22.09.2015

Pewna gra Janowicza i krecz rywala

Jerzy-Janowicz

Jerzy Janowicz awansował do II rundy turnieju w Sankt Petersburgu. Jego rywal, Benoit Paire skreczował po trzech gemach drugiej odsłony. Jak powiedział Jurek w pomeczowym wywiadzie Francuz tłumaczył się zmęczeniem. W kolejnym spotkaniu reprezentant Polski zmierzy się z Ricardasem Bernakisem lub Lucasem Pouille.

Jerzyk zaczął w znakomitym stylu. Bardzo dobre returny z jego strony znacznie ułatwiły mu przełamanie przeciwnika, który popełniał wymuszone błędy. Łodzianin jak zwykle chciał grać kombinacyjnie, jednak we wczesnej fazie spotkania skróty mu nie wychodziły. Dwukrotnie Benoit zdążył do piłki i łatwo kończył wymiany. Na szczęście JJ perfekcyjnie uderzał forehandami i obronił własne podanie (2:0). Paire miał również problemy w kolejnym gemie, jednak tym razem utrzymał serwis kończąc asem. Francuz od pierwszych minut został zepchnięty do defensywy, a to dało Janowiczowi kontrolę na korcie.

Polak po sześciu gemach miał nadal przewagę przełamania, natomiast 26-latek sfrustrowany swoją grą zaczął „show” (4:2). Na pierwszy rzut oka było widać, że reprezentant Trójkolorowych popełniał więcej błędów i to także przyczyniło się do spokojnie wygrywanych podań Jurka (5:3). Nasz najlepszy singlista miał dwie piłki setowe przy serwisie rywala, lecz nie zdołał ich wykorzystać. Co się nie udało wcześniej Janowicz zrobił przy własnym gemie (6:4).

Zawodnik z Łodzi ponownie miał szanse na przełamanie już w otwierającym gemie. Głębokie zagrania pod nogi sprawiały ogromne problemy Benoitowi i także tym razem 32-tenisista rankingu nie zdołał wyjść z opresji (1:0). Od pewnego momentu Paire swoim zachowaniem zaczął bardzo przypominać Gaela Monfilsa z Cincinnati. Krótkie przerwy pomiędzy serwisami, niechlujne uderzenia i jak się okazało to przyniosło kolejnego breaka (3:0). Po trzecim gemie drugiej odsłony Francuz poddał mecz.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz