09.08.2017

Pewne zwycięstwo Radwańskiej!

Radwanska-Rogers-Cup-2017

Agnieszka Radwańska wygrała 2:0 (6:3 6:2) z Coco Vandeweghe w I rundzie Rogers Cup. Polka zagrała bardzo solidne spotkanie i nie miała większych problemów z reprezentantką Stanów Zjednoczonych, która kilka dni wcześniej zagrała w finale turnieju w Stanford. Było to piąte zwycięstwo Biało-Czerwonej nad 25-latką z Nowego Jorku. Już dzisiaj Isia zmierzy się w kolejnym meczu przeciwko Timei Babos, która błyskawicznie wygrała z ulubienicą gospodarzy, Biancą Andreescu.

Serwis robił wrażenie

Agnieszka rozpoczęła spotkanie od własnego serwisu i już od pierwszego gema zaczęły się problemy. Krakowianka musiał bronić dwóch break pointów z rzędu, ale bardzo dobrze serwując oddaliła zagrożenie. Chwilę później to turniejowa „dziesiątka” mogła przełamać, lecz tym razem zakończyło się tylko na postraszeniu rywalki. Vandeweghe nie mogła wejść w mecz, dużo prostych piłek lądowało poza kortem, a w dodatku Radwańska bardzo dobrze zaczęła serwować.

Wskazują na to bezlitosne statystyki pod koniec premierowej partii, kiedy to Isia miała już na swoim koncie 4 asy! Jak na naszą zawodniczkę to świetny wynik i dawno nie widziałem Polki tak dobrze grającej na podaniu. 28-latka potwierdziła swoją dominację na korcie w szóstym gemie rywalizacji. Łatwo przełamała Amerykankę, która kompletnie nie miała pomysłu na Biało-Czerwoną. Agnieszka przez całego seta straciła tylko sześć punktów przy serwisie, co tylko pokazuje jak poprawiła ten element. Pierwsza część spotkania zakończyła się po 38. minutach gry (6:3).

Kontrolowane zagrania kluczem do sukcesu

Mimo, że Isia zwolniła rękę na serwisie to drugą odsłonę wygrała jeszcze pewniej. Wszystko dzięki dokładnym returnom oraz (nie ma co ukrywać) błędom sfrustrowanej rywalki. Coco nie przypominała zawodniczki, która jeszcze kilka dni temu bezproblemowo ogrywała zawodniczki w lepszej formie. To był pokaz bezradności i taktycznych zaniedbań ze strony reprezentantki Stanów Zjednoczonych. Duży wpływ na przebieg tej partii miał drugi gem, w którym to Radwańska obroniła break pointy.

Kilka minut później to krakowianka przełamała Vandeweghe! Na tym się nie skończyło, ponieważ Polka znalazła jeszcze raz sposób na podanie przeciwniczki i zdecydowanie wygrała w I rundzie turnieju w Toronto. Dawno nie oglądaliśmy tak pewnie grającej Agnieszki i mamy nadzieję, że nie był to jednorazowy wystrzał formy, a powrót do najlepszego tenisa Isi! Dziesiąta tenisistka rankingu WTA zakończył pojedynek już przy pierwszej nadarzającej się okazji i po prawie półtorej godzinie gry mogła się cieszyć z awansu do kolejnej fazy Rogers Cup (6:2).

Zobacz także

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Pewne zwycięstwo Radwańskiej!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Niestety, Wozniacki dosc gladko ograla Radwanska. Przy stnie 2:1, po przelamaniu, wydawalo sie ze Wozniacki bedzie miala klopoty jak Vanderweghe czy Babos. Nic z tego, to raczej Radwanska wygladala jak VdW czy Babos. Zupelnie nie miala pomyslu na gre. Dlugie wymiany sluzyly Wozniackiej, poniewaz to ona jest w rytmie meczowym. Do tego miala jeszcze dzien odpoczynku. Chyba ze AR traktowala to jako solidny trening, bo taktyka byla zgubna. 10 miejsce w rankingu na razie nie klamie, i cieszmy sie ze ogrywa zawodniczki z poza 10-tki.

Party
Gość

Z Babos tez poszlo latwo, cos to kanadyjskie powietrze takie ociazale dla przeciwniczek Radwanskiej. Zobaczymy czy Wozniacki bedzie miala ochote ne gre czy raczej odpusci (troche odpusci).

wpDiscuz