29.08.2015

Oceniamy szanse Radwańskiej i Janowicza na US Open 2015

Szanse-R-J

Już od poniedziałku wielkie emocje z US Open 2015. Zobaczymy tam także naszych najlepszych singlistów, Agnieszkę Radwańską i Jerzego Janowicza. Jak poradzą sobie z pierwszymi rywalami? Z kim ewentualnie mogą się spotkać w kolejnych rundach? Jeśli chcecie się zapoznać z naszą opinią odnośnie szans Isi i Jerzyka zapraszamy do dalszej części wpisu.

Agnieszka Radwańska

Ostatni wielkoszlemowy turniej dla Agnieszki Radwańskiej nie był zazwyczaj zbyt udany. Co roku odpada we wczesnych fazach turnieju, a jej najlepszy rezultat to IV runda. Czy w tym roku mamy szansę zobaczyć Polkę w ćwierćfinale? Patrząc na drabinkę trzeba by było być dużym optymistą. Pomijając fakt, że w 1/8 potencjalną rywalką Radwańskiej będzie liderka rankingu WTA – Serena Williams. Na domiar złego już w II rundzie nasza reprezentantka zmierzy się ze swoją siostrą Urszulą lub Magdą Linette. Los dla polskich tenisistek w tegorocznym losowaniu nie był łaskawy, ale można popatrzeć na to także z innej perspektywy. W III fazie US Open prawdopodobnie zamelduje się jedna z naszych zawodniczek.

Rozstawiona z nr 15. krakowianka rozpocznie swoją przygodę na kortach Flushing Meadows z niżej notowaną Kateriną Siniakovą. Będzie to pierwsze spotkanie tych tenisistek i zdecydowaną faworytką jest Isia. Czeszka najczęściej odpada już w pierwszych rundach turniejów WTA, bądź w ogóle nie przechodzi eliminacji. Nie ma co ukrywać, rywalka jest wyraźnie słabsza i nie powinna być zagrożeniem dla Agnieszki.

W kolejnej rundzie będziemy mieli okazję zobaczyć siostrzany bój lub rywalizację dwóch Polek. Wytypować lepszą z pary Linette vs. U. Radwańska jest ciężko. Obie plasują się na podobnym miejscu w rankingu i są bardzo nieprzewidywalnymi tenisistkami. Myślę, że będzie to dość wyrównany mecz, jednak moim zdaniem większe szanse ma młodsza z sióstr Radwańskich. Debiutująca w US Open poznanianka, grająca przeciwko swojej rodaczce może nie stanąć na wysokości zadania i zwyczajnie przegrać mecz w szatni. Bardziej obyta krakowianka występowała już pięciokrotnie w nowojorskim turnieju. Jeśli dojdzie do siostrzanego pojedynku (a miał już taki miejsce w pierwszej rundzie US Open w 2011r. gdzie zdecydowanie lepsza okazała się Agnieszka wygrywając 6:2, 6:3) to górą znów powinna być 26-latka. Szkoda, że w tak wczesnej fazie Polki będą miały okazję ze sobą zagrać, ale dla wielu kibiców rywalizacja sióstr może okazać się bardzo ciekawym i zaciętym pojedynkiem. Na pewno będzie to zupełnie inny mecz niż cztery lata temu, w którym nie zabraknie emocji.

Kolejna faza turnieju dla naszej najlepszej tenisistki może okazać się trudną przeprawą. Radwańskiej przyszłoby zmierzyć się prawdopodobnie z reprezentantką USA – Madison Keys. Mając w pamięci ćwierćfinałowy bój na Wimbledonie można mieć obawy o ten mecz. Dodatkowo amerykanka gra przed własną publicznością i szybkiej nawierzchni, na której może być znacznie groźniejsza. W bezpośrednich pojedynkach górą jest tenisistka z Polski (4-0), jednak to wcale nie czyni jej zdecydowaną faworytką.

Jeśli Agnieszka pokona Keys, na jej drodze stanie kolejna zawodniczka gospodarzy – zmierzająca po kalendarzowego Wielkiego Szlema, Serena Williams. Mimo, iż Isia prezentuje się znacznie lepiej niż przed wielkoszlemowym Wimbledonem, w którym osiągnęła półfinał to nie sądzę, żeby pokonanie liderki rankingu było obecnie realne.

 

Jerzy Janowicz

Jurek swoją przygodę na US Open rozpocznie od pojedynku z Pablo Carreno-Bustą. Hiszpan zagrał tylko w ostatnim turnieju przed Wielkim Szlemem i dotarł do ćwierćfinału. Przegrał tam niespodziewanie z Herbertem, który okazał się czarnym koniem zawodów. Dzisiaj zagra o tytuł z Kevinem Andersonem. Właśnie to reprezentant RPA pokonał łodzianina w III fazie Winston Salem Open. W porównaniu do zawodnika z Gijon JJ grał jeszcze w Cincinnati i Montrealu. H2H jest na korzyść Polaka (1-0), ale mecz został rozegrany dwa lata temu. Myślę, że już na starcie Janowicz może mieć problemy z ograniem rywala. Carreno-Busta nie jest pierwszym lepszym zawodnikiem, którego Jerzyk może odesłać do zera. Moim zdaniem spotkanie zakończy się dopiero po pięciu setach na korzyść naszego tenisisty.

W ewentualnej II rundzie na kortach w Nowym Jorku prawdopodobnie będzie czekał Roberto Bautista-Agut. Być może kolejny Hiszpan na drodze, jednak na pewno bardziej przystosowany to szybkich kortów. 27-latek dotychczas dwukrotnie mierzył się z Jurkiem. Jak na razi mamy remis (1-1), obie rywalizacje miały miejsce w Miami (2014, 2015). W tym roku lepszy okazał się Janowicz (6:4 1:6 6:4) i to przemawia na jego korzyść. 23-rakieta świata w dwóch turniejach ATP Masters 1000 wygrała po jednym spotkaniu (Tipsarevic, Cuevas). Następnie uległa Tsondze w Montrealu po trzech setach, a w Cincinnati lepszy okazał się Federer. JJ musi zagrać świetnie przy własnym podaniu, by myśleć o kolejnej fazie US Open.

Trzeci mecz i potencjalnym przeciwnikiem może być David Goffin. Belg moim zdaniem jest już poza zasięgiem Jurka. Rówieśnik łodzianina w ostatnich dwóch latach poczynił ogromne postępy i aktualnie zajmuje 14. miejsce w rankingu! Taką samą nadzieją dla nas był Jerzyk, jednak jak na razie Polak może pomarzyć o takiej pozycji. Oczywiście sama klasyfikacja nie wpływa na sam mecz, ale wiadomo że za tym idzie też o wiele lepsza gra ze strony Goffina. Regularność, kątowe zagrania i przede wszystkim mocniejsza psychika to przewaga zawodnika z Liege. O awans będzie trudno, chociaż nie można od razu skreślać naszego reprezentanta. Janowicza stać na świetną grę i na to trzeba liczyć podczas Wielkiego Szlema. Być może w „nagrodę” JJ zmierzy się z samym Novakiem Djokovicem (IV runda). Serb raczej nie powinien mieć problemów z wygrywaniem swoich pojedynków.

 

Jak według Was spiszą się nasi najlepsi singliści? Mają szansę zmierzyć się z liderami rankingów? Może uważacie, że są nawet z nimi w stanie wygrać? Czekamy na Waszą opinię w komentarzach!

Zobacz także

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Oceniamy szanse Radwańskiej i Janowicza na US Open 2015"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
rybor93
Gość

Korty na US Open uważane sa za korty wolne. Na pewno wolniejsze niż Australian Open, ale oczywiscie nie tak wolne jak RG. Dlatego też mówi się, że na US Open Agnieszce idzie słabiej, bo preferuje szybsze korty.

Arces
Admin

Korty może nie są wolne, ale do szybkich hardów mają daleko. Nawierzchnia dziwnie przygotowywana za każdym razem, bo nie pod gospodarzy. Gdyby Amerykanie chcieli to pewnie zdziałali, by coś tym kątem, żeby ich reprezentant był w dalszej fazie turnieju. Nie od dziś wiadomo, że zawodnicy z USA uwielbiają grać na bardzo szybkich nawierzchniach. Dla Iśki to nie jest dobra informacja, dla Jerzego też. Pozostaje trzymać za nich kciuki, by doszli jak najdalej! :)

Maaaa
Gość

Isia mogłaby trochę podciągnąć swoje osiągnięcia w stanach. W każdym turnieju gs osiągnęła przynajmniej qf czas na poprawę us

Arces
Admin

Może to ten rok, kiedy wreszcie przyjdzie przełamanie. Z drugiej strony drabinka trudna, żeby osiągnąć QF.

wpDiscuz