09.08.2014

Jerzy Janowicz, czyli co z naszą gwiazdą?

przez

Jerzy-Janowicz

Imię i nazwisko: Jerzy Janowicz

Data urodzenia: 13 listopada 1990

Miejsce urodzenia: Łódź

Najwyżej w rankingu: 14 (12 sierpnia 2013)

Trener: Kim Tiilikainen

Oficjalna strona: www.jerzy-janowicz.com

Wielki materiał na gwiazdę

Jerzy Janowicz, kto w Polsce o nim nie słyszał? Wielka nadzieja tenisa w naszym kraju, ale co się z nim stało? Wielki start w paryskiej hali Bercy, świetny sezon 2013. Tak właśnie zaczęła się przygoda łodzianina w ATP Tour. Jego tenisowa kariera rozpoczęła się właściwie już kilka lat wcześniej. Pierwsze sukcesy juniorskie osiągnął już w 2008 roku. Janowicz dotarł do ćwierćfinału juniorskiego Australian Open, gdzie przegrał z innym utalentowanym zawodnikiem, Bernardem Tomicem. Tego samego roku zaskoczył na kortach we Francji. Na kortach im. Rolanda Garrosa dotarł do finału, gdzie niestety po walce przegrał z reprezentantem Tajwanu,  Yang Tsung-hua. Mecz zakończył się po dwóch setach, 3:6 6:7 (5). Właśnie to zaczęło napędzać karierę młodego Jurka, od tego wszystko się zaczęło.

Zapowiadało się pięknie

Kolejny przełom nastąpił w 2010 roku, kiedy to Janowicz wygrał cztery turnieje rangi Challenger. To nie były pierwsze zwycięstwa Polaka, jednak aż trzy imprezy były poza granicami naszego kraju. Jerzy pokazał się światu, mniejszej publiczności, ale już nie był anonimowym graczem. Wkraczał powoli w wielki świat tenisa. Tenisista z Łodzi próbował powoli sił w ATP Tour, lecz nie przynosiło to skutku. Wszystko zmieniło się w pamiętnym turnieju w Paryżu pod koniec sezonu 2012, a właściwie kilka miesięcy wcześniej, kiedy to Janowicz dotarł do III rundy na Wimbledonie. Niemniej jednak „oficjalnie” większość ekspertów za największy przełom w jego karierze uznaje turniej w hali Bercy.

Trudno się z tym nie zgodzić. Janowicz dotarł w Paryżu do finału, a po drodze pokonał Kohlschreibera, Cilica, Tipsarevica, Simona i przede wszystkim Andy’ego Murray’a! Wszyscy gracze to doświadczeni zawodnicy grający do teraz na wysokim poziomie, a Szkot od kilku sezonów utrzymuje się w czołowej dziesiątce rankingu ATP. Dopiero w meczu o tytuł Jurek uległ Davidowi Ferrerowi (4:6 3:6). Rok 2013? Wszyscy zaczęli wróżyć wielką karierę Polakowi, głosy po turnieju w stolicy Francji nie ucichły. Nasz reprezentant zaczął niepewnie od III rundy na AO, ale z turnieju na turniej grał coraz lepiej. Ćwierćfinał w Marsylii, w Rzymie, III runda na French Open, te wyniki świadczą, że Janowicz ma wielki potencjał.

Wymarzony Wimbledon

Przyszedł wreszcie czas na Wimbledon, trzeci Wielki Szlem w tym roku. Janowicz na trawie nie czuł się zbyt pewnie, w swoim ostatnim starcie przed Wimbledonem zawiódł odpadając w I rundzie z Basicem. Nikt nie spodziewał się, że łodzianin tak wystrzeli podczas jednej z największych imprez w roku! Na otwarcie Polak zmierzył się z reprezentantem gospodarzy, Edmundem. Wygrał bardzo szybko w trzech setach, a w kolejnej fazie czekał już na niego bardziej doświadczony Stepanek. Tutaj też szybko się rozprawił z rywalem, zwyciężając szybko pierwszą partię, a następnie pod koniec drugiej odsłony Czech poddał mecz. Wielki sprawdzian nastąpił dopiero w III rundzie, gdzie zmierzył się z Nicolasem Almagro.

Niespodziewanie Janowicz poradził sobie z Hiszpanem bardzo łatwo i zadziwił po raz kolejny cały tenisowy świat! Następnie wygrana z Melzerem i historyczne ćwierćfinałowe spotkanie z Łukaszem Kubotem. Młody, utalentowany zawodni nie dał najmniejszych szans swojemu rodakowi i pewnie awansował do półfinału! Ponownie spotkał się na korcie z Andym Murray’em, jednak tym razem Szkot zrewanżował się Polakowi. Półfinał na Wimbledonie po dzisiejszy dzień jest największym sukcesem Jerzego, ale czy to koniec naszego reprezentanta?

Kontuzje, kontuzje i problemy strony mentalnej

Po tym Wielkim Szlemie gra się totalnie rozsypała. Kontuzje, kontuzje i jeszcze raz kontuzje. Janowicz więcej „odpoczywał” niż grał, szybko żegnał się z turniejami. Nadzieją był kolejny sezon… Niestety w 2014. roku za dużo się nie zmieniło. Łodzianin co prawda dotarł do III rundy na AO, grał w półfinale w Montpellier, ćwierćfinale w Rotterdamie. Również na French Open pokazał się z dobrej strony, gdzie powtórzył wyczyn z Australian Open. Kolejny, trzeci, z największymi nadziejami Wielki Szlem – Wimbledon. Janowicz nie powtórzył sukcesu sprzed roku i szybko odpadł w III fazie przegrywając z Robredo. Niedługo czwarty, ostatni w tym roku Szlem. Czy Pola zmobilizuje się i pokaże swój wielki potencjał? Czy będzie w stanie wrócić do czołowych tenisistów świata? Słaby występ na kortach w Londynie pozbawił go miejsca w TOP50.

Styl gry

Serwis, to przede wszystkim główna, ale nie jedyna broń 23-latka. Do tego dobre wyszkolenie techniczne, świetne poruszanie się po korcie i nieprzeciętne uderzenia z forehandu i backhandu. Tym wszystkim jest w stanie zwojować światowe turnieje, ale tak jak wspomniałem największym problemem jest psychika Polaka. Może zmiana trenera przyniosłaby skutek? Może problem tak naprawdę tkwi w naszych oczekiwaniach, presji, która ciąży na Jurku? Wszystko okaże się w najbliższej przyszłości, ale moim zdaniem Janowicz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i jeszcze będziemy się cieszyć z jego triumfów na arenie ATP Tour. Być może nastąpi to już na US Open, może kolejny sezon będzie przełomowy? Czekajmy aż Janowicz po raz kolejny wypali!

Podsumowanie

To krótka historia początków Jurka, bo przecież przed naszym zawodnikiem jeszcze cała kariera. Moim zdaniem, jeżeli będą omijać go kontuzje ma szanse na powrót do najlepszych, rywalizować znów z czołowymi nazwiskami i przede wszystkim wygrać swój pierwszy turniej rangi ATP. Co trzeba zmienić, jak się przygotować? Sądzę, że największy problem leży w psychice Polaka, który niepotrzebnie dyskutuje z sędziami, szybko demotywuje się po stracie łatwych punktów i przede wszystkim jest strasznie nerwowy na korcie. Nieraz widzieliśmy wściekłego, krnąbrnego łodzianina podczas spotkań ATP Tour. Umiejętności na pewno mu nie brakuje, pokazał to już wielokrotnie.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz