04.01.2015

Puchar Hopmana: Dreszczowiec Janowicza

Jerzy-Janowicz

Jerzy Janowicz w swoim pierwszym meczu sezonu 2015 miał ogromne problemy z pokonaniem Matthew Ebdena podczas Pucharu Hopmana. Łodzianin dopiero po trzech setach ograł niżej notowanego rywala i zapewnił zwycięstwo reprezentacji Polski w starciu z Australią.

Pierwszy set zaczął się od spokojnej gry bez przełamań. Dopiero w przy stanie 2:3 nastąpiło przełamanie dla Ebdena. Dużo błędów własnych Jerzyka i niestety musiał odrabiać straty. Miał do tego okazję już przy kolejnym podaniu, lecz przeciwnik zaczął świetnie serwować i udało mu się utrzymać prowadzenie do końca partii. Niespodziewanie JJ znalazł się w niekomfortowej sytuacji.

Kolejna odsłona również rozpoczęta nie najlepiej po stronie Jurka. Szybki break dla Matthew i ponowna gonitwa. Tym razem Polak zdołał odmienić losy partii i co ważniejsze zwyciężył ją jeszcze przed tie-breakiem. W ostatniej chwili odłamał, a później bardzo pewnie prowadził grę. Nie ma co ukrywać, że kontuzja łydki, której nabawił się Australijczyk wyraźnie pomogła mu w zniwelowaniu strat. Po medicalu przed trzecim setem na korcie istniał już tylko jeden zawodnik – Jerzy Janowicz! Wykorzystał „słabość” rywala i nie oddał mu nawet jednego gema.

Konkluzja

Jeżeli miałbym podsumować cały mecz Jerzyka to trzeba przyznać, że z przebiegu spotkania nie należało mu się to zwycięstwo. Gdyby nie kontuzja rywala mogło by być różnie. Co jednak cieszy JJ grał o wiele pewniej, widać było zdecydowanie w jego uderzeniach, ryzykował i pozwalał sobie na wiele więcej niż w poprzednim sezonie. Serwis także stał na dobrym poziomie, lecz martwi to, że był strasznie nieregularny. Widać, że Janowicz przepracował cały okres przed sezonem i w tym roku może wrócić do czołowej trzydziestki rankingu ATP.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz