14.03.2017

Mentalny dołek czy tenisowa niemoc?

Agnieszka Radwańska przegrała w dwóch setach (4:6, 4:6) z Chinką Shuai Peng i pożegnała się z turniejem w Indian Wells. Porażka krakowianki w III fazie turnieju, w którym przed rokiem osiągnęła półfinał na pewno rozczarowuje i wyraźnie pokazuje, że Polka ma spory kryzys. Po blisko czterech miesiącach od rozpoczęcia sezonu statystki Radwańskiej nie napawają optymizmem.

Trochę przerwy od turnieju w Dubaju i nadzieja na lepsze jutro…

Pewnie każdy kto mógł oglądać spotkanie Agnieszki Radwańskiej z Chinką liczył, że przerwa pomoże naszej tenisistce w odbudowaniu formy,  że zobaczymy wiele niesamowitych akcji, mnóstwo popisów przy siatce i nieco więcej regularności. W grze Polki brakuje tak naprawdę podstaw, nie ma siły ani precyzji, większość piłek posyłanych na środek kortu są wystawką dla rywalek, a tym samym łatwym punktem.

Wtorkowe spotkanie przeciwko niżej notowanej zawodniczce, która przedzierała się przez kwalifikacje stawia wiele pytań. Pewnie część niedzielnych kibiców czytających, że 28-letnia Radwańska znów przegrała powie, że się jej nie chce, że ma dużo pieniędzy i ślub na głowie. Jednak poza ta bezradnością, którą mogliśmy obserwować na korcie, odniosłam wrażenie, że Agnieszka ma sporo chęci, a mimo to nie idzie. Schodząc z kortu miała łzy w oczach. Z pewnością Polka zdaje sobie sprawę, że spadnie w rankingu, że w kolejnym turniej zawiodła fanów.

Zła passa trwa niemal od początku sezonu, ale pamiętamy doskonale ten falstart w 2015 roku i  świetne zwieńczenie tytułem w Singapurze. Można mieć wiele zastrzeżeń do gry naszej tenisistki, może być wiele przyczyn złej dyspozycji i kiepskich wyników. Przez znaczną część spotkania to Isia musiała „gonić” wynik, ale walczyła. Problem jest i każdy to widzi – nowa rakieta? Złe przygotowanie do sezonu? Tenisowa  rutyna?

Sztuczki Radwańskiej? To już znamy!

Rozgrywki w tourze trwają dziesięć miesięcy, pojawiają się młode zawodniczki, nowe tenisowe diamenty jak i królują nieustraszone liderki. Dzięki temu, że sezon jest długi tenisistki dobrze się znają. Tenis Agnieszki Radwańskiej jest już rozpracowany przez większość tenisistek. Inteligentna gra przynosi wyniki, bo Polka zdobyła w swojej karierze już 20. tytułów WTA, ale obecnie w kobiecym tenisie liczy się siła. Sztuczki Radwańskiej są doceniane, są efektowne, ale nie zawsze są skuteczne.

Bo ona nie powiedziała ostatniego słowa…

Każdy kto czyta ten wpis raczej jest po stronie Agnieszki, nie jest jej antyfanem lecz kibicuje i wierzy, że krakowianka wróci do optymalnej formy. Chyba nie ma na świecie tenisisty, który by nie zaliczył w swojej karierze jakiegoś słabszego okresu czy sporego spadku w rankingu. Może Radwańska nie jest już taka młoda, ale wierzę, że nie powiedziała ostatniego słowa jak na kobietę przystało.

Zobacz także

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Mentalny dołek czy tenisowa niemoc?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Podobno grypa zołądkowa przed turniejem w Miami. Wiec moze byc cienko.

Arces
Admin

Zobaczymy, choroba chyba już minęła, chociaż wiadomo że organizm to odczuł. Następny mecz pokaże nam w jakiej naprawdę formie jest Agnieszka.

Party
Gość

Po przerwie na deszcz Wang straciła wiare, a potem McNamara jeszcze bardziej ją dobił:), i było po meczu. Wang nie miała atutow, niestety Lucic potrafi uderzyc silniej.
To co jest ciekawe, ze teraz wszystkie zawodniczki, nawet z II setki wychodzą na kort i mysla ze ograją Radwanską . Moze to i dobrze, bo z z chwilą gdy ta wiara zostanie zachwiana, to kompletnie lezą . Ten MacNamara ma fajną partnerke do tenisa (nie mowie o Wang).
Trzeba miec nadzieje, ze Lucic sie troche rozegulowała i ze Srinex bedzie dokładniejszy.

Party
Gość

Pierwszy set w Miami 7:6 dla Radwanskiej, pada deszcz. Prowadzila chyba 5:2 , ale dopuscila do tiebreaka. Dobrze ze w tajbreku skoncentrowana i miala 6:1, i starczylo pilek setowych. Gra jak rowna z rowna z ta Wang. Widac ze potencjal jest ale znow ten Srinex za czesto wali w siatke. Jak wygra to mecz w Baroni-Lucic pokaze miejsce w rankingu. Czekamy az przejdzie deszcz.

Arces
Admin

Przestało padać, gra Agnieszki nie powalała w pierwszym secie, ale może po przerwie będzie lepiej. W przerwie pomiędzy setami Tomasz Wiktorowski motywował Radwańską, więc teraz miał na to jeszcze więcej czasu. Zobaczymy czy zdążą przed kolejnym opadem deszczu, który przewidziany jest za około godzinę :/

Łukasz
Gość

Szkoda, szkoda może w Miami będzie lepiej… Z tego co Aga mówiła w wywiadach, to marzy I się jeszcze Występ igrzyskach olimpijskich za cztery lata. Tego sobie chyba wszyscy życzymy!
PS . Dzięki za kolejny profesjonalny artykuł, tylko szkoda, że ogłasza on kolejną porażkę isi. Oby lepsze czasy nastały w Miami!

Arces
Admin

Jeżeli zdrowie pozwoli to jestem pewien, że Aga wystąpi na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. W Miami dosyć trudna drabinka i może być ciężko o dobry wynik, ale trzeba wierzyć, że Isia wreszcie zagra na miarę oczekiwań.

Dziękujemy za miłe słowa, motywuje nas to do dalszych działań!

Party
Gość

Bardziej mnie zaintrygował Wiktorowski, strasznie zaniedbany. Broda zaniedbana, jak u koziołka. Trzeba rowno przystrzyc bo wygląda to niechlujnie. Widocznie ma jakies problemy czy zmartwienia i to sie tez moze odbijac na grze „podopiecznej”. To tylko spekulacje, ale ktos musi Wiktorowskiemu pomoc. Moze tez musi odpocząc.

Party
Gość

Szkoda, bo Peng była do przejscia, potem Venus, a w połfinale … Vesnina. Drabinka okazała sie całkiem znosna.
Z tym uderzaniem w srodek kortu to chyba ze wzgledu na to, ze łatwiej obronic piłke ze srodka. Pod warunkiem ze nie jest to wystawka na srodek.
Ze slubem to nie wiadomo, ale głowa jest wtedy zajeta mnostwem szczegołow.
Trzeba zyczyc wypoczynku … Czy juz wiadomo kiedy slub?

Arces
Admin

O konkretnej dacie ślubu dowiemy się pewnie po fakcie. Nie sądzę, aby było to hucznie ogłaszane, chociaż kto tam wie. To tylko domysły i być może Agnieszka weźmie ślub dopiero po zakończeniu kariery.

wpDiscuz