24.04.2016

Radwańska nie odjedzie nowym Porsche

Aga-Radwanska-Stuttgart

Agnieszka Radwańska przegrała 0:2 (4:6, 2:6) z Laurą Siegemund w półfinale turnieju w Stuttgarcie. Polka zagrała słabe spotkanie. Brakowało serwisu oraz inteligentnej gry na korcie. Reprezentantka gospodarzy w 100% wykorzystała nadarzające się okazje i pewnie awansowała do finału imprezy. Kolejnym startem 27-latki będzie Mutua Madrid Open.

Set 1

Już od pierwszych piłek było widać, że Niemka będzie trudną rywalką dla naszej najlepszej singlistki. Bardzo dobrze wykorzystywała geometrię kortu, a do tego grała nadzwyczaj skutecznie. Isia już w premierowym gemie broniła break pointów, jednak na szczęście udało się jej wyjść z opresji. Co ciekawe to Siegemund straciła podanie kilka minut później. Nic nie zapowiadało tego, że zawodniczka z Filderstadt będzie musiała gonić wynik. Niestety już po chwili Radwańska oddała wywalczoną przewagę. Słabsze podanie, proste błędy i przede wszystkim błędne wybory przy siatce zadecydowały o stracie gema. Najgorsze było dopiero przed Agnieszką. Krakowianka rozkojarzyła się, nie mogła wrócić do swojego tenisa i ponownie musiała uznać wyższość rywalki. Tenisistka gospodarzy nie oddała już tej zaliczki i zdecydowanie utrzymała prowadzenie do samego końca.

Set 2

Jeżeli fani Radwańskiej myśleli, że co najgorszej już za nimi to mocno się mylili. Isia grała słabo i nie ma się co oszukiwać, zasłużenie przegrała cały mecz. W drugiej partii już na stracie została przełamana. Siegemund przed turniejem nie była znana szerszej publiczności, a w tym meczu pokazała, że potrafi grać w tenisa. Znakomite drop shoty, solidne podanie i rozrzucanie po korcie dało jej zdecydowane zwycięstwo z wiceliderką rankingu. Polka próbowała nawiązać walkę, ale na nic się to zdało. Turniejowa „jedynka” w tym secie ugrała jedynie dwa gemy! Po godzinie i 25. minutach gry reprezentantka gospodarzy mogła się cieszyć z pierwszego finału turnieju WTA w swojej karierze.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz