14.04.2016

Jerzy Janowicz – jeszcze tenisista, czy już tylko celebryta?

przez

Jerzy-Janowicz

Mało kto nie słyszał o Jerzym Janowiczu, szczególnie po wielkim sukcesie w Paryżu z 2012 roku. Tak zaczęła się „wielka” kariera łodzianina, jednak bardzo szybko przyhamowała. Pamiętny półfinał Wimbledonu (2013), kilka finałów w turniejach rangi ATP, ale dalej bez tytułu. Teraz głośniej o Jerzyku w e-sporcie – zaczął streamować, gra w popularnego CS: GO. Czy Polak jest jeszcze tenisistą, czy może już tylko celebrytą?

Od kilku miesięcy Janowicz zmaga się z kontuzją kolana. Przeszedł kilka operacji, ale data jego powrotu na korty nadal nie jest znana. Przewiduje się, że Jurek wróci na Roland Garrosa (16 maj – 5 czerwca), jednak czy będzie to ten sam zawodnik? Długi rozbrat z „białym sportem” na pewno będzie miał wpływ na jego grę w pierwszych turniejach. Szanse na występ w singlu podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio już praktycznie stracił (musi być w TOP56), ma tylko matematyczne szanse. Zresztą nie trzeba sięgać daleko pamięcią, aby przypomnieć sobie słabe występy naszego reprezentanta. To na pewno nie pomoże mu w „odrobieniu” rankingu.

Przez większość Jerzyk jest kojarzony z niezbyt przyjemnymi sytuacjami na korcie. Kilkukrotnie widziałem opinie, że Janowicz musi wybrać się do psychologa ze względu na jego zachowanie podczas niektórych spotkań. Czy coś się zmieniło? Otóż w teamie podobno jest zatrudniony taki specjalista i być może zobaczymy wielką odmianę naszego tenisisty. Czas pokaże, czy JJ jest „reformowalny”, czy zostanie sobą. W każdym razie cały czas musimy czekać na powrót łodzianina.

Streaming i CS: GO

Co Jerzyk robi z wolnym czasem? Nikogo tak naprawdę nie powinno to obchodzić, ale jako że jest publiczną osobą to duża liczba kibiców patrzy mu na ręce. Od 4. stycznia 2016 roku Janowicz zaczął streamować na Twitchu popularną grę – najnowszą wersję Counter Strike’a. Jak na profesjonalnego sportowca, JJ radzi sobie bardzo dobrze. Już na pierwszej transmisji zgromadził wielu fanów (ponad 800 widzów?), a było też co oglądać! W CS: GO ma najwyższą możliwą rangę (o czym też chwalił się na swoim FB), więc poziom jaki reprezentuje jest miły dla oka.

Po pewnym czasie Jurek zaczął się coraz bardziej udzielać w strefie e-sportu. Poznawał nowych ludzi, a nawet (z tego co słyszałem) próbował swoich sił wraz z drużyną w eliminacjach do profesjonalnej ligi Faceit. Gdyby teraz spojrzeć na FanPage naszego najlepszego singlisty (pomimo przerwy nadal takim pozostaje), to można byłby go pomylić z internetowym celebrytą. Na FB można znaleźć między innymi: zdjęcie z polską drużyną CS: GO – Virtus. pro, posty odnośnie jego występów w programach TV, czy choćby najświeższy z „Paintrakiet”. 25-latek został zaproszony przez Roja (popularny youtuber) na jego zlot paintaballa. Zresztą, kto nie wierzy może zobaczyć to sam.

Co na to fani tenisa?

Nie trzeba było długo czekać na negatywne komentarze pod wpisami Janowicza. Od razu ruszyła fala krytyki i pytania o dalszą karierę Jurka. Były także neutralne wypowiedzi: że Jerzyk sam decyduje o swoim życiu, że nic nam do tego itp. Pozytywnych opinii było jak na lekarstwo, przynajmniej od prawdziwych zapaleńców „białego sportu”. Jak widać zawodnik z Łodzi niewiele robi sobie z ataków w jego stronę, dalej kontynuuje streamowanie i rozpowszechnianie swojej osoby w internecie z zupełnie innej strony niż dotychczas. Czy to koniec marzeń o wspaniałym tenisiście?

Kto ma w tym wszystkim rację?

Osobiście popieram neutralne komentarze. Nie jestem za tym, żeby Janowicz pokazywał się tylko w e-sporcie, ani nie jestem przeciwny temu, żeby grał sobie w CS: GO w wolnych chwilach. Każdy potrzebuje odpoczynku i relaksu, a tym bardziej po ciężkiej pracy na treningach. Zastanawia mnie jednak to, jak Polak zamierza pogodzić streamowanie z tenisem. Czy to tylko chwilowe zachcianki podczas rekonwalescencji, czy może zamierza zająć się tym na poważnie kosztem „białego sportu”? Nie mi to oceniać, bo tak jak wiele osób pisało pod jego komentarzami – to jest jego życie i może z nim zrobić co chce. Zawsze znajdą się zwolennicy i przeciwnicy, więc tak naprawdę wszystko zależy od Jerzyka, którą drogę wybierze.

Co Wy sądzicie na ten temat? Jerzy Janowicz to jeszcze tenisista, czy już tylko celebryta w internecie? Zachęcamy do pozostawienia komentarza pod wpisem.

Zobacz także

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Jerzy Janowicz – jeszcze tenisista, czy już tylko celebryta?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
JJ Fan
Gość

„Blog o Radwańskiej i Janowiczu” – To widzę przy nazwie. Czy, drogi autorze, nie należy zapoznać się z faktami i dopiero później je publikować? Jerzy nie streamuje już od ponad miesiąca. I ta przygoda która szybko się zaczęła, jeszcze szybciej się skończyła. Tak na język csa ” fake info”.

C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy
Gość

Tytuł trafiony w 10! Trudno się z nim nie zgodzić. Powroty po kontuzji różnie się kończą…

Dzisiaj widziałem zdjęcie bodajże 38-letniego Tommiego Haasa na łóżku w szpitalu, przed lub po kolejnej operacji w leczeniu kontuzji. Ten facet przecież jeszcze rok temu grał w tenisa, a chce jeszcze dalej pociągnąć swoją karierę… Jak widać werwy do gry mu nie brak.

Odnośnie Janowicza to on był źle prowadzony moim zdanie. Walił „cepami”, skupiał się na sile serwisu, a w tenisie ważna jest precyzja uderzenia. Grając na maxa szybko obciąży się organizm…

wpDiscuz