04.09.2014

Krecz, czyli którego bukmachera wybrać?

Bukmacherzy

Było już kilka wpisów o bukmacherce, są analizy tenisowe, więc postanowiłem poruszyć temat kreczów. Jak się okazuje ważny temat, ponieważ nie wszystkie firmy bukmacherskie rozpatrują tak samo poddanie meczu przez zawodnika. Jedni płacą jak za przegraną/wygraną, drudzy zwracają stawkę. U kogo grać? Gdzie ulokować swoje pieniądze? Z tego wpisu wszystkiego się dowiecie!

Podział

Zacznę od tego, że bukmacherzy „podzielili” się na trzy grupy, jeśli chodzi o rozliczanie kreczów. Podam tylko najpopularniejsze marki i rozwiązania, które są najczęściej stosowane. Zacznę od „oczywistej” wersji, czyli zwrotu stawki. Moim zdaniem jest to najodpowiedniejsza forma i przede wszystkim fair play względem swoich klientów. Grający u bukmachera, jak i sami zawodnicy nie mają wpływu na kontuzje. Żaden z nich nie wie kiedy coś zacznie szwankować z jego zdrowiem, czy nie zaliczy upadku podczas wymiany, niefortunnie ułoży nogę do odbicia.

Drugą możliwą opcją jest normalne rozliczenie zakładu, czyli przegrana/wygrana. Każdy gra na własne ryzyko w tej sytuacji, ale tę opcję jeszcze jestem w stanie zaakceptować. Najgorszą i najmniej korzystną opcją moim zdaniem jest rozliczanie zakładu pod pewnymi warunkami. Najczęściej spotkałem się z formą rozliczania po rozegraniu pierwszego seta, rzadziej stosuje się metodę po rozegraniu dwóch partii. Dlaczego moim zdaniem jest to najmniej korzystne? Ani to dobre, ani złe, coś pomiędzy poprzednimi wersjami. Argumenty w dalszej części wpisu!

Gdzie grać?

Wszystko zależy od nas, co będzie dla nas najlepszą opcją. Dajmy przykład na to, że wiem o problemach zdrowotnych gracza, ale zawodnik decyduje się jednak wystąpić w meczu, a różnica w umiejętnościach nie jest wcale taka duża. Kursy są wystawione mniej więcej równo. Co robimy w takiej sytuacji? Sądzę, że część z Was postawiłaby u bukmachera, gdzie za krecz zakład jest rozliczony normalnie bez żadnych warunków i zaryzykowała swoje pieniądze. Oczywiście stawiamy przeciwko zawodnikowi, który być może podda mecz!

Tak naprawdę jest to „rosyjska ruletka”, albo zawodnik skreczuje (co jest dla nas bardzo opłacalne w tej sytuacji), albo okaże się, że dogra mecz do końca. Wiadomo, że jeżeli mecz zakończy się regulaminowo, bez poddania szanse są wyrównane (zakładam, że tenisiści prezentują podobne umiejętności i są w optymalnej dyspozycji). Wtedy liczymy po prostu na to, że gracz na którego postawiliśmy pieniądze okaże się lepszy. Żadna nowość, tak jest w większości spotkań.

Inni woleli by nie ryzykować i zagrać bezpiecznie u bukmachera, gdzie jest zwrot pieniędzy za krecz i z tą opcją się zgadzam. Po co w jakikolwiek sposób kusić los i stracić swój kapitał? Równie dobrze to „nasz” zawodnik może poddać mecz z powodu kontuzji, a wtedy nasze pieniądze wracają do nas w nienaruszonym stanie. Zdecydowanie preferuję to rozwiązanie i z doświadczenia wiem, że jest to najbardziej opłacalne wyjście.

Wspomniałem także o trzeciej opcji, gdzie rozliczenie zakładu jest pod pewnymi warunkami. Szybki przykład dlaczego mi się to nie podoba. Nasz zawodnik wygrywa pierwszą partię, ale w drugiej poddaje mecz z powodu zmęczenia, przypadkowej kontuzji. Co wtedy? Pieniądze tracimy, a przecież nasz gracz prowadził w spotkaniu. Taka sytuacja miała miejsce na tegorocznym US Open i wiem, że niektórzy nacięli się właśnie na tej rywalizacji. Mowa tutaj o meczu Steve’a Johnsona z Tatsumą Ito w pierwszej rundzie na kortach w Nowym Jorku. Amerykanin prowadził po trzech partiach 2-1, ale z powodu skurczów musiał przedwcześnie zakończyć spotkanie. Pieniądze przepadają mimo, że w rywalizacji sportowej to właśnie reprezentant USA prowadził i był wyraźnie lepszy.

Oczywiście jest także druga strona medalu. Wiadomo, że sytuacja może być odwrotna, ale znając życie i patrząc w przeszłość istnieje na to bardzo małe prawdopodobieństwo, że akurat coś takiego Ci się przydarzy. Powtórzę się, po co kusić los? Zdecydowanie początkującym proponuję zacząć od gry u bukmachera, gdzie za krecz jest zwrot stawki. Mniej przypadku decyduje o naszym kapitale i wszystko jest rozgrywane zgodnie z duchem sportu.

Bukmacherzy

Zwrot Wygrana/Przegrana Po 1. secie rozliczane Po 2. secie rozliczane
bet-at-home Bwin betsafe SportsBetting
Paddy Power BetGun MatchBook Noxwin
bet365 Bettbet betsson
ComeOn Ladbrokes OddsRing
betclic Skybet
William Hill betfair
Expekt Pinnacle Sports
STS Unibet
MarathonBet
SportingBet

Jak widać powyżej najmniej firm oferuje rozwiązanie rozliczania kreczu po drugim secie. Dlaczego? Takich meczów jest stosunkowo mało. Wiadomo, że część spotkań kończy się 2-0, a Wielkie Szlemy rozgrywane są tylko 4. razy do roku. Tylko w rozgrywkach męskich gra się do trzech wygranych partii, więc nie wiem w sumie po co ta opcja powstała. Zdecydowanie największe znane firmy stosują metodę krecz = zwrot i to mnie bardzo cieszy. Bardziej znani bukmacherzy, którzy korzystają z innego wyjścia to bwin, SportingBet, Unibet, Pinnacle, czy choćby coraz bardziej popularny w Polsce OddsRing.

Podsumowanie

Jak Wy zamierzacie ulokować swoje pieniądze? Która opcja wydaje się Wam najbardziej korzystna? Zgadzacie się ze mną, że lepiej grać bezpieczniej, czy wolicie ryzykować? Czekam na Wasze opinie w komentarzach! Wszystko w Waszych rękach, to Wy decydujecie i bierzecie odpowiedzialność za własną grę. Jak widać w przypadku tenisa ziemnego firma bukmacherska, którą wybierzemy wcale nie jest tak mało ważna. Zapraszam do dyskusji!

Zobacz także

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Krecz, czyli którego bukmachera wybrać?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Znafca
Gość

„Moim zdaniem jest to najodpowiedniejsza forma i przede wszystkim fair play względem swoich klientów.”
Ja twierdze że to bez sensu.Równie dobrze można rozliczać by tak samo „krecze” w boksie czy karate.I cop to ma do klientów?Właśnie ja bym wolał aby tak rozliczano że to klęska.Przegrywa to przegrywa.To jest klęska i zawodnik nie powinien się wykręcać.Wyjątkiem mogłyby być najwyżej przypadki jak ostrzegawczy strzał w plecy z trybun.Poza tego typu przypadkami wina zawodnika że coś szwankowało zwykle poza pechem.

uku
Gość

„Jak widać powyżej najmniej firm oferuje rozwiązanie rozliczania kreczu po drugim secie.”
no jak widacv w tej tabelce to zadna,tak samo z 1 setem oraz wygrana/przegrana

wpDiscuz