07.05.2016

Pora na bukmachera – #6 Mączka nie dla każdego

Pora na bukmachera

Piąty tydzień gry na clay’u, coraz bliżej drugiego Szlema w tym sezonie, a dalej mamy niejasną sytuację w stawce najlepszych tenisistów. Zarówno w rozgrywkach żeńskich, jak i męskich turnieje są mniej lub bardziej nieprzewidywalne. Kto zwycięży na Roland Garros? Na co trzeba zwrócić uwagę przy obstawianiu na mączce? Zapraszam do kolejnego wpisu z serii „Pora na bukmachera”!

Nie odkryję Ameryki pisząc, że mączka to specyficzna nawierzchnia. Wolniejsza gra, preferująca defensywnych zawodników, do tego lepiej wyszkolonych technicznie oraz przede wszystkim regularnych. Jeżeli tenisista nie potrafi długo utrzymać piłki w korcie to nie ma co myśleć o wielkich sukcesach na clay’u. Świetnie pokazują to ostatnie tygodnie, gdzie mamy mnóstwo niespodzianek w turniejach.

Pierwszy poważny turniej na mączce

Mutua Madrid Open zbliża się do końca, a w rozgrywkach żeńskich finał dość zaskakujący. Simona Halep zmierzy się z… Dominiką Cibulkovą. Kto by się spodziewał, że Słowaczka dotrze aż tak daleko? Tym bardziej, że już w I rundzie mierzyła się z turniejową „jedynką” – Agnieszką Radwańską. Nie tylko występ „Cebuli” w madryckiej imprezie jest ogromną niespodzianką. Louisa Chirco to kolejna zawodniczka, która pojawiła się znikąd, a mimo to awansowała aż do półfinału! Wystarczy wspomnieć, że w 1/4 finału mieliśmy cztery Rumunki, coś naturalnego? Nie przypominam sobie takiej sytuacji nigdy wcześniej, aby w tak dobrze obsadzonym turnieju były cztery reprezentantki z tego kraju. U mężczyzn nie ma tak wielkich zaskoczeń, ale to nic nowego. Co prawda fakt, że w ćwierćfinale ATP Masters 1000 znalazł się Joao Sousa też pokazuje, że rozgrywki panów są nieprzewidywalne.

Kto faworytem na Roland Garros?

Nie zdziwię nikogo jak powiem, że Serena Williams oraz Rafael Nadal są głównymi faworytami do końcowego zwycięstwa na French Open. Mączka od zawsze była królestwem Hiszpana, na tej nawierzchni Rafa nie ma sobie równych. Wygrał aż dziewięć razy imprezę w Paryżu, nie wspominając już o turniejach niższej rangi. Dlaczego u kobiet typuję Amerykankę? Liderka rankingu oszczędza siły na najważniejsze turnieje w roku, widać że nie jest świetnie przygotowana fizycznie do sezonu, dlatego też musi oszczędzać siły na Szlemy. Mimo to, moim zdaniem jest dalej ponad wszystkie inne tenisistki, nawet na clay’u. Jedynym zagrożeniem jest dla niej wracająca do formy Victoria Azarenka.

Oprócz Williams w gronie faworytek zaliczyłbym także wspomnianą reprezentantkę Białorusi, Angelique Kerber oraz Simonę Halep, która w Madrycie także pokazuje się z dobrej strony. Pozytywnie zaskoczyć może również Lucie Safarova, która rok temu grała w finale Roland Garros. Obok Nadala postawiłbym oczywiście Novaka Djokovica oraz Andy’ego Murray’a. Ciekawie od początku sezonu prezentuje się też Milos Raonic, który o dziwo nie odstaje na mączce. Rozczarować natomiast może Roger Federer, który zmaga się z kontuzją pleców i nie wiadomo jak jego przygotowania do drugiego Szlema w tym roku.

Atuty na clay’u

Regularność, regularność i jeszcze raz regularność. Bez tego żaden zawodnik nie może liczyć na zwycięstwa w tej części sezonu. Serwis jest tutaj mocno niwelowany, atomowe uderzenia też często nie przynoszą efektu, szczególnie jeśli po drugiej stronie siatki mamy tenisistę znakomitego w obronie.

Kluczowym elementem na mączce są doślizgi do piłki. Między innymi perfekcyjnie opanowane mają to Nadal, Monfils, czy Ferrer i od razu ma to odzwierciedlenie w wynikach jakie osiągają na tej nawierzchni. Nie jest to koniecznością, ale na pewno ułatwia grę w defensywie, a to kolejny klucz do zwycięstwa na wolnych kortach. Djokovic oraz Murray nie błyszczą doślizgami, a mimo to potrafią osiągać wspaniałe rezultaty. Są to jednak wyjątki od reguły, tak samo jak Williams, czy Azarenka u kobiet.

Na początku wpisu wspomniałem o umiejętnościach technicznych zawodników. To kolejny czynnik, który ma duży wpływ na clay’u. Wystarczy spojrzeć na Berdycha, który nie grzeszy efektownymi zagraniami, czy Raonica, któremu skrót zdarza się bardzo rzadko. Tacy zawodnicy mają „pod górkę” w wymianach i albo muszą liczyć na swój świetny forehand, albo pomyłkę przeciwnika. W zupełnie innym położeniu jest Kei Nishikori, który jest ponad przeciętną, jeżeli chodzi o uzdolnienia techniczne. Japończyk potrafi czarować zagraniami i ma to odbicie na mączce. Turniej w Madrycie dobitnie pokazuje, że właśnie tego typu zawodnicy mają ogromne szanse na triumf w drugiej części sezonu.

Na kogo nie stawiać?

Z przykrością trzeba stwierdzić, ale Agnieszki Radwańskiej na mączce trzeba unikać. Polka nie lubi tak wolnych kortów, nie ukrywa tego i patrząc na jej ostatnie wyniki mamy tego potwierdzenie. Wszystkie tenisistki bazujące na pierwszym podaniu też nie są tutaj najlepszym wyjściem. Madison Keys, Karolina Pliskova, Coco Vandeweghe lub u mężczyzn John Isner, Kevin Anderson, Feliciano Lopez, czy Ivo Karlovic – na tych zawodników nie stawiałbym większych kwot, jeżeli nie są wyraźnymi faworytami.

Wybitnie trzeba uważać także na Australijczyków. Wyjątkiem jest Nick Kyrgios, który na clay’u potrafi wyczyniać cuda, ale na jego kolegę z reprezentacji Bernarda Tomica zdecydowanie odradzałbym stawiać jakiekolwiek pieniądze. To samo jeśli chodzi o nieprzewidywalnych graczy jak Benoit Paire, Alexandr Dolgopolov, czy gronie żeńskim Ekaterina Makarova, Andrea Petkovic, czy ostatnimi czasy Ana Ivanovic.

Mam nadzieję, że tym wpisem chociaż trochę naświetliłem Wam wizję na mączkę i najbliższego Szlema. Roland Garros zbliża się wielkimi krokami, a my będziemy trzymać kciuki za Radwańską, która miejmy nadzieję pozytywnie zaskoczy na kortach w Paryżu.

Zobacz także

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Pora na bukmachera – #6 Mączka nie dla każdego"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy
Gość

Anderson z tego co kojarzę to miał jakieś znowu problemy zdrowotne, nie sposób nie zapomnieć jego meczu z Nadalem w ubiegłym roku, a raczej tie-break w drugim secie. To było naprawdę coś!

Odnośnie tematu to jest to całe piękno tenisa w porównaniu z piłką nożną gdzie cały sezon gra się na trawie. „U nas” w naszym sporcie jest beton, mączka, trawa w tym cała masa różnorodności.

Clay – długie rzeźbienie akcji i punktu, trawa – szybkie kończenie akcji, świetnie sprawdzają się zawodnicy ze slajsem jak np. Lopez.

krzysztof
Gość

Anderson na mączce raczej ogarnia dosyć. Nadal tego nie wygra, akurat tutaj idę o zakład. U pań liczę przede wszystkim na Azarenkę, bo jak nie ona to kto ma zagrozić Williams? Może po Madrycie obudzi się na dobre Halep i też coś powalczy. No i liczę na nieprzewidywalną Bouchard, że zagra dobry turniej.

wpDiscuz