Lennardem Struffem. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę około 16:00 czasu polskiego.

Mecz od podania rozpoczął łodzianin i już na starcie bronił break pointa. Udało mu się utrzymać podanie, a co więcej chwilę później po grze na przewagi przełamał rywala (2:0)! Reprezentant Ukrainy także nie wszedł najlepiej w spotkanie i od początku musiał gonić wynik. Jurek chciał urozmaicić wymiany, grał dużo skrótów, jednak nie wychodziło mu to dobrze. Ponownie Marchenko miał szansę na breaka, ale również tym razem zabrakło dobrych returnów. Po 23. minutach rywalizacji nasz tenisista nadal prowadził i był coraz bliżej wygrania premierowego seta. W wymianach to Jerzyk prowadził grę, próbował ofensywnych zagrań i jak na razie to popłacało (4:1). Z gema na gem Janowicz się rozpędzał, coraz pewniej uderzał i znów przełamał! W tym gemie świetnie mijał przeciwnika pod siatką i to zapewniło mu trzy break pointy. Wykorzystał drugą okazję i był już prawie pewien zwycięstwa na otwarcie. Potwierdził to dwie minuty później utrzymując swój serwis (6:1).

Drugą partię Illya zaczął od zdecydowanie wygranego gema „na sucho”. Polak niestety tak dobrze nie wszedł w seta. Po raz kolejny bronił się przed przełamaniem, jednak ponownie skutecznie (1:1)! Niżej notowany przeciwniki pokazywał się z o wiele lepszej strony. Wreszcie zaczął funkcjonować jego return, który sprawiał problemy naszemu reprezentantowi. Janowicz tym razem nie zdołał utrzymać gema i jego sytuacja w tej części pojedynku mocno się skomplikowała (1:3). Widać było, że w grę JJa wkradły się nerwy i nasz najlepszy singlista nie mógł sobie z tym poradzić. Mimo to zawodnik z Łodzi pewnie wygrał swoje podanie. Ukrainiec nie dał się zaskoczyć w tym secie, a co więcej wykorzystał słabszą postawę Jurka i znów przełamał (2:6).

Decydującą odsłonę Jurek mógł zacząć bardzo dobrze, jednak tym razem Marchenko wytrzymał w najważniejszych momentach i się obronił. Janowicz błyskawicznie odpowiedział wygrywając do zera (1:1). Co się nie udało wcześniej Jerzyk wykonał chwilę później. Zdołał wygrać gema rywala i wyjść na prowadzenie! Trzeba powiedzieć, że wiele udziału miał przy tym Illya, który zagrał słabo na serwisie. Polak nie miał nawet okazji do powiększenia przewagi. Przeciwnik szybko zdołał odłamać, chociaż trzeba przyznać, że mu się to należało. Podbudowany reprezentant Ukrainy „wrócił do gry” i pewnie utrzymał podanie (3:2). 24-latek widocznie spuścił z tonu, nie grał już tak ofensywnie, ale na szczęście obronił gema. Agresywna gra łodzianina przyniosła skutek w dziewiątym gemie tego seta! Jak się okazało był to decydujący break i Janowicz awansował do finału (6:4)! Tenisiści przeplatali lepsze zagrania z prostym błędami, jednak o spotkaniu można wypowiedzieć się pozytywnie. Zarówno Janowicz jak i Marchenko zagrali solidny mecz.

Zobacz także

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Janowicz zagra o tytuł!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy
Gość

Bardzo ważna jest dla Janowicz końcówka tego sezonu jak i cały następny sezon. Gra o udział w turniejach ATP lub powrót do przeszłosci = Challengery.

wpDiscuz