05.10.2014

Pekin: Sharapova nie do zatrzymania!

Maria-Sharapova

Maria Sharapova po raz pierwszy w karierze zwycięża w turnieju China Open, który został rozegrany w Pekinie. Przeciwniczką Rosjanki była triumfatorka turnieju sprzed tygodnia w Wuhan – Petra Kvitova. Wygrana Sharapovej pozwoli jej awansować na 2. miejsce w rankingu WTA.

Niewielu spodziewało się, że do finału dotrwa ostatnio słabo grająca Rosjanka. Turniej był bardzo dobrze obsadzony z Sereną Williams na czele. Amerykanka była jednak zmuszona do wycofania się z turnieju z powodu kontuzji kolana. Swoją szansę wykorzystała za to Masha, która w całym turnieju prezentowała bardzo równy styl i z meczu na mecz „się rozkręcała”.

Niepewny początek

Finał rozpoczął się jednak dla niej nieciekawie. Kvitova szybko zyskała przełamanie i prowadziła już 3:1. W tym momencie coś się zacięło w grze Czeszki i Maria wyszła na prowadzenie 4:3. Końcówka seta to wojna nerwów, której nie wytrzymała triumfatorka z Wuhan. Sharapova przełamała rywalkę i mogła cieszyć się z pierwszego seta.

Wyglądało na to, że teraz Rosjanka zdominuję przeciwniczkę i łatwo wygra drugą partię i cały mecz. Tak się jednak nie stało. Kvitova znacząco poprawiła swoją grę, a Sharapova została zepchnięta do defensywy. Ten set to totalna dominacja Petry, która zwyciężyła 6:2 i statystykami na sporym plusie. W tej odsłonie Kvitova jednego winnera posłała z prędkością 150 km/h!

Decydujący set dla Mashy

Finałowa partia rozpoczęła się od bardzo szybkiego prowadzenia Rosjanki 3:0. Kvitova nie złożyła jednak broni i zdołała „dogonić” Rosjankę na 2:3. W tym momencie meczu mogliśmy słyszeć wiele okrzyków zarówno z ust Rosjanki jak i Czeszki, którymi pobudzały się do walki. „C’mon!” z ust Rosjanki okazywało się jednak głośniejsze. W kolejnym gemie Czeszka szybko straciła podanie, a Maria utrzymała serwis. Przy stanie 5:2 Petrze udało się obronić meczbola i utrzymać serwis. Ostatni gem to jednak bardzo pewnie utrzymany gem serwisowy Sharapovej.

Podsumowując w meczu przeważały błędy Czeszki w pierwszym i trzecim secie, przez co widowisko straciło na atrakcyjności. Finał określić można jako średni. Po ostatniej piłce Rosjanka uniosła ręcę w górę celebrując zwycięstwo. To pierwsze zwycięstwo Sharapovej od czasu wywalczenia triumfu w French Open. Marii udało się ponownie wrócić do wysokiej formy po słabym okresie i pokazać, że nadal potrafi grać na hardzie. Ostatnio co do tego można było mieć wątpliwości, ponieważ ostatnie 7. z 8. turniejowych zwycięstw to imprezy wygrane „na cegle”.

Poważna kandydatka do triumfu w Singapurze?

Tym samym Sharapova staję się obok Petry Kvitovej główną faworytką do zwycięstwa w Mistrzostwach WTA rozgrywanych w Singapurze w dniach 20-26 października. Wiedząc o tym, że z problemami zdrowotnymi zmaga się Serena Williams Rosjanka ma sporą szansę na drugie zwycięstwo po 10. latach w turnieju kończącym sezon.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz