17.08.2017

Radwańska pożegnała się z turniejem w Cincinnati

Radwanska-Cincinnati

Reprezentantka Polski przegrała 0:2 (4:6 4:6) z Julią Goerges w I rundzie turnieju w Cincinnati. To był bardzo słaby mecz w wykonaniu Radwańskiej, której zabrakło przede wszystkim determinacji i woli walki. Isia po przyzwoitym występie w Toronto, tym razem zawiodła wszystkich swoich fanów. Kolejnym przystankiem krakowianki w tenisowym kalendarzu jest New Haven.

Fatalny początek seta

Spotkanie rozpoczęło się tragicznie dla naszej zawodniczki. Agnieszka szybko oddała dwa swoje podania i po kilku minutach przegrywała już 0:3! Na szczęście rywalka także miała problemy z własnym serwisem. To dało nadzieję na uratowanie seta, ponieważ już chwilę później Radwańska wyrównała. Niestety w końcówce zabrakło regularności, która musiała pojawić się przy tak ofensywnie nastawionej przeciwniczce. Goerges atakowała każdą krótszą piłkę, wchodziła w kort przy drugim podaniu Polki, a później nie miała już problemu z rozprowadzaniem wymian. Mimo, że Isia zdobyła dwa breaki, to ostatecznie przegrała partię po 40. minutach gry (4:6).

Ofensywa ponad wszystko

Druga część pojedynku była nieco lepsza w wykonaniu Radwańskiej. Przede wszystkim Biało-Czerwona straciła tylko raz swoje podanie, lecz to wystarczyło, aby reprezentantka Niemiec awansowała do kolejnej fazy turnieju. Zemściły się sytuacje z szóstego i ósmego gema tego seta, kiedy to Agnieszka miała kilkukrotnie szanse na przełamania. Goerges podbudowana takim przebieg zdarzeń odpowiedziała breakiem i tym samym zwyciężyła całe spotkanie! Ostatniego gema utrzymała „na sucho” i mogła być bardzo zadowolona ze swojej dyspozycji (4:6).

Co się dzieje z Agnieszką?

Ten mecz dobitnie pokazał, że coś jest nie tak z naszą tenisistką. Radwańska grała bez pomysłu, czekała na błędy rywalki, a to z dobrze dysponowaną przeciwniczką zawsze kończy się źle. W dodatku po meczu pojawiły się głosy, że Agnieszce zabrakło woli walki. Nie biegała do wszystkich piłek, nie broniła tak jak nas do tego przyzwyczaiła. Czy to rzeczywiście było przyczyną tak słabego spotkania? Być może znów Isia ma problemy z nogą? Tego prawdopodobnie dowiemy się już niedługo. Za dwa tygodnie docelowa impreza w Nowym Jorku, a tam jeżeli krakowianka myśli o uratowaniu sezonu, musi spisać się wzorowo. Łatwo nie będzie, ale czy stać na to 28-latkę? Zapraszam do dyskusji!

Zobacz także

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Radwańska pożegnała się z turniejem w Cincinnati"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

Bedzie Lucic-Baroni albo Peng, i cwiercfinał po jednym wygraniu jednego meczu! Piekny turniej :)
Bouchard troszke sie stawiała, ale przytyła, widocznie ma problemy sercowe. Troszke kluskowata, przez co łatwiej przewidywalna. Co ciekawe, przy siatce miała chyba wiecej wygranych niz Radwanska. Isia cwiczyła z Genie obrone, widac stawia na swoj dawny styl, najpierw obrona a potem atak. Z Bouchard była to dobra taktyka, bo Genie miała na koniec 50 niewymuszonych błedow. Tylko z kim Radwanska pocwiczy atak?

Party
Gość

Widac smietanka opuszcza New Haven – odpoczywa przed US Open.
Bye- Davis – Siniakowa (a moze Lucic-Baroni ?) – Stephens – Navarro
czteru mecze i tutul New Haven obroniony!

Party
Gość

Moze sie spieszyła do New Haven. Licze na sukces i trzecia runde. A potem eksplozja formy w Nowym Jorku.

wpDiscuz