19.08.2015

Radwańska rozczarowuje w meczu ze Schmiedlovą!

Radwanska-Cinicnnati

Agnieszka Radwańska przegrała 1:2 (6:4 3:6 1:6) z Anną Karoliną Schmiedlovą (Słowacja) w I rundzie turnieju w Cincinnati. Polka nie mogła znaleźć odpowiedniego tempa przez całe spotkanie. Dodatkowo w drugiej partii nabawiła się lekkiego urazu palca, co prawdopodobnie przeszkadzało jej w grze. Miało być gładkie zwycięstwo z niżej notowaną przeciwniczką, a jest rozczarowująca porażka. Miejmy nadzieję, że przed US Open 26-latka odpocznie i pokaże się choćby tak jak w Stanford, czy Toronto. W kolejnej fazie zawodniczka z Koszyc zagra z Iriną Begu (Rumunia).

Tenisistki rozpoczęły spotkanie bardzo spokojnie, obie pewnie wygrywając własne serwisy (1:1). Już na wstępie mogliśmy oglądać ciekawe wymiany. Radwańska od początku dawała się wykazać Schmiedlovej w ataku, ale Słowaczka nie potrafiła wykorzystywać inicjatywy na korcie. W trzecim gemie Isia miała pierwsze okazje do przełamania, lecz tym razem rywalka zdołała się wybronić (1:2). Krakowianka chwilę później miała drobne problemy przy swoim kolejnym podaniu. Na szczęście utrzymała gema i wyrównała stan seta (2:2). Od czasu do czasu swoich sił w ofensywie próbowała także Aga. Niestety większość piłek lądowała poza kortem, a dodatkowo przeciwniczka świetnie serwowała co zapewniło jej ponowne prowadzenie (2:3). Tegoroczna triumfatorka z Katowic zaskakująco dobrze radziła sobie podczas wymian z 15. rakietą świata. Schmiedlova przełamała podanie Polki i była krok bliżej do wygrania partii (2:4). Już kilka minut później Aga miała szanse do odłamania i ją wykorzystała (3:4). Zawodniczki grały solidnie, długie i efektowne wymiany mogły podobać się zgromadzonej publiczności. Radwańska wygrała drugiego gema z rzędu i gra zaczęła się „od nowa” (4:4). Co więcej nasza najlepsza singlistka ponownie zdobyła breaka i była bardzo blisko wygrania seta (5:4)! Doświadczenie Isi dało dużo spokoju w decydującym momencie. Gema zakończyła asem, tym samym zwyciężając premierową odsłonę (6:4).

Druga partia także zaczęła się od podania reprezentantki Słowacji, która pewnie go obroniła (0:1). O wiele trudniejszą przeprawę miała Agnieszka, która ostatecznie została przełamana (0:2)! Schmiedlova zagrała bardzo ofensywnie i to się jej opłaciło. Przeciwniczka z gema na gem się rozkręcała coraz łatwiej radząc sobie na korcie (0:3). Zupełnie inaczej radziła sobie Radwańska, która z trudem wygrywała kolejne punkty. Podczas czwartego gema tej części pojedynku krakowianka potrzebowała pomocy medycznej i mieliśmy przerwę w meczu. Na szczęście turniejowa „trzynastka” mogła dalej kontynuować spotkanie i wygrała swoje pierwsze podanie w tym secie (1:3). Słowaczka wykorzystała niedyspozycję Agi i wygrała gema „na sucho” (1:4). Isia także wygrała swój serwis, chociaż zdarzały się proste błędy z jej strony (2:4). Schmiedlova nie potrafiła tego wykorzystać, ale za to bardzo pewnie trzymała swoje podanie (2:5). Rywalka miała dwie piłki setowe, jednak nie udało się jej zakończyć partii. Radwańska zachowała szansę na powrót, jednak 41. rakieta świata nie dała sobie wydrzeć wygranej (3:6).

Decydująca odsłona rozpoczęła się od akcji przy siatce, którą wygrała dobrze dzisiaj dysponowana zawodniczka z Koszyc. Agnieszka miała duże problemy z utrzymaniem gema, ale tym razem Schmiedlova nie wykorzystała swojej szansy (1:0). Słowaczka znakomicie mijała naszą reprezentantkę pod siatką i pewnie obroniła podanie (1:1). Frustracja Polki rosła coraz bardziej, nie miała żadnych szans przy serwisie przeciwniczki, strasznie męczyła się w wymianach, a na dodatek Anna Karolina wcale nie zamierzała zwalniać tempa. Niżej notowana tenisistka prezentowała się bardzo dobrze i zasłużenie po raz kolejny przełamała Radwańską (1:2)! 26-lakta mogła szybko odpowiedzieć, ale świetny przegląd na korcie, uderzenia pod końcową linię i regularna gra rywalki zapewniły jej powiększenie przewagi (1:3). Niestety chwilę później Isia była kompletnie bezradna i ponownie straciła serwis (1:4). Nie ma co ukrywać, że Agnieszka rozczarowała tym występem, a Schmiedlova wręcz przeciwnie. Młoda Słowaczka jest notowana pod koniec pierwszej pięćdziesiątki rankingu, a niektóre zagrania zasługiwały przynajmniej na TOP10. Spokój i opanowanie przez całe spotkanie to kolejna rzecz, którą imponowała nasza południowa sąsiadka. 20-latka nie dała żadnych szans w decydującej odsłonie i bardzo łatwo wygrała (1:6)! Radwańska kończy przygodę w Cincinnati, pozostaje kibicować tylko Janowiczowi w Western & Southern Open.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz