10.08.2015

Podwójne błędy serwisowe gwoździem do trumny

Jerzy Janowicz

Jerzy Janowicz przegrał 0:2 (4:6 6:7) z Ivo Karlovicem (Chorwacja) w I rundzie turnieju w Montrealu. Rogers Cup dla Polaka nigdy nie był szczęśliwy i także nie zmieniło się to w tym roku. Jerzykowi zabrakło opanowania w końcówce, szczególnie szkoda tie-breaka, gdzie dzielnie się bronił, a wszystko zaprzepaścił jedną piłką. W kolejnej fazie Karlovic zmierzy się z reprezentantem gospodarzy Milosem Raonicem.

W otwierającym secie zaczęło się od dość niepewnego podania Janowicza, który już na początku bronił dwóch break pointów. Udało mu się na szczęście obronić swój serwis. O wiele łatwiej dokonał tego Chorwat, który bez problemów wyrównał stan partii. Na przełamanie długo czekać nie musieliśmy. Szkoda tylko, że padło ono łupem „Dr Ivo”! Łodzianin zagrał słabiej przy pierwszym podaniu, popełnił podwójny błąd serwisowy i to zaprzepaściło jego szanse. Jak się okazało tyle wystarczyło do porażki w premierowej części rywalizacji.

Drugi set był bardziej wyrównany, lecz wymiany toczyły się głównie przy gemach Janowicza. Karlovic dalej serwował jak natchniony, nie miał żadnych kłopotów z utrzymaniem podania. Taka gra trwała w najlepsze, a o zwycięstwie decydował tym razem tie-break. Tutaj 24-latek także nie popisał się cierpliwością i spokojem. Już od początku musiał gonić wynik, a po ośmiu punktach na tablicy mieliśmy wynik 2-6 na niekorzyść Polaka. Wyżej notowany tenisista miał aż cztery piłki meczowe, jednak żadnej z nich nie wykorzystał. Rzecz niewiarygodna, ale jak na JJa przystało potrafił zepsuć nawet to. Popełnił kolejny błąd serwisowy i na tym jego mecz się zakończył. Karlovic dobrze zaserwował i zasłużenie awansował dalej.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz