03.09.2016

Radwańska powalczy o ćwierćfinał US Open!

Agnieszka Radwańska w dwóch setach (6:2, 6:3) pokonała Carolinę Garcię i awansowała do IV rundy wielkoszlemowego US Open! Poziom tej rywalizacji był nieco rozczarowujący, jednak najważniejsze jest to, że Polka zaoszczędziła siły i bez straty partii gra dalej. Kolejną rywalką krakowianki będzie Ana Konjuh, z którą mierzyła się w tym roku na Wimbledonie.

Set 1

Pojedynek III rundy pomiędzy Polką, a Francuzką rozpoczął się korzystniej dla tenisistki reprezentującej biało-czerwone barwy. Już na początku meczu Garcia grała agresywnie i dość skutecznie, jednak Isia cierpliwie odpierała ataki rywalki co przynosiło jej punkty, a po chwili przełamanie. Na wyrównanie nie musieliśmy długo czekać, bo już w kolejnym gemie słabe podanie naszej zawodniczki i wiatr utrudnił grę, czego efektem był stracony serwis. W dalszej części spotkania tenisistki nie miały problemów z wygrywaniem własnych podań i toczyły równą walkę.

Radwańska od początku świetnie spisywała się w defensywie, jednak w piątym gemie była ścianą, na którą tenisistka Trójkolorowych nie potrafiła znaleźć sposobu. Jak się okazało był to kluczowy gem w premierowej partii. Zupełnie rozstrojona Garcia popełniała proste błędy, nie kontrolowała uderzeń jak i swojego zdenerwowania. Dominacja Polki rosła z każdym kolejnym gemem, a bezsilna rywalka nie miała argumentów by przeciwstawić się turniejowej „czwórce”. Po 30. minutach gry Radwańska zakończyła pierwszego seta (6:2).

Set 2

Nieco trudniej było w drugiej części pojedynku. Podobnie jak w secie pierwszym Francuzka rozpoczęła od starty podania. Tenis jaki prezentowała w tym fragmencie meczu był zdecydowanie poniżej możliwości 33-rakiety świata. Narastająca frustracja, gesty i nerwy powodowały jeszcze większe problemy 22-latki urodzonej w Saint-Germain-en-Laye. Niemalże bez gry Isia prowadziła już 3:0.

W czwartym gemie Garcia nieco odzyskała wiarę w swoje umiejętności i przerwała fatalną passę, w której straciła aż osiem gemów z rzędu! Chociaż rywalka zmniejszyła straty i „wyciągnęła” gema ze stanu 0:40, grała bardzo nieregularnie i nerwowo, co zaważyło o losach tego meczu. Radwańska przez całe spotkanie była bardzo skoncentrowana, wykorzystała niemoc swojej przeciwniczki i zakończyła seta (6:3).

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz