10.06.2015

Przyzwoita gra to za mało

Jerzy Janowicz

Jerzy Janowicz przegrał po dwóch setach (4:6 4:6) z Philippem Kohlschreiberem (Niemcy) w II rundzie turnieju w Stuttgarcie. Kolba nie dał większych szans naszemu zawodnikowi, a tylko przyzwoita gra ze strony łodzianina tym razem nie wystarczyła na rywala. Co prawda Jerzyk miał swoje okazje, jednak ich nie wykorzystał i odpadł z turnieju. W ćwierćfinale Niemiec zmierzy się z Gaelem Monfilsem (Francja).

W pierwszej partii Polak walczył przede wszystkim sam ze sobą. Gdyby zachował więcej zimnej krwi mógłby powalczyć nawet do tie-breaka, jednak w decydujących momentach popełniał proste błędy i dał się dwukrotnie przełamać. Tylko raz zdołał na to odpowiedzieć i to dość gładko, ale to było za mało na reprezentanta gospodarzy. Kolba grał swoje, pewne pierwsze podanie i spokojnie kontrolował przebieg wymian.

W kolejnej odsłonie Janowicz zaczął dobrze, zresztą jak w premierowym secie. Szybko wygrał swój serwis, jednak Kohlschreiber zrewanżował się tym samym. Kłopoty dopiero zaczęły się chwilę później, gdy JJ znów się „zagapił” i stracił swoje podanie. Również 31-letni tenisista dawał okazje łodzianinowi, jednak Jurek nie potrafił przełamać przeciwnika. Wynik nie zmienił się do samego końca i to zawodnik z Niemiec awansował dalej.

Tak jak przewidywałem po meczu z Brownem przyzwoita gra Janowicza nie wystarczyła na silniejszego rywala. Kohlschreiber wybitnym graczem na trawie nie jest, ale jak widać solidne podanie było w stanie dać mu wygraną. Jerzyk musi pogodzić się z porażką i mocno przygotowywać się do kolejnego turnieju, bo Wimbledon nieubłaganie się zbliża.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz