21.05.2016

Między snem a jawą, czyli jakie są szanse Agnieszki Radwańskiej na French Open

Radwanska-Roland-Garros-16

Już w najbliższą niedzielę fani tenisa przeniosą się do stolicy Francji, by śledzić zmagania najlepszych tenisistów świata. Mimo, że tegoroczny sezon jest specyficzny ze względu na Igrzyska Olimpijskie podczas Roland Garros nie zabraknie emocji. Czy Radwańska jest w stanie zaskoczyć? Jak przedstawia się drabinka krakowianki? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w tym wpisie, zapraszam do lektury!

Polka w Roland Garros wystąpi po raz dziesiąty (od 2007 roku). Chociaż jest to dość duża liczba występów, Polka w tej imprezie nie notowała dobrych wyników. Przyczyną jest nawierzchnia, której Isia nie lubi. Warto jednak zaznaczyć, że trzykrotnie docierała do IV rundy, a w 2013 r. wystąpiła w ćwierćfinale. Jak będzie w tym roku?

Występy na mączce w 2016 roku

Na pewno żeby powiedzieć coś o formie 27-latki trzeba wrócić pamięcią wstecz, do turniejów w Stuttgarcie i Madrycie. Są to dwie różne imprezy – pierwszy rozgrywany w hali, o nawierzchni z luźnego kruszywa, co pozwala graczom do stosowania ślizgów, umożliwia kontrolę ruchu na całym obszarze kortu.

W 11. edycji tego turnieju odkryciem okazała się Laura Siegemund, która w półfinale pokonała Agnieszkę Radwańską. Do rywalizacji w Stuttgarcie Polka przystąpiła po kilkutygodniowej przerwie w grze, spowodowanej przewlekłym zapaleniem barku. Nie mogła wystąpić z tego powodu w meczu z Tajwanem w Pucharze Federacji, a także w Katowice Open. Poza wcześniej wspomnianą Siegemund, na swojej drodze krakowianka rywalizowała z Petkovic i Pliskovą. Patrząc na to, że aktualna wiceliderka rankingu była po kontuzji ten turniej może zaliczyć do udanych, czego niestety nie można powiedzieć o imprezie w Madrycie.

W tym prestiżowym turnieju Radwańska była turniejową „jedynką”, a jej przygoda w tegorocznej edycji zakończyła się zdecydowanie przedwcześnie. Już w pierwszej rundzie Isia uległa 6:4, 6:7 (3), 3:6 Dominice Cibulkovej. Występ na kortach Foro Italico krakowianka odpuściła na rzecz treningów i przygotowania fizycznego do ciężkiego sezonu w okresie letnim.

Drabinka na French Open

Jak widać wcześniejsze występy nie napawają wielkim optymizmem, co nie oznacza, że Polka odpadnie już w pierwszej fazie Roland Garros. Patrząc na drabinkę można być spokojnym co najmniej o III rundę. Krakowianka rozstawiona z „dwójką” trafiła na Serbkę Bojanę Jovanovski, z którą zmierzyła się na French Open cztery lata temu na otwarcie. Wtedy rozbiła ją 6:1, 6:0 i teraz też trudno spodziewać się, że może mieć z nią problemy.

Potencjalną rywalką w II rundzie będzie Caroline Gracia. Reprezentantka gospodarzy dzisiaj awansowała do finału w Strasbourgu, co może być dla niej niekorzystne ze względu na ilość rozegranych spotkań. Zanim jednak stanie po drugiej stronie siatki z Polką musi pokonać Lesię Tsurenko. W III rundzie Isia prawdopodobnie zmierzy się z Czeszką Barborą Strycovą, która dotarła do ćwierćfinału w Rzymie i notuje całkiem przyzwoite wyniki na mączce.

Na zakończenie pierwszego tygodnia zmagań Radwańska najprawdopodobniej zmierzyłaby się z finalistką RG z 2012 r. Sarą Errani lub Sloane Stephens. W dalszej perspektywie możemy oczekiwać takich nazwisk jak Halep, Muguruza, Kvitova, Azarenka czy Williams.

Podsumowanie

Nie ma się co oszukiwać, że każdy wynik powyżej III rundy będzie dla kibiców miłą niespodzianką i zaskoczeniem. Najlepszy rezultat Polki na kortach w Paryżu to ćwierćfinał i chętnie liczyłabym na powtórkę. Nawierzchnia ziemna jest bardzo nieprzewidywalna, dlatego zbyt wcześnie nie przekreślałabym szans naszej tenisistki. Do ostatecznego triumfu według mnie są dwie faworytki: Williams i Azarenka.

Jakie są Wasze typy? Jak oceniacie szanse naszej najlepszej tenisistki? Czy ma szansę na fotel liderki rankingu WTA? 4 czerwca dowiemy się czy ktoś z Nas miał rację!

Zobacz także

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Między snem a jawą, czyli jakie są szanse Agnieszki Radwańskiej na French Open"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomasz
Gość

Dla Agnieszki każdy mecz będzie walką po pierwsze z rywalką, a po drugie z nawierzchnią. Drabinka sprzyja Polce i w tym trzeba dopatrywać się szans na jak najlepszy rezultat. Oczywiście, że będę trzymał kciuki za Agę, żeby zagrała i wygrała w finale.
A jeżeli miałbym kogoś typować do ostatecznego triumfu poza Agnieszką to nie będą to ani Williams, ani Azarenka mimo, że są faworytkami (a może to, że ich nie lubię? ;) ).Chciałbym, żeby wygrała Halep (chyba, że trafi na Agę, to niech Rumunka przegra :) )

wpDiscuz