11.01.2016

Pora na bukmachera – #2 Kto faworytem na Australian Open?

Pora na bukmachera

Długo minęło od pierwszego wpisu z tej serii. Miało być częściej, ale czas na to nie pozwolił, jednak wszyscy zainteresowani doczekali się tej chwili. Drugi artykuł – tym razem koncentruję się na zbliżającym się Australian Open. Kto może zwyciężyć? Myślę, że moja opinia pomoże potencjalnym graczom, którzy zamierzają postawić swoje pieniądze u bukmacherów. Oczywiście wpis nie ma na celu zachęcania do gry, jest on czysto informacyjny.

WTA

Zacznę od rozgrywek żeńskich, gdzie jest więcej niewiadomych. Na początku sezonu można powiedzieć, że tylko kilka tenisistek z TOPu odkryło karty. Reszta maskuje się kontuzjami, przynajmniej tak można stwierdzić po masowych rezygnacjach z turniejów. Pierwsze nazwisko jakie nasuwa się od lat to Serena Williams. Amerykanka miała w planach pograć w Pucharze Hopmana, lecz ostatecznie pokazała się tylko w jednym niepełnym meczu (skreczowała przy stanie 7:5 2:1 dla rywalki). Jej dyspozycja jest wielką niewiadomą, zresztą podobnie jak forma fizyczna. Nasuwa się więc pytanie – czy na pewno liderkę rankingu należy traktować jako główną faworytkę? Moim zdaniem, jeżeli nie zdarzy się cudowne uzdrowienie to monopol na zwycięstwa Williams się skończy. Jak wygrywać z nr 1 światowych list pokazała na US Open Roberta Vinci i sądzę, że teraz także ktoś może znaleźć sposób na Serenę.

Kto oprócz Williams?

Podobna sytuacja ma się z Petrą Kvitovą, Marią Sharapovą, Simoną Halep i Garbine Muguruzą. Jak widać z TOP10 dużo zawodniczek nie ujawniła swojej formy. Tak naprawdę wyjątkami od reguły są: Agnieszka Radwańska i Angelique Kerber. Pierwsza z nich wygrała w Shenzhen o czym pisaliśmy, a Niemka dotarła do finału w Brisbane ulegając Victorii Azarence. Nasza najlepsza singlistka po drodze nie pokonała nikogo nadzwyczajnego, ale jednak triumf to triumf. Gra wyglądała bardzo dobrze, a w finale krakowianka pokazała naprawdę bardzo dobry tenis. Co do Kerber na pewno miała przetarcie z lepszymi tenisistkami. Wygrana z Giorgi, Pavlyuchenkovą, czy Suarez Navarro już o czymś może świadczyć. Turnieju nie oglądałem, ale z opinii jakie krążą po internecie zawodniczka polskiego pochodzenia zaprezentowała się bardzo solidnie. Przegrała jedynie z Białorusinką, która w mojej opinii jest właśnie główną faworytką do wygrania Australian Open! Tenis jaki prezentowała Azarenka przypominał ten sprzed kilku sezonów, kiedy rządziła na kortach WTA. Widać, że po kontuzji już nie ma śladu, że wraca do swojej optymalnej formy i będzie bardzo groźna.

ATP

Teraz skupię się na ATP, gdzie sprawa dla mnie wygląda klarownie. Novak Djokovic jest pewniakiem i sądzę, że to on sięgnie po swój kolejny wielkoszlemowy tytuł. Chyba niczego nadzwyczajnego nie odkryłem, kto widział Serba w akcji podczas turnieju w Doha, to wie o czym mówię. Przejechał się po każdym przeciwniku, zaczynając od Dustina Browna aż po samego Rafaela Nadala w finale. Naprawdę będzie mi trudno uwierzyć w to, że Nole nie triumfuje na kortach w Melbourne.

Wydawało mi się, że walkę może nawiązać Roger Federer, ale to co pokazał w meczu z Milosem Raonicem rozwiało moje wątpliwości. Może nie było fatalne spotkanie w jego wykonaniu, jednak przegrał z Kanadyjczykiem, więc gdzie tutaj porównywać go z Djokovicem. W sumie nie wiadomo za wiele o Andy’m Murray’u, który grał w Pucharze Hopmana. Rozegrał trzy mecze, dwa z przeciętniakami (Zverev i De Schepper), które wygrał i poniósł zaskakującą porażkę z Nickiem Kyrgiosem. Australia Green ostatecznie zwyciężyła i to co pokazał Nick budzi wrażenie, ale jest nieregularny i na AO może daleko dotrzeć, jednak o triumfie może zapomnieć. W sumie tutaj nie ma więcej o czym rozmawiać, nad czym rozmyślać. Djoker jest faworytem i w sumie już teraz mógłbym mu wręczyć tytuł. Oby emocji było więcej niż przewiduję, bo turniej mężczyzn zapowiada się naprawdę jednostronnie.

Mam nadzieję, że moje zdanie pomoże komuś, ale pamiętajcie, żeby być ostrożnym i analizować każdy mecz z osobna. Po jednym turnieju nie można za wiele wnioskować, ale obecnie sytuacja nakreśla się tak jak to opisałem. Radwańska, Kerber i Azarenka jako faworytki u pań oraz Djokovic u panów. Reszta stawki jest niewiadomą, ale być może ktoś wystrzeli z formą dokładnie na Australian Open i wygra! Już niedługo się przekonamy, turniej w Melbourne rozpoczyna się 18 stycznia.

Zobacz także

Dodaj komentarz

23 komentarzy do "Pora na bukmachera – #2 Kto faworytem na Australian Open?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
crazyyman
Użytkownik
Drugi dzień ćwierćfinałów to mała niespodzianka – zbyt łatwe zwycięstwo Raonica z Monfilsem i sensacja: porażka Azarenki po dwóch setach z Kerber (w końcu ktoś zatrzymał Białorusinkę). Teraz pora na półfinały. Po ograniu Azarenki wydaje się, że Kerber nie powinna mieć problemów z Brytyjką, ale może mieć. Do tej pory Niemka grała dobrze, ale w meczu z Białorusinką zachwyciła, i sądzę, że to był „wypadek” przy pracy i że wróci do swojego poziomu, tym bardziej, że rywalka już nie będzie aż tak wymagająca i to może zgubić Angelique. Konta gra bardzo solidnie, i widać, że ubiegłoroczna 4 runda US Open nie była jakimś przypadkiem. Teraz gra w półfinale Wielkiego Szlema, a do takiego miejsca przez przypadek się nie dociera. Niemka jest faworytką, ale Joanna łatwo się nie podda, ba może sprawić kolejną już niespodziankę w AO i wyeliminować po 3 setach faworytkę. Mecz, który najbardziej mnie interesuje – Radwańska v… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Pierwsze ćwierćfinały kończyły się zwycięstwem faworytów i to bez straty seta. Czas na pozostałe mecze decydujące o awansie do półfinału. W przypadku Azarenki to nawet mając za przeciwniczkę Kerber mecz powinien zakończyć się zwycięstwem Białorusinki 2:0. Chociaż chciałbym, żeby Niemka „postawiła się” rywalce, ale będzie to cholernie trudne, bo Viktoria jest na fali. Drugi mecz kobiet to spotkanie pomiędzy tymi, które teoretycznie miały się tutaj nie znaleźć – Konta wygrała po 3 setach z Makarovą, a Zhang, która wg mnie jest sensacją turnieju, pokonała w 3 setach faworyzowaną Keys. I to spotkanie raczej na pewno będzie bardziej zacięte niż poprzedzające je. Bezpośrednie spotkania są na remis, obecna forma – podobna, i dla obydwu jest to największy sukces w karierze (Konta pierwszy raz gra w AO, a w ubiegłym roku doszła do 4 rundy US Open, Zhang – pierwsza runda to max co udało jej się wyciągnąć w Wielkim Szlemie). Trudniejszą… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Po tym jak Wawrinka odpadł, to przynajmniej odegrałem się na Koncie (po pierwszym secie dałem jej zwycięstwo) i Zhang, oba z kursami około 3,00. Ale jak Stas mógł to przegrać, tego nie zrozumiem. Jako, że już są ćwierćfinały, to postaram się opisać w kilku zdaniach (wg mojej opinii) każdy z meczów. Federer powinien awansować dalej, mało tego, mecz powinien skończyć się po 3 setach. Czech mimo, że doszedł do półfinału to tak naprawdę nie zachwyca. 5-setówka z Bautistą-Agutem, to była niespodzianka, ale i weryfikacja jego formy. Szwajcar gra swoje i mecze toczą się pod jego dyktando. do tego 3 ostatnie spotkania między nimi kończyły się po 2:0 na korzyść Rogera. Rewanż za US Open z 2014? Na pewno Novak będzie chciał się odegrać, ale z Kei’em nie będzie tak łatwo. Widziałem w obszernym skrócie mecze Serba z Simon’em i to co Djoković tam wyprawiał to woła o pomstę do nieba.… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Pozytywnie zaskoczył Kei, wygrywając łatwo z Tsongą 3:0, to pójdę za ciosem i spróbuję na 3:0 Monfilsa. I to nie jest na chybił – trafił. Po pierwsze Kuznetsov w AO zaskoczył z Chardy’m wygrywając i to łatwo 3:0, ale już trochę rozczarował przeciwko Dudiemu, i wcale dużo nie brakowało, aby to był 5-setowy mecz. Francuz jak dla mnie gra bardzo poprawnie, można nawet stwierdzić, że zaskakująco dobrze jak na siebie. Owszem, dalej się bawi tenisem, ale gra mądrze (może to wpływ Tillstrom’a?) Wygrywa pewnie swoje mecze i nawet jak przegrywał własne podanie (z Robertem) to pokazywał bardzo dobrą grę przy odbiorach. I te trzy mecze (może rywale nie z najwyższej półki) na pewno podniosły mu wiarę w siebie. Jedno tylko mi się nie podoba… że mecz zaczyna się o 2:30 :/ Pozostałe mecze wg mnie to, zwycięstwa: Wawrinki 3:0 (nawet przy mocnym serwisie Raonica jest w stanie go przełamać w… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Dość niespodziewanie Murray stracił seta i przez to wydłużył swój pobyt na korcie o niecałą godzinę, ale że trafił na Tomica to raczej nie powinien tego odczuć. Jeżeli chodzi o kolejny dzień to najciekawiej zapowiada się spotkanie Tsongi z Nishikorim. W rankingu dzieli ich tylko 3 pozycje, bezpośrednie spotkania to 5:3 na korzyść Japończyka (na twardych 4:1 i tu jest lekka przewaga) W obecnym AO stracili po jednym secie. To będzie pierwszy cały mecz Kei’a który pooglądam w tym AO (o ile nie padnę), raczej nie zakończy się w 3 setach, ale stawiam na samuraja. Wg mnie gra lepiej technicznie i jak wejdzie dobrze w mecz to najwięksi tenisiści mają z nim problem. Ostatecznie stawiam na zwycięstwo Kei’a. Pozostałe 3 mecze powinny zakończyć się po 3:0. O ile na zwycięstwo Agnieszki nie ma co stawiać (na 2:0) też, to poniżej 17,5 gema już tak. Po pierwsze obie panie spotkały się… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Kyrgios chyba sam ze sobą przegrał. Próbował, ale to nie było to co w poprzednich meczach, poleciał mu pierwszy serwis i to bardzo pomogło mu przegrać. Delikatnie rozczarowała mnie Mladonović, która miała szansę wygrać, no cóż, bywa. Aga wygrała, ale Puig mi się podobała (i nie chodzi tylko o wygląd), momentami grała naprawdę mądrze i jak może „atakować” wyżej rozstawione zawodniczki, a pierwsza „10” jest w jej zasięgu. Teraz już podskoczy o około 10 oczek. I na całej linii rozczarował Cilić. Jeżeli chodzi o najbliższą noc i poranek to „najwięksi” faworyci z ATP powinni wygrywać po 3:0, do tego Isner i Kuznetsov wygrać raczej wygrają, ale mogą (chociaż nie muszą) stracić po 1 secie. WTA jest trochę ciekawsze… Keys jakoś nigdy mnie nie przekonywała swoją grą, oczywiście niczego jej nie ujmuję, ale wg mnie większe szansę na chwilę obecną daje Ivanovic, chociażby patrząc przez doświadczenie. Poza tym Amerykanka tracąc seta… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
