19.06.2015

Porażka Janowicza po ambitnej walce

Jerzy-Janowicz-7

Jerzy Janowicz przegrał 1:2 (4:6 7:5 3:6) z Keiem Nishikorim (Japonia) w ćwierćfinale turnieju w Halle. Polak walczył bardzo ambitnie o każdą piłkę, jednak w decydujących momentach to turniejowa „dwójka” okazywała się lepsza. Doświadczenie i spokój w grze zawodnika z Kraju Kwitnącej Wiśni zadecydowało o jego wygranej i awansie do półfinału. Japończyk zmierzy się tam z Gaelem Monfilsem (Francja) lub Andreasem Seppim (Włochy).

Pierwsza odsłona rozpoczęła się od spokojnej gry obu tenisistów. Zarówno Janowicz jak i Nishikori spokojnie utrzymywali swoje podania. Trochę więcej kłopotów miał łodzianin, ale mimo to dzielnie się bronił przed atakami rywala. Dobry serwis Jerzyka już w czwartym gemie wyratował go z opresji. Szósty gem trwał ponad 8 minut, ale ostatecznie Janowicz wygrał swoje podanie. Z drugiej strony siatki Japończyk przy swoim serwisie praktycznie nie miała problemów. Niestety najgorsze przyszło w najmniej odpowiednim momencie. JJ został przełamany w dziesiątym gemie i nie miał szansy odrobić tej straty. Kei wygrał na otwarcie!

Drugą partię ponownie zaczynał 25-latek, który bez problemu utrzymał swój serwis. Niespodziewanie chwilę później Nishikori stracił swoje podanie. Dużo błędów, wyrzucone piłki i break dla Janowicza. Polak mimo, że nie za wiele się napracował wyszedł na prowadzenie. Już trzy gemy później mógł to stracić w bardzo głupi sposób, ale tym razem szczęście dopisało. Z 0:40 Janowicz wybronił swoje podanie! Prowadzenia nie oddał już do końca, a co więcej mógł powiększyć swoją przewagę. Tym razem ta sztuka się nie udała i to się zemściło! Jerzyk stracił swoje podanie w kluczowym momencie. Japończyk remisem długo się nie cieszył, bo już przy następnej okazji został ponownie przełamany. Łodzianin takiej okazji już nie przepuścił, wygrał i wyrównał stan rywalizacji!

Decydującą odsłonę także rozpoczynał Nishikori. Nie obyło się bez problemów, jednak ostatecznie obronił podanie i wyszedł na prowadzenie. Dla Janowicza nie zaczęło się już tak dobrze. Szybko został przełamany, ale na szczęście równie szybko odzyskał breaka. Po czterech gemach w tej części spotkania dalej nie wiedzieliśmy kto awansuje dalej. Sprawa awansu rozstrzygnęła się już gema później. Jurek ponownie stracił podanie i nie zdołał już odpowiedzieć. Nishikori wykazał się bardzo cierpliwą grą, a co najważniejsze był regularniejszy. Samym podaniem z Japończykiem wygrać nie można.

Janowicz turniej w Halle mimo to, że przegrał z 5-rakietą świata może uznać za bardzo dobry. Dotarł do ćwierćfinału, mecz z 25-latkiem był bardzo zacięty i gdyby trochę więcej opanowania w decydujących momentach to może by i wygrał. Stało się inaczej, ale nie ma co za dużo o tym rozmyślać. Wimbledon coraz bliżej i pozostaje wierzyć, że Polak poprawi jeszcze trochę swoją grę. Jest coraz lepiej, więc można być optymistycznie nastawionym co do Jerzyka.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz