07.08.2015

Kłopoty w Stanford z happy endem

Agnieszka-Radwanska

Agnieszka Radwańska turniej w Stanford rozpoczęła od kłopotów w meczu z Misaki Doi (Japonia). Duży wpływ na grę krakowianki miała kontuzja, którą zgłosiła dzień wcześniej prosząc organizatorów o przełożenie spotkania. Na szczęście Radwańska zwyciężyła i w ćwierćfinale zmierzy się z Angelique Kerber (Niemcy).

Premierowy set zaczął się od utrzymania podań przez obie tenisistki. Później powoli na korcie kontrolę przejęła Japonka. Niespodziewanie zdobyła jako pierwsza przełamanie, a następnie powiększyła przewagę pewnie wygrywając partię. To na pewno było już zaskoczeniem dla fanów Polki, która nie mogła nic zrobić z dobrze grającą Doi. Dopiero w drugiej odsłonie Isia zaczęła przejmować inicjatywę. Start tej części pojedynku także nie należał do udanych, ale Radwańska zdołała się zmobilizować i nadgonić wynik. Odłamała, a następnie wygrała cztery gemy z rzędu! Wreszcie oglądaliśmy Agę, którą byśmy chcieli widzieć zawsze. Jak się okazało zawodniczka z Kraju Kwitnącej Wiśni nie zdobyła już większej liczby gemów. W trzeciej, decydującej partii nasza najlepsza singlistka wygrała do zera!

Nie ma co ukrywać, że otwierający set nie był najlepszy w wykonaniu Radwańskiej. Dużo błędów, bezradność i zasłużona przegrana. Tyle dobrego, że Polka zdołała podnieść się z kolan i odwrócić losy spotkania. W następnym meczu na pewno nie będzie mogła pozwolić sobie na zawahanie, przestoje i słabsze momenty. Kerber to tenisistka, której przedstawiać nie trzeba. Niemka potrafi zagrać wyśmienicie, jednak na szczęście dla krakowianki w tym sezonie zawodniczka polskiego pochodzenia gra przeciętnie.

Zobacz także

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Kłopoty w Stanford z happy endem"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy
Gość

Odkad pojawila sie w internecie informacja o tym, ze Agnieszka ma jakis klot z plecami, wtedy od razu zagralem przeciwko niej w pierwszym meczu. Wygrala pierwszego seta Doi po kursie 4,30 – był to dobry zaklad, prowadzila w meczu 6:1 2:0 i przegrala mecz. Lecz dzisiejszej nocy ponownie gralem przeciwko Agnieszce i tym razem kolejny raz slusznie. Przegrala z Kerber 4:6 6:4 6:4. Trafiony zatopiony! Oby Agnieszce na US Open poszlo lepiej tak samo jak i Jureczkowi!

wpDiscuz