To co mnie interesowało już się skończyło i poza tym, że nie mam pojęcia co Cornet robiła na korcie (grą w tenisa nie można tego nazwać) to Hewitt się starał, ale nie dał rady ugrać seta. Zgodnie z planem Monfils 3:0 oraz Beck i to 2:0. Na jutro coś czego nie mogę się doczekać: Kyrgios v Berdych i dla mnie faworytem jest Australijczyk. Owszem Czech to jest marka sama w sobie (nie byłby na 6 miejscu w rankingu), ale w tym sezonie miał tylko jeden poważny sprawdzian – przegrany 2:0 mecz z Djokovicem, W meczach AO 2016 miał przeciwników żeby się rozgrzać i strata chociażby seta w tych meczach byłaby już sensacją. Nick’a sprawdził Cuevas – jakby nie patrzeć solidny tenisista. Jednak jeżeli Kyrgios nie popisuje się tylko gra, to robi to nad wyraz solidnie i obecna forma powinna wystarczyć na Czecha. Radwańska z Puig każdy inny wynik niż 2:0… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Poza niespodziankami z Kvitovą i Kuznetsovą w rolach głównych, sensacji nie było. Faworyci grają dalej. Trochę Delbonis mnie zaskoczył, że zagrał aż 5 setów. I odrobinę szczęścia zabrakło Pliskovej. Na początek nocy już mam zaplanowane oglądanie Monfilsa z Mahutem. Jak dla mnie 3:0 dla Gaela, który w pierwszej rundzie pewnie pokonał w niespełna 1,5h Japończyka Sugita. Mahut zapewne zlekceważył rywala i przez to musiał pograć trochę dłużej. Patrząc na pierwszą rundę w wykonaniu Monfilsa zagrał lepiej niż poprawnie i chyba po dwóch dniach za bardzo swoich lotów nie obniży, a na takim poziomie powinien w trzech setach pokonać rodaka. Drugi mecz to Ferrer v Hewitt. Australijczyk przechodzi drugą młodość chyba, gra lepiej niż poprawnie. Ferrer to klasa sama w sobie, ale zdarza mu się przeplatać świetne występy z gorszymi. Zastanawiam się nad zwycięstwem Hewitt’a (niespodzianka?) ale nawet jeżeli takiego nie będzie to, 4 sety raczej na pewno będą grać. I… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
O ile wcześniej można było pisać o niespodziankach, to w drugi dzień pojawiły się sensacje i to dwie. Na początek Halep odpadła z Chinką Zhang (grała w kwalifikacjach), a następnie Nadal przegrał po 5 setach z Verdasco. Pierwszy mecz na który zwróciłem uwagę to Kyrgios z Cuevas. I o ile lubię Urugwajczyka, tak raczej większych szans nie daję mu w meczu z Nickiem, o ile Australijczyk nie zacznie kombinować, bo może wkraść się nerwówka. Wg mnie 3:0 na korzyść Kyriosa. Drugi mecz z ATP to spotkanie Delbonisa z Olivo. Ten drugi w pięć setów niespodziewanie pokonał Vesely’ego. Natomiast Federico wygrał z Karlovicem, który skreczował w trzecim secie i do tego momentu Argentyńczyk prowadził 2:0, a jak wiadomo Chorwata nie jest łatwo przełamać. Typ trochę ryzykowny ale przy takiej grze Delbonisa jaką zaprezentować z Karlovicem i tym, że żadnego zmęczenia raczej nie będzie to 3:0 z rodakiem. Jeżeli chodzi o WTA… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Pierwszy dzień (noc) z Australian Open minął i o ile moje przewidywania legły w gruzach, to i tak jestem zadowolony. Po pierwsze Giorgi mimo porażki 2:0 walczyła i to mi się podobało. Kei wygrał 3:0 czym naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył (może czekał na AO 2016?). Rozczarowała mnie całkowicie Linette, która drugiego seta całkowicie odpuściła. Niespodziewanie „odpalił” Simon i dość łatwo ograł rywala z Kanady. Rozczarował Karlović (oglądałem na przemian z Nishikorim) i to w całych dwóch setach, które przetrwał (w trzecim skreczował). Jeżeli chodzi o ATP to rozczarował mnie też Corić, który nie istniał (sądząc po wyniku) z Ramosem i na sam koniec naprawdę fajnie zagrał Kyrgios (ogólnie ma bardzo duże szanse stać się wielkim tenisistą, tylko żeby ktoś go ogarnął). Jeżeli chodzi o WTA to zacznę od Agi… mimo wygranej (innego wyniku być nie mogło) to zagrała słaby mecz. Na 5 przegranych gemów, aż 4 przegrała przy własnym serwisie.… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Było ATP, to teraz WTA, chociaż to jest bardzo nieprzewidywalne i skoro takie jest to zacznę z wysokiego „C”. Faworytka (wg bukmacherów) – Serena Villiams zagra z Camilą Giorgi i większość przewiduje łatwe zwycięstwo Amerykanki, ale ja nie przekreślę tak łatwo Włoszki. W bezpośrednich spotkaniach prowadzi Williams 2:0, ale… tak naprawdę nie jest znana forma Wiliams, w tym roku zagrała z Australijką Wolfe w Pucharze Hopmana, gdzie przegrała pierwszego seta 7:5, a w drugim przegrywając 2:1 skreczowała (może to tylko zagranie taktycznie przed AO?), coś słyszałem o kontuzji więc tak naprawdę jest wielką niewiadomą. Włoszka rozegrała 4 mecze w tym sezonie i jakiś rytm już złapała. Mimo porażek z Kerber z Brisbane i z Bouchard w Hobart, to na pewno powalczy z 34-letnią Amerykanką. To raczej nie będzie mecz, w którym Williams wygra 2:0 w 50 minut i w którym – wg bukmacherów – Camila jest skazywana na pożarcie. 2:0… Czytaj więcej »
crazyyman
Użytkownik
Chyba nikt się nie obrazi jak napiszę własną opinię na temat kilku meczów z pierwszego dnia Australia Open I raczej nie będę pisał o faworytach typy Federer, który powinien wygrać lekko łatwo i przyjemnie 3:0. Pierwszy mecz, który wpadł mi w oko to Kohlschreiber v. Nishikori i o ile w poprzednim sezonie każdy inny wynik jak 3:0 dla Japończyka byłby nie małą sensacją, tak teraz to nie jest już takie pewne. Kei jest bez formy i pokazał to w meczu z Tomicem, owszem mógł to potraktować jako „przetarcie się” przed Wielkim Szlemem, ale na prawdę zagrał tam słabo i nawet wygraną w drugim secie 6:1 nie zmazuje jego słabej postawy. Kolejny mecz i niby wszystko jest ok, bo pierwszego wygrywa 6:1, a drugiego… przegrywa 6:7. Nie ma u niego tej systematyczności, która była, nawet jakoś nie widać tej waleczności samuraja, która mi się tak podobała w jego grze. Niemiec też… Czytaj więcej »
Tomasz
Gość

Stas i Nola w trzech ostatnich turniejach AO wpadli na siebie. 2013 wygrał Serb w piątym secie 12:10 i na koniec triumfował, w 2014 wygrał Szwajcar 9:7 w piątym secie i też na koniec triumfował, w 2015 też zagrali pięć setów, z tym, że Wawrinka „odpuścił” ostatniego seta. Wiem, że jak trafią na siebie, to będzie zapewne 5 setów i to zaciętych, a o wyniku może zadecydować dyspozycji dnia i szczęście, a nie tylko umiejętności tenisowe (a oboje owe posiadają). I ktoś z nich zapewne triumfuje (marzy mi się finał tych panów).
Czytać czytam, pisać już któryś raz piszę, ale publikuję pierwszy raz, bo nie można (a przynajmniej ja nie mogę) normalnie pisać „ą”, „ć” i „ś”, tak samo nie mogę też wkleić tekstu więc to jakoś zniechęca. Nie wiem dlaczego tak jest, ale może uda się coś z tym zrobić?

Tomasz
Gość

Jeżeli chodzi o kobiety, to Williams, Sharapova, Halep czy Muguruza mogą namieszać, ale raczej nie liczyć na ostateczny triumf. Agnieszka jest rozpędzona i o ile wytrzyma to kondycyjnie, to może w końcu wygrać Wielkiego Szlema i to właśnie Polce daję największe szanse. Jeżeli chodzi o mężczyzn, to poza Nolvakiem nie przekreślałbym Wawrinki, gra w miarę powtarzalnie i chyba jako jedyny może zagrozić Serbowi w dotarciu do finału.

wpDiscuz