22.04.2015

Koniec turnieju dla Radwańskiej!

Agnieszka-Radwanska-Stuttgart

Agnieszka Radwańska przegrała 0:2 (6:7 4:6) z Sarrą Errani (Włochy) w I rundzie turnieju w Stuttgarcie. Mecz trzymał w napięciu od samego początku aż do ostatniej piłki, lecz nie takiej gry spodziewaliśmy się ze strony Polki. Włoszka awansowała do kolejnej fazy i zmierzy się z wygraną spotkania: Sabine Lisicki (Niemcy) vs. Zarina Diyas (Kazachstan).

Na początku pierwszego seta szybko prowadzenie objęła Isia, jednak równie szybko je straciła. Dużo ryzykowała, grała agresywnie i przede wszystkim wykorzystywała słabsze podanie rywalki. Wchodziła w kort nawet przy pierwszym serwisie Errani i dobrze returnowała. W czwartym gemie po długich wymianach i grze na przewagi krakowianka ponownie przełamała i wyszła na prowadzenie. Niestety podobnie jak wcześniej Radwańska nie utrzymała swojego gema popełniając zbyt dużo własnych błędów. Tenisistki miały widoczne kłopoty z grą przy swoich podaniach. Tylko otwierające podanie naszej reprezentantki zostało utrzymane! Zawodniczka z Półwyspu Apenińskiego wreszcie wygrała własne podanie i po raz pierwszy wyrównała stan seta.

Jak się okazało tie-break musiał wyłonić zwyciężczynie premierowej odsłony. Tutaj także Włoszka i Polka się nie oszczędzały. Kilka mini breaków, drop shoty, challenge! Ostatecznie minimalnie lepiej zagrała Errani i to ona wygrała premierową odsłonę po 75 minutach gry.

Druga partia nie zaczęła się najlepiej dla Radwańskiej, która już na starcie straciła swoje podanie. Widać było, że krakowianka rozpamiętuje jeszcze otwierającą część spotkania i nie może się w pełni skoncentrować. Tenisistka z Bolonii wręcz przeciwnie – grała coraz lepiej, przebijała wszystko na stronę Agi, jednak też popełniała błędy. W trzecim gemie tego seta 26-latka odrobiła straty. Deja vu? Tym razem zawodniczki „zamieniły się” miejscami. Break za breakiem, lecz to Errani cały czas prowadziła w pojedynku. Przełom nastąpił w ósmym gemie drugiej partii, gdy reprezentantka Polski utrzymała podanie. Wizyta Tomasza Wiktorowskiego w przerwie zmotywowały Radwańską, która zaczęła grać lepiej. Niestety to nie pomogło na długo. Sara wygrała kolejnego gema Isi i zakończyła spotkanie.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz