29.09.2016

Maraton bez happy endu

Agnieszka Radwańska przegrała 1:2 (6:1, 6:7, 4:6) ze Svetlaną Kuznetsovą i pożegnała się z turniejem w Wuhan. Było to 15. spotkanie tych tenisistek, lecz w H2H zdecydowanie prowadzi Rosjanka. Isia miała okazję na zakończenie pojedynku w dwóch setach, jednak nie wykorzystała piłki meczowej w tie-break’u. W ćwierćfinale Kuznetsova zagra z Dominiką Cibulkovą.

Wymarzony początek

Krakowianka w całej karierze zafundowała swoim kibicom wiele dreszczowców. Tak też było i w ćwierćfinałowym spotkaniu przeciwko utytułowanej Svetlanie Kuznetsovej. Z racji przedłużających się wcześniejszych pojedynków tenisistki rozpoczęły z dwugodzinnym opóźnieniem. Początek meczu wskazywał, że lepiej dysponowana jest Polka. Szybko objęła prowadzenie i pewnie wygrywała swoje gemy serwisowe. 31-latka z Rosji nie potrafiła wejść w rytm i odnaleźć się w tym spotkaniu.

Dominacja naszej reprezentantki była widoczna w każdym elemencie, ale w piątym gemie niżej notowana rywalka odrobiła stratę podania i zapisała na swoje konto honorowego gema. Zbyt duża przewaga, którą wypracowała Radwańska, nie pozostawiła złudzeń triumfatorce dwóch wielkoszlemowych turniejów i po 34. minutach gry Isia zdeklasowała przeciwniczkę (6:1)!

Niewykorzystane sytuacje się mszczą…

Po gładko wygranym secie Polka miała do wykonania bardzo trudne zadanie. Aby marzyć o półfinale imprezy w Wuhan do szczęścia potrzebny był jeszcze jeden set. 27-latka była bliska wygrania, ale zabrakło ryzyka i pewności siebie. Trwający blisko półtorej godziny drugi set był dla obu tenisistek bardzo wyczerpujący. Radwańska na początku drugiej partii nieco obniżyła loty i czekała na rozwój wydarzeń na korcie. Niestety to spowodowało, że Rosjanka uwierzyła w swoje możliwości i zaczęła śmielej atakować, co przekładało się na punkty.

Kontakt punktowy i walka gem za gem doprowadziła do rozgrywki tie-break’owej. Tam również nie brakowało emocji. Chociaż Biało-Czerwona obroniła aż pięć piłek setowych, to ostatecznie Kuznetsova dopięła swego kończąc dodatkowego gema (9–11). Trzeba przyznać, że Isia dzielnie się broniła, ale grała bardzo zachowawczo. Nie dysponowała uderzeniem końcowym i o losach całego spotkania rozstrzygnął trzeci set.

Na milimetry

Obie tenisistki z trudem rozpoczęły kolejną partię. Mimo, że Agnieszka przegrała poprzedniego seta nie poddała się i robiła wszystko by awansować do kolejnej fazy Wuhan Open. Długie i agresywne wymiany były jednak zbyt dużym obciążeniem dla naszej tenisistki. W kluczowych momentach Radwańska nieznacznie się myliła, ale miało to swoje konsekwencje. Trzy wygrane gemy z rzędu i swobodniej grająca rywalka wystarczyły, by pozbawić krakowiankę marzeń o półfinale.

Narastająca ilość błędów i złe czucie piłki powodowały, że to Kuznetsova po raz kolejny dominowała w tym spotkaniu. W decydującej partii turniejowej „trójce” zabrakło sił, co było szczególne widoczne w końcówce rywalizacji. Agnieszka oddaliła jeszcze meczbola przy własnym serwisie w dziewiątym gemie, lecz po zmianie stron 31-latka z Petersburga skutecznie zgasiła zapał reprezentantki Polski.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz