10.10.2015

Muguruza ponownie lepsza od Radwańskiej

Agnieszka-Radwanska-China-Open-2

Agnieszka Radwańska przegrała 1:2 (6:4 3:6 4:6) z Garbine Muguruzą w półfinale China Open. Nasza najlepsza singlistka mimo dobrej gry nie zdołała wyeliminować rywalki, która w ostatnich tygodniach jest w optymalnej dyspozycji. Tym samym 26-latka wciąż musi walczyć o Singapur. Kolejnym przystankiem Agnieszki będzie Tiencin.

Isia rywalizację z hiszpańską tenisistką rozpoczęła pewnie od utrzymania gema „na sucho”. Chwilę później 26-latka wywalczyła sobie przewagę przełamania (2:0). Niestety szybko to oddała po słabym serwisie. Muguruza z minuty na minutę grała coraz lepiej. Świetne uderzenia wygrywające z forehandu oraz głębokie zagrania z returnu dały Hiszpance łącznie cztery gemy z rzędu (2:4)! Od tego momentu gra turniejowej „piątki” uległa zmianie. Przełamanie powrotne dla Agnieszki po długiej grze na przewagi dodało pewności siebie naszej reprezentantce, a następnie zdecydowanie wygrane podanie dało jej wyrównanie (4:4). Jak się okazało seria Radwańskiej trwała dalej. Kolejny break wpadł na konto krakowianki, a utrzymany serwis zapewnił zwycięstwo w premierowej odsłonie meczu (6:4).

Drugą partię lepiej otworzyła Garbine. Polka szybko straciła gema i musiała gonić wynik. Rywalka wróciła na właściwe tory i znów grała fenomenalnie (0:2). Co prawda Isia obroniła następnego gema, lecz dalej nie mogła znaleźć sposobu na solidną Muguruzę. Zawodniczka z Półwyspu Iberyjskiego dostała kolejne szanse na przełamanie, jednak tym razem Radwańską zagrała bardzo cierpliwie. Utrzymała podanie po grze na przewagi, mimo że przeciwniczka miała trzy break pointy z rzędu (2:3)! To się zemściło na finalistce tegorocznego Wimbledonu, która oddała przewagę. Agnieszka bardzo dobrze zagrała z returnu i to dało jej wyrównanie (3:3). Kolejne minuty należały jednak do 22-latki. Krakowianka ponownie oddała swój serwis, a Muguruza powiększyła prowadzenie utrzymując własnego gema do 30. Mimo dobrego podania Radwańska nie obroniła następnego gema i przegrała seta (3:6).

Trzecia, decydująca część pojedynku zaczęła się równo, lecz w późniejszym etapie gry to Hiszpanka dominowała na korcie. Błyskawicznie odskoczyła na 5:1 i była o krok od wygrania całego spotkania. Isia do końca się nie poddawała, zniwelowała straty breaków, jednak jak się okazało najtrudniejszym zadaniem była obrona własnego serwisu. To przy stanie 5:4 dla rywalki nie udało się i to Muguruza zagra w jutrzejszym finale z Timeą Bacsinszky (4:6). Przegrana Radwańskiej w półfinale oznacza, że nie ma jeszcze pewnego wyjazdu na turniej kończący w Singapurze.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz