29.08.2014

Ostatnia nadzieja w singlu – Janowicz vs. Anderson!

Jerzy-Janowicz-6

Dzisiejszego dnia o godz. 17:00 Jerzy Janowicz zmierzy się z Kevinem Andersonem (RPA, 18) w II rundzie US Open. Łodzianin jest ostatnim naszym reprezentantem w singlu po odpadnięciu Agnieszki Radwańskiej. Polak nie jest faworytem meczu, jednak ma duże szanse na zwycięstwo. Jerzyk w pierwszej rundzie po czterech setach wygrał z Dusanem Lajovciem (Serbia).

Wielka niewiadoma, czy tylko doszukiwanie się argumentów „za”?

Zacznijmy od tego, że z tenisistą grającym w barwach RPA Janowicz mierzył się dotychczas tylko raz w 2013 roku. Bezpośrednie spotkanie w Monte Carlo przegrał po dwóch zaciętych setach, jednak wtedy Jurek nie był w najwyższej formie. Anderson łatwo go punktował, a dodatkowo Polak sam mu pomagał wielokrotnie się myląc. Na hardzie większą szansę ma turniejowa „osiemnastka”, lecz nic nie można wykluczyć. W tegorocznym US Open mieliśmy już kilka zaskoczeń i niespodzianek, więc dlaczego tak samo nie ma być w pojedynku 23-latka?

W swoim pierwszym meczu Kevin pokonał po pięciu setach Pablo Cuevasa (Urugwaj). Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu Andersona, jednak udało mu się zwyciężyć. Był już jedną nogą poza turniejem, odłamał w ostatniej chwili, a następnie nie dał najmniejszych szans w tie-breaku. Reprezentantowi RPA trzeba oddać, że bardzo dobrze i regularnie serwował czym nadrabiał łatwo stracone punkty. Co na minus? Siedemnaście break pointów to całkiem spora liczba, Janowicz nie pogardzi taką ilością i sądzę, że będzie w stanie wykorzystać więcej piłek niż Cuevas.

Wyniki mówią same za siebie

Sezon dla rozstawionego zawodnika jest bardzo dobry. Od początku osiągał solidne rezultaty: IV runda na Australian Open, finał w Delray Beach i Acapulco, ćwierćfinał Indian Wells. Warto dodać, że wszystkie turnieje były rozgrywane na kortach twardych! Przed Szlemem w Nowym Jorku Anderson spuścił z tonu, jednak w Toronto zaliczył ćwierćfinał. Później było już gorzej, ale moim zdaniem po prostu odpuścił kolejne turnieje by w spokoju przygotować się do US Open.

Rywalizacja na pewno będzie zacięta i moim zdaniem Jerzyk może powalczyć o awans. Warunek jest tylko jeden – musi bardzo dobrze serwować, o wiele lepiej niż w spotkaniu z Lajovicem! Dodatkowo gdyby unikał drop shotów i grał cierpliwie jest w stanie wygrać z Kevinem nawet w trzech setach. Zimna krew, opanowanie i rozsądek – to właśnie powinno przynieść skutek w meczu przeciwko Andersonowi. Start rywalizacji o godzinie 17:00 czasu polskiego na korcie nr 17.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz