14.08.2014

Niespodzianki przed US Open – Słaba forma, czy świadoma decyzja?

przez

Novak-Djokovic

Niespodzianki, właśnie za to kochamy sport. Także w tenisie ziemnym mamy nieprzewidywalne wyniki. Zazwyczaj eksplozję zaskakujących wyników mamy tuż przed wielkimi imprezami, bądź zaraz po Szlemach. Dlaczego się tak dzieje? Spróbuję przedstawić kilka hipotez, które zazwyczaj się sprawdzają jeśli chodzi o czołowych tenisistów rankingu.

Przykładów nie trzeba szukać daleko!

Pierwsza, chyba najbardziej oczywista hipoteza to po prostu słaba forma zawodnika. Tenisiści też są ludźmi i mają lepsze oraz gorsze dni. Nie zawsze lider rankingu, faworyt spotkania musi zdecydowanie wygrać mecz, nie zawsze nawet wygrywa! Przeważnie słabsza dyspozycja ma jakieś podłoże i wnioski nie są wyciągane pochopnie na podstawie jednego turnieju. Tutaj możemy podać kilka przykładów z historii ATP Tour.

Janko Tipsarevic, gdzie zniknął? Aktualnie zawodnik leczy kontuzję, ale już w sezonie 2013 jego forma była łagodnie mówiąc mierna. Potrafił zaskoczyć, jednak w pamięci zostało więcej niepowodzeń. Lata 2011-2012 w jego wykonaniu były fenomenalne, był w TOP10 i solidnie spisywał się w każdym turnieju. Na Szlemach nigdy nie osiągał świetnych wyników. Mimo to udało mu się wygrać kilka turniejów, mieć bardzo dobry bilans spotkań. Sezon 2013? O nim na pewno chciałby jak najszybciej zapomnieć. Przegrywał z o wiele słabszymi rywalami, grał momentami jak tenisiści z Challengera. Nieregularny, przeciętny serwis, który był zawsze jego domeną, proste błędy, a przede wszystkim ich ilość była przerażająca.

Do tego grona również możemy dołączyć Janowicza. Pierwsza część sezonu 2013. znakomita, w tym roku bardzo przeciętnie. W Cincinnati niby odżył, ale nie wiadomo jak długo to potrwa. Być może jest to tylko jeden udany turniej. W przypadku Polaka przyczyną jest kontuzja, której nabawił się po Wimbledonie. Nie wrócił do wysokiej dyspozycji i widać to w jego grze. Do tego dochodzi jego charakter, który nie pomaga mu w kluczowych momentach, ale w tym wpisie nie o tym. Znalazłoby się pewnie jeszcze kilku graczy, którzy wybijają się i znikają z różnych powodów, niekoniecznie tuż przed Szlemami.

Czy to rzeczywiście może mieć miejsce w profesjonalnych rozgrywkach?

Kolejna hipoteza, która też jest bardzo prawdopodobna to tzw. „tankowanie”. W grupie czołowych tenisistów świata to pojęcie jest często stosowane. Może najpierw wytłumaczę o co chodzi. Tankowanie, przedłużanie meczu w celu dłuższego „treningu”. Można to tak określić, chociaż oczywiście żadne z graczy się do tego nie przyzna.

Tutaj także możemy przytoczyć chyba najbardziej znany z ostatnich lat przykład takiego zachowania. Djokovic, który w 2012 roku (Paryż) grając z Samem Querrey’m wygrał pierwszego seta bez najmniejszych problemów nie oddając żadnego gema! W kolejnych dwóch partiach Serb przegrywa! Druga odsłona kończy się po tie-breaku, natomiast decydująca część rywalizacji zamyka się w 10. gemach. Tutaj nie ma innego wytłumaczenia jak właśnie „tankowanie”. Djokovic znalazł sobie wspaniały „trening” przed decydującym turniejem w Londynie, gdzie… zwyciężył. Moglibyśmy także znaleźć wiele innych przykładów „tankowania”, jednak chyba ten mecz pokazuje na tyle dobrze zamiary tenisisty, że przytoczenie większej ilości meczów nie jest potrzebne.

Odpuszczanie przed Szlemami – to normalne w tenisie

Trzecie miejsce – najzwyczajniej w świecie odpoczynek przed Szlemem i świadoma decyzja tenisisty. Domyślam się, że właśnie dlatego Tsonga w Cincinnati odpuścił sobie turniej przegrywając niespodziewanie z Youzhny’m. Oczywiście mogę się mylić, ale postawa Francuza była daleka od tego co jeszcze kilkanaście godzin wcześniej pokazał w finale turnieju Masters w Toronto. Kolejny przykład również z Cincinnati to Berdych, który przegrał… z przeciętnym Yen-Hsun Lu. Tutaj jeszcze można byłoby to podciągnąć pod słabą formę, ale zdaje mi się, że Czech po prostu odpuścił. Tydzień wcześniej Tomas wygrał z reprezentantem Tajwanu, a tutaj nagle po trzech setach okazał się gorszy. Nie sądzę, że jest to przypadek, chociaż akurat w tym przypadku tak jak wspomniałem można mieć wątpliwości.

Wróćmy znów do Jerzyka, wczorajszy mecz z Dimitrovem. Nikt nie może powiedzieć, że Dima grał na 100% w tym meczu. Widać było, że ma rezerwy sił i pokazał to choćby w drugim secie, gdzie pokonał Polaka bez problemów. To nie pierwszy i zapewne nie ostatni turniej, w którym jesteśmy świadkami takich „wybryków”. Na pewno nie jest to fair względem swoich fanów, ale czasami taka decyzja ma wielki wpływ na postawę w Szlemach. Zawodnik wypoczęty przyjeżdża na jedną z najważniejszych imprez w sezonie i osiąga znakomity wynik. Co jest tego przyczyną? Właśnie odpoczynek w turniejach poprzedzających, tak jak to ma miejsce w Cincinnati przed US Open.

Konkluzja

Na pewno znaleźlibyśmy jeszcze kilak hipotez dotyczących niespodzianek w świecie sportu, w tym szczególnym przypadku w świecie tenisa. Wymieniłem zaledwie trzy, moim zdaniem najważniejsze i najbardziej powszechne. Co do „tankowania” nigdy nie dowiem się oficjalnie, że zawodnik zastosował ten „zabieg”. Trudno to nawet nazwać, ale co jakiś czas mamy do czynienia właśnie z takim zachowaniem. Odpoczynek, jest naturalny i jak wspomniałem świadomym wyjściem zawodnika. Słaba forma? To co napisałem na początku wpisu mógłbym zamieścić także tutaj jako dobre podsumowanie: „Tenisiści też są ludźmi”.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz