04.10.2016

Makarova z czkawką, a Radwańska w III rundzie!

Agnieszka Radwańska po raz drugi w ciągu tygodnia pokonała Ekaterinę Makarovą i awansowała do III rundy turnieju w Pekinie. Polka w dwóch setach (6:3, 6:4) zakończyła przygodę Rosjanki. Podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego brakuje już tylko jednego zwycięstwa, aby zapewnić sobie awans do Singapuru!  W następnej zmierzy się z lepszą z pary Vinci vs. Wozniacki.

Set 1

Mimo, że Radwańska i Makarova rywalizowała ze sobą już ośmiokrotnie, a bilans bezpośrednich spotkań jest korzystniejszy dla Polki, każdy mecz z tenisistką leworęczną jest dla krakowianki sporym wyzwaniem. Obie zawodniczki na przestrzeni całego pojedynku popisały się wieloma ciekawymi i finezyjnymi wymianami. Momentami oglądaliśmy tenis na najwyższym poziomie, a niekiedy ręce same składały się do oklasków. Początek spotkania w wykonaniu naszej tenisistki był imponujący. Już od pierwszych piłek Radwańska przejmowała inicjatywę, śmiało atakowała i pewnie realizowała plan na ten mecz.

Biało-czerwona prowadziła już 5:0 gdy nagle coś się zacięło. Rosjanka nie miała nic do stracenia, a ryzyko jakie podejmowała przynosiło jej punkty. W ten sposób wykorzystała słabszą grę turniejowej „trójki” i zdobyła trzy gemy z rzędu! Moment dekoncentracji i uśpiona czujność Radwańskiej nieco wyrównała przebieg tej rywalizacji. Lepsza dyspozycja i pogoń w tym secie nie przyniosły jednak Ekaterinie ostatecznego triumfu. Przy własnym serwisie krakowianka wygrała dziewiątego gema i zakończyła seta (6:3).

Set 2

Druga partia rozpoczęła się od kolejnego gema wygranego przez Isię. Mimo walki na przewagi wypracowana przewaga przełamania została szybko zniwelowana. Serwis zawodził nie tylko w tym gemie – co prawda Radwańska posłała cztery asy, ale w większości przypadków miała jednak duży problem z ulokowaniem w korcie pierwszego podania. Kluczowy okazał się gem piąty, w którym 27-latka z Krakowa wywalczyła breaka. Cierpliwość i trzymanie piłki w korcie przyniosło zamierzony efekt. Chociaż mieliśmy okazję oglądać niezwykle interesujące spotkanie, wisienką na torcie była piłka meczowa, którą Polka przypieczętowała wyższość nad niżej notowaną Rosjanką.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz