01.03.2017

Radwańska, Radwańska…kto po Radwańskiej?

przez

Fed_Cup_Junior_2016

Lata lecą, a czasu na wygranie Szlema coraz mniej. Już za niespełna tydzień, Agnieszka Radwańska obchodzić będzie 28 urodziny. Niepodważalnie wciąż pozostaje niezwykle utytułowaną gwiazdą polskiego tenisa i stanowi wzór dla amatorów oraz profesjonalistów tej dziedziny. Jednak nic nie trwa wiecznie i już wkrótce Isia może zakończyć karierę, a wtedy…no właśnie, co wtedy?

Piękny sen

Kiedy w 2005 roku wkraczała do touru, nadzieje na sukcesy były, ale na pewno nie tak wielkie. Nikt zapewne nie przypuszczał, że Agnieszka z Krakowa zgarnie aż 20 tytułów WTA i stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych tenisistek na świecie. Tym samym pokazała, że Polak potrafi i dała przykład młodszemu pokoleniu, jak powinno się walczyć o swoje marzenia.

Próbowało wielu

Poza Radwańską, podobnymi osiągnięciami, ale w męskim Tourze, może pochwalić się emerytowany już Wojciech Fibak, który ostatni raz na korcie stanął w 1988 roku! To pokazuje, jak trudno wybić się polskim singlistom na poziom światowy. Wielu próbowało, ale nikomu nie udało się choćby zbliżyć do wyników powyższej dwójki. W tym gronie znajdują się m.in. Jerzy Janowicz, Marcin Matkowski, Łukasz Kubot, Alicja Rosolska, a nawet młodsza siostra Isi, Ula Radwańska.

Czemu nie mamy gwiazd światowego formatu?

Moim zdaniem przyczyn należy szukać w braku przygotowania mentalnego oraz niekompletnych umiejętnościach. Nie wynika to wcale z braku starań zawodników, ale przede wszystkim z braku odpowiedniej szkoły w Polsce, która potrafiłaby rozwinąć ukryty talent. I chociaż mamy kilku doświadczonych mentorów np. Tomasza Wiktorowskiego (obecnego trenera Agnieszki Radwańskiej) czy Macieja Synówkę (od niedawna nadzorującego postępy Belindy Bencic), to wciąż zbyt mało. Również wiedza o tenisie jest nikła, a sam sport do najtańszych nie należy, przez co w Polsce zainteresowanie, ale i profesjonalna gra nie stoi na takim poziomie jak na przykład w Czechach lub w Rumunii. Czy to znaczy, że po „erze Radwańskiej” nie będzie już miejsca dla polskich tenisistów w światowych czołówkach? Na szczęście pojawiają się młodzi, zdolni tenisiści, którym warto się przyjrzeć.

Światełko w tunelu

Kamil Majchrzak (obecnie 267. ATP), 21-latek z Piotrkowa Trybunalskiego pod czujnym okiem Jakuba Ulczyńskiego dotarł nawet na 257. miejsce (19 października 2015) rankingu. W 2013 roku wraz z Amerykaninem Martinem Redlickim zwyciężył w turnieju deblowym juniorskiego Wielkiego Szlema US Open, a w 2014 w deblowym turnieju Australian Open dotarł do półfinału, jednocześnie zdobywając ćwierćfinał w singlu. Brał też udział w meczach Pucharu Davisa, w których nie raz można było podziwiać spektakularne akcje. Niestety doznał poważnej kontuzji, co jak na razie wyeliminowało go z gry.

Kolejną ciekawą, młodą postacią polskiego tenisa jest szturmująca ostatnio światowe korty Iga Świątek, która podczas tegorocznego juniorskiego Australian Open w parze z Mają Chwalińską osiągnęła finał turnieju. To nie jedyne osiągnięcie tej zaledwie 16-letniej tenisistki z Raszyna. W 2016 roku osiągnęła półfinały Wimbledonu i US Open w grze podwójnej dziewcząt, a podczas Roland Garros dotarła do ćwierćfinału gry singlowej. Wygrała również debiutancki turniej zawodowy ITF w Sztokholmie (10 000 $). W 2017 roku wygrała swój drugi zawodowy turniej ITF w Bergamo (15 000 $).

Duże sukcesy na światowych kortach odnoszą też inni polscy zawodnicy, ale o powyższej dwójce, jako o juniorach czy początkujących zawodowcach z naszego kraju, da się usłyszeć najwięcej w światowych mediach sportowych. Poza nimi, uwagę przykuwają na pewno Maja Chwalińska, Magdalena Fręch, czy Hubert Hurkacz.

A czy wg Was po zakończeniu tzw. „ery Radwańskiej”, Polska ma szanse na ponowne zaistnienie w rankingach tenisowych? Jak widzicie rozwój polskich młodych talentów? A może Isia nie złoży rakiety tak szybko, jakby się to mogło wydawać i pogra dla nas jeszcze przez długie lata? Może Jerzy Janowicz, Ula i Magda zaskoczą formą i powrócą na szczyt? Jakie jest Wasze zdanie na temat przyszłości polskiego tenisa? Zapraszam do dyskusji pod tym wpisem!

Zobacz także

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Radwańska, Radwańska…kto po Radwańskiej?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Party
Gość

No i z trudnego losowania zrobilo sie znosne. Makarowa rozkojarzona przegrala 4-6,2-6 i Radwanska zagra z Sara Sorribes Tormo (WTA 105 ).
Nie wyobrazam sobie porazki z Tormo.

Party
Gość

Radwanska ur. 6 marca,
„birthday girl” na wtatennis.com., w prezencie „best shots from 2015”,
moze czas na mały prezent urodzinowy od samej siebie?

Party
Gość

Jesli Iga Świątek podszkoli sie technicznie, i bedzie dbac o siebie, omijac kontuzje, to bedziemy miec wielkiego szlema. Bo geny, warunki fizyczne i predyspozycje ma wysmienite. Chwalinskiej tez wypada zyczyc dobrego rozwoju, ale w tej chwili to Iga jest dominatorem.

wpDiscuz