19.08.2016

Radwańska w ćwierćfinale turnieju Western & Southern Open!

Agnieszka-Radwanska-Western-Southern-Open

Agnieszka Radwań­ska wygrała 2:1 (6:7 6:4 6:0) z Johanną Kontą w III run­dzie tur­nieju w Cin­cin­nati. Polka poza pierw­szą par­tią grała bar­dzo pew­nie. W pełni zasłu­że­nie po dwóch godzi­nach i 19. minu­tach gry awan­so­wała do ćwierć­fi­nału Western & Southern Open. Jej kolejną rywalką będzie Simona Halep, która bez więk­szych kło­po­tów poko­nała Darię Gavri­lovą.

Set 1

Otwar­cie nale­żało do niżej noto­wa­nej teni­sistki, cho­ciaż Radwań­ska sku­tecz­nie obro­niła break pointa i wyszła na pro­wa­dze­nie. O wiele pew­niej swoje poda­nie wygrała Konta, która chwilę póź­niej prze­ła­mała naszą teni­sistkę. Od tego momentu obie teni­sistki nie potra­fiły wygrać swo­jego ser­wisu i publicz­ność zgro­ma­dzona na sta­dio­nie oglą­dała jesz­cze trzy bre­aki z rzędu! Co naj­cie­kaw­sze w koń­cówce seta żadna z zawod­ni­czek nie dała już szans rywalce i doszło do tie-bre­aka, w któ­rym Bry­tyjka zde­kla­so­wała Agnieszkę. Wynik „dodat­ko­wego” gema mówi sam za sie­bie i nie ma żad­nego uspra­wie­dli­wie­nia na słab­szą postawę kra­ko­wianki w naj­waż­niej­szych momen­tach tej odsłony.

Set 2

Na szczę­ście Radwań­ska wzięła się w garść i póź­niej grała już kon­cer­towo. Począ­tek dru­giej par­tii nie zapo­wia­dał niczego nad­zwy­czaj­nego, obie grały pew­nie przy swo­ich ser­wi­sach i tylko na star­cie Isia bro­niła break poin­tów. Póź­niej to Konta miała o wiele więk­sze pro­blemy, w dzie­wią­tym gemie została prze­ła­mana i straty nie zdo­łała już zni­we­lo­wać. Trzeba przy­znać, że Polka świet­nie zagrała na retur­nie, a na doda­tek błędy ze strony Johanny uła­twiły biało-czer­wo­nej zdo­by­cie bre­aka. To bar­dzo pod­bu­do­wało naszą teni­sistkę, która wła­sne poda­nie zaczęła od pro­wa­dze­nia 40:0, jed­nak wyko­rzy­stała dopiero trze­cią szansę na zakoń­cze­nie seta.

Set 3

W roz­strzy­ga­ją­cej czę­ści poje­dynku na kor­cie ist­niała już tylko Radwań­ska! Konta, która pró­bo­wała cho­ciaż tro­chę nawią­zać do gry z poprzed­nich par­tii nie wygrała nawet gema! Co wię­cej Isia oddała rywalce tylko sześć punk­tów w całym secie. To poka­zuje jak dobrze fizycz­nie przy­go­to­wana jest 27-latka z Kra­kowa, która nie dość, że biega do każ­dej piłki, to jesz­cze jest w sta­nie grać na naj­wyż­szym pozio­mie po ponad dwóch godzi­nach od roz­po­czę­cia spo­tka­nia.

 

Zobacz także

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz