09.01.2015

Puchar Hopmana: Janowicz wygrywa, daje finał!

Jerzy-Janowicz-3

Jerzy Janowicz zwyciężył 2:0 (6:4 7:6) z Benoitem Paire (Francja) podczas Pucharu Hopmana. Łodzianin we wcześniejszych meczach radził sobie różnie, jednak w tym pokazał, że może wygrywać z dobrze technicznie wyszkolonymi zawodnikami. Wygrana nad Francuzem zapewniła Polsce awans do finału imprezy!

Wspaniała gra łodzianina

Pierwszy set zaczął się od bardzo dobrej gry JJ i szybkiego przełamania. Paire nie miał za dużo atutów na tę chwilę i kilka gemów później ponownie stracił swoje podanie. Janowicz wykorzystywał wszystkie okazje na przełamanie, a tych wcale nie było mało. Reprezentant Trójkolorowych mylił się wielokrotnie co wpłynęło znacząco na wynik. Co prawda także Polak nie ustrzegł się błędów i w szóstym gemie został przełamany. Po tym podaniu gra się uspokoiła i do końca partii wynik został utrzymany.

Dobre otwarcie Janowicza na pewno dodało mu pewności siebie co można było zaobserwować także na początku kolejnej odsłony. Po raz kolejny szybkie prowadzenie przewagą dwóch breaków i wydawało się, że Janowicz wygra to bardzo szybko. Nic bardziej mylnego! Benoit walczył do końca i przyniosło to skutek w postaci odłamań. Francuz w ostatniej chwili zniwelował różnicę i doprowadził do tie-breaka. Tam także świetny początek Jerzyka. Prowadził w pewnym momencie 6-2! Niestety w jego grę wkradły się błędy i Paire znów wyrównał. To jednak nie zatrzymało Jurka, który po piątej piłce meczowej zakończył spotkanie!

Jeśli miałbym oceniać spotkanie (niestety tylko na podstawie wyniku i statystyk) to był to najlepszy mecz Janowicza w Perth. Zagrał pewnie, trzymał poziom, a momentami grał jak za dawnych, dobrych czasów. Martwi jak zwykle to, że dwukrotnie prawie stracił wywalczoną przewagę. Trzeba się cieszyć z tego, że jednak udało mu się zwyciężyć i dać reprezentacji Polski kolejny finał Pucharu Hopmana.

Z kim zagrają w rozstrzygającym pojedynku?

W decydującym meczu imprezy Isia i Jerzyk zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi, parą Serena Williams/John Isner. Moim zdaniem będzie to dla nich najcięższe spotkanie w tych rozgrywkach. Finał już w sobotę o godzinie 8:30 czasu polskiego!

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz