06.09.2016

Konjuh pozbawiła Radwańską marzeń o ćwierćfinale US Open!

Agnieszka_Radwanska_2016_Open_Day_4

Agnieszka Radwańska przegrała 2:0 (4:6, 4:6) z Aną Konjuh i pożegnała się z wielkoszlemowym US Open! Dla Polki była to szansa na najlepszy wynik w karierze na kortach Flushing Meadows, jednak w tym meczu to 18-letnia Chorwatka dyktowała warunki gry na korcie. Dzisiejsze spotkanie wygrała zasłużenie, a determinacja i siła jaką prezentowała może jej przynieść wiele cennych zwycięstw.

Set 1

Drugie spotkanie pomiędzy Konjuh, a Radwańską rozpoczęło się od podania naszej tenisistki. Od pierwszych piłek było widać, że jest to zupełnie inny mecz niż podczas Wimbledonu. Pojedynek lepiej otworzyła Polka, najpierw wygrywając swój serwis, a następnie przełamując rywalkę (2:0). W kolejnych gemach Chorwatka odrobiła straty, popisując się ciekawymi skrótami i nieco większą regularności. W siódmym gemie tenisistki zafundowały kibicom zgromadzonym na stadionie im. Arthura Asha więcej emocji.

Krakowianka mimo dzielnej postawy w defensywie i obronie trzech breaków, po niefortunnym prześliźnięciu się piłki po taśmie ponownie została przełamana. Nie ma co ukrywać, że w tym gemie zabrakło również celności podania, a każdy drugi serwis był karcony z taką siłą, że Radwańska nie mogła nic zrobić. Chociaż przeciwniczka Polki była o krok od wygrania seta, nie zwalniała ręki – posyłała płaskie piłki, z którymi Isia miała problem. Wydawało się, że to nie koniec emocji w tej partii i 27-latka odwróci losy meczu. Ostatecznie Polka obroniła trzy piłki setowe, ale po autowym returnie musiała uznać wyższość młodej Chorwatki po 42. minutach gry (4:6).

Set 2

W drugim secie reprezentantka Polski grała nieco skuteczniej i pewniej przy własnym serwisie, ale to było wciąż za mało, by dyktować warunki gry na korcie. Niemal w każdym elemencie lepsza była Chorwatka. Szczególną niemoc Radwańskiej można było zauważyć w sile uderzeń i dynamice. Początek drugiej partii był wyrównany, tenisistki pewnie wygrywały swoje podania, jednak jak się okazało w tym secie wystarczyło tylko jedno przełamanie, które zakończyło marzenia Radwańskiej o ćwierćfinale US Open.

Konjuh już wielokrotnie udowodniła, że może być zabójczo skuteczna zarówno z głębi kortu, jak i przy siatce, chce dominować w wymianach i posyłać jak najwięcej kończących uderzeń. W tym pojedynku zagrała solidnie, od początku do końca realizując swój plan. Rewanż za dramatyczny Wimbledon z tego roku zakończył się po godzinie i 20. minutach gry zwycięstwem 18-latki (4:6)!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